30 lat z folklorem dookoła świata

30 lat z folklorem dookoła świata
Fot. Kacper Jaśkowiec

Jeśli można wskazać jakąś instytucję, dzięki której o Myślenicach mogli usłyszeć mieszkańcy nawet najbardziej odległych zakątków świata, to „Ziemia Myślenicka” przychodzi na myśl na pierwszym miejscu. Przez 30 lat działalności jak podkreślił dyrektor Zespołu Pieśni i Tańca Piotr Szewczyk w czasie swojego tournee okrążyli kulę ziemską. Mało kto chyba w Myślenicach może powiedzieć, że nie ma lub nie miał w tym zespole choćby jednego znajomego, czy nawet kogoś z rodziny

W tym czasie przez zespół przewinęło się kilkaset osób, a sporą część wychowanków mogliśmy zobaczyć na dwóch jubileuszowych koncertach jakie odbyły się 8 i 9 grudnia w sali widowiskowej Myślenickiego Ośrodka Kultury i Sportu.

Imponujący jest jednak nie tylko potencjał kadrowy jaki nosi w sobie „Ziemia Myślenicka”. Musi robić wrażenie również rozległy repertuar zaprezentowany w czasie jubileuszu. Program, który mogliśmy zobaczyć obejmował zarówno te elementy folkloru, które miał w swoim repertuarze zespół u zarania swych dziejów w 1985 roku, jak i zupełnie premierowe prezentacje dotyczące muzyki i tańców ludowych Szczerzyca, czy też Beskidu Śląskiego. A obok nich wiązanki pieśni i tańców Lachów Sądeckich, folkloru Ziem Przeworska, Fałkowic, a nawet obszerna prezentacja miejskiego folkloru starej Warszawy. Solistom, tancerzom i chórzystom towarzyszyły dwa zespoły, a Kapela Tomka Pawlaka wykonała również dwa utwory ze swojego repertuaru.

Muzyka ludowa uchodzi często za rozrywkę, którą zajmują się głównie starsze osoby, ale sądząc po przekroju wiekowym „Ziemi Myślenickiej” jest to zupełnie nieuzasadniona opinia, bo w 9 grupach wiekowych jakie zobaczyliśmy na jubileuszu spora część, to artyści których zobaczymy na jubileuszu dwu- a może nawet trzykrotnie, czasowo okazalszym od tego piątkowo-sobotniego. Ponad 200 wykonawców których można było podziwiać na jubileuszowym koncercie, to ludzie najrozmaitszych profesji i z najróżniejszych środowisk się wywodzący. Mało kto chyba w Myślenicach może powiedzieć, że nie ma lub nie miał w tym zespole choćby jednego znajomego, czy nawet kogoś z rodziny. To tylko dowodzi jak bardzo „Ziemia Myślenicka” wrosła w kulturowy krajobraz Myślenic i całego naszego regionu.

Piotr Szewczyk, obecny kierownik zespołu: - Świętujemy dziś uroczyście jubileusz 30-lecia działalności artystycznej Reprezentacyjnego Folklorystycznego Zespołu Miasta i Gminy Myślenice - Zespołu Pieśni i Tańca „Ziemia Myślenicka”. Za nami setki koncertów i prezentacji, niezliczone minuty i kilometry artystycznych wojaży.

Od 30 lat w niezmiennej formie i z tym samym zaangażowaniem „Ziemia Myślenicka” prezentuje najciekawsze i najbarwniejsze elementy polskiego folkloru. Jesteśmy wielką rodziną którą łączy pasja do tańca, muzyki i śpiewu. Dla wielu z nas zespół stał się drugim domem w którym czekają na nas wspaniałe przygody i wyzwania.

Na przestrzeni lat w zespole zmieniali się ludzie, programy artystyczne, koncepcje rozwoju czy charakter działalności, nie zmienił się jednak klimat. Niezwykła atmosfera budowania tożsamości regionalnej i narodowej oraz pielęgnacja zapomnianych wartości, to ideały które także dziś, po 30 latach od pierwszego publicznego koncertu zespołu są żywe w sercach artystów w nim występujących.

Historia zespołu „Ziemia Myślenicka” to spotkanie z folklorem kilku pokoleń i kilkuset artystów. To także świadectwo wielkich twórców i miłośników tradycji takich jak: Henryk Duda - założyciel „Ziemi Myślenickiej”, czy Jan Koczwara - wieloletni dyrektor Domu Kultury w Myślenicach.

Dla niego istniał taniec i perfekcja wykonania…

o Henryku Dudzie - założycielu Zespołu Pieśni i Tańca „Ziemia Myślenicka” pisze jego syn

Urodził się dla tańca, a sale taneczne stały się jego drugim domem. Już jako chłopak wracał z zabaw tanecznych nad ranem mimo zmęczenia i bolących nóg. Wydaje się, że tańczył od zawsze, a choreografia i artyzm tego człowieka nie znały granic…

Centralne dożynki w Warszawie na stadionie. Na trybunie, z mikrofonem Henryk Duda, a na płycie stadionu tancerze. Układa mazura. Asystenci są przy swoich grupach w wyznaczonych sektorach i realizują zalecenia wypowiadane do mikrofonu. Napięcie wielki bo nie da się tak łatwo układać jak w sali baletowej czy tanecznej. Tylko jedna osoba ma widok z góry i musi dobrze wszystkich poprowadzić, by cały układ tańca był ciekawy w rysunkach i dokładny w jakości kroków i figur. Tancerze specjalnie dobrani z wielu Zespołów Pieśni i Tańca całej Polski i wyćwiczeni na zgrupowaniu. I udało się. Rysunki piękne. Międzyrysunki powstające przy zmianach równie cudne. Na płycie stadionu zaistniał w przepięknych kostiumach ludowych mazur na 512 par…

Bogate życie, wśród uczniów, przyjaciół wiele znanych osób. Nie to go jednak fascynowało. Był zbyt skromny, by tym wszystkim się chwalić. Dla niego istniał taniec i perfekcja wykonania… Czasem kat, a innym razem serce na dłoni…

To czas na wspomnienie tego jaki był, co do nas mówił i jak tworzył. Radujmy się, że z nami pracował, bo dzięki niemu mamy ten jubileusz…

Pozostały wspomnienia pierwszego obozu kondycyjno-wypoczynkowego w Mszanie Dolnej, pierwszego koncertu z 21 lipca 1987 roku, pierwszego zagranicznego wyjazdu (21 dni) do Finlandii i jego opieka z Góry.

Grzegorz Duda, grudzień 2017

Rafał Podmokły Rafał Podmokły Autor artykułu

Dziennikarz, meloman, biblioman, kolekcjoner, chodząca encyklopedia sportu. Podobnie jak dobrą książkę lub płytę, ceni sobie interesującą rozmowę (SPORT, KULTURA, WYWIAD, LUDZIE).