Piknik ekologiczny

Adam Dobek aktor Grupy Misterium

Adam Dobek 
aktor Grupy Misterium

Adam Dobek pochodzi z Myślenic. Na co dzień zajmuje się muzyką, akompaniuje na fortepianie na konkursach lokalnych i ogólnokrajowych. W tym roku kończy również edukację w średniej szkole muzycznej w klasie fortepianu. W pasyjnym przedstawieniu Misterium gra rolę Jezusa, będzie to już jego ósmy spektakl w Grupie. Przygotowania do premiery rozpoczęły się wyjątkowo wcześnie, bo już w grudniu zeszłego roku.

- Od kiedy grasz w teatrze i dlaczego zdecydowałeś się wstąpić do tej grupy?

W teatrze gram od 2015 roku. Do wstąpienia do Grupy Misterium zmotywowało mnie kilka powodów, ale zaczęło sie od tego, że moja mama jest aktorką i gra w niej, odkąd grupa istnieje. Jako dziecko chodziłem na jej przedstawienia i zazwyczaj wychodziłem z nich zachwycony. Nawet zazdrościłem trochę mamie. Na szczęście w tym samym okresie Marcin Kobierski zaczął reżyserować Jasełka Oazy Myślenickiej. Zgłosiłem się do nich i już na pierwszych próbach poczułem, że kocham stać na scenie i że daje mi to wiele radości. Kiedy więc tylko dowiedziałem się, że jest okazja, by wejść w szeregi Grupy Misterium, to od razu, bez wahania postanowiłem to uczynić.

- Co daje Misterium? Czego się tam nauczyłeś?

Bycie w Grupie przede wszystkim daje mi dużo radości. Możliwość występowania na scenie i wcielania się w kolejne postaci jest wspaniałą przygodą i świetną zabawą, a jednocześnie teatr bardzo rozwija mnie duchowo i daje szansę na rozwój umiejętności aktorskich.

- Tematyka spektakli jest religijna i ma wzbudzić osobiste refleksje u widza. A jak to jest z aktorem, który stoi na scenie? Czy te emocje też są twoim udziałem?

Jak najbardziej te emocje przekładają się na mnie, chociaż nie ukrywam, że im dłużej wystawia się jakąś sztukę, tym trudniejsze jest emocjonalne przeżycie przedstawienia. Jest to moim zdaniem świetna umiejętność, jeśli ktoś potrafi za każdym razem równie silnie angażować się w rolę. Ale przekaz, który mogę odnieść do mojego życia, odnajduję właściwie w każdym spektaklu, który zaczynamy realizować. Nawet niekoniecznie w mojej roli, chociaż i to czasem się zdarza. W zdecydowanej jednak większości trafiają do mnie sceny moich kolegów i koleżanek z Grupy. Co ciekawe, przekaz ten bardzo często wpasowuje się idealnie w moje życie, w to, co czuję, co aktualnie przeżywam.