Alicja Święch

Alicja Święch
Wychowanki Myślenickiego Klubu Petanque, zdobywczyni wielu medali i trofeów w kraju i za granicą. Fot. M. Gaczyńska

– Od dwunastu lat uprawia pani petanque, sport, który jest mało znany w Polsce, ale u nas klub miłośników tej gry istnieje od lat. Jak ocenia pani myślenickie zainteresowanie tą dyscypliną?

– Jakieś zainteresowanie jest, ale nie jest ono jeszcze niestety zbyt wielkie, chociaż wciąż ciągle rośnie. Coraz więcej osób zna tę dyscyplinę sportową i miło ją kojarzy. Przechodząc przez Zarabie trudno nie zauważyć naszych boisk, bulodromów oraz trenujących tam naszych klubowiczów. Od początku istnienia klubu szkolenie objęło 86 zawodników, z których osiemnastu osiągnęło poziom kadry polskiej juniorów i młodzieżowców. Sześcioro z nich dostało się do kadry Polski seniorów. Zdobywają kolejne medale mistrzostw Polski w różnych kategoriach. Ponadto nasi klubowicze bronią barw Polski podczas mistrzostw świata i Europy. Korzystając z okazji, serdecznie zapraszam do nas, aby porzucać i zapoznać się z czymś nowym, co może się stać pasją, tak jak się to stało w moim przypadku. Nie ma znaczenia płeć, wiek czy sprawność sportowa. W petanque może grać każdy bez wyjątku. Każdy może też wziąć udział w organizowanych przez nasz myślenicki klub turniejach, o których można się dowiedzieć za pośrednictwem mediów społecznościowych.

– Wielokrotnie reprezentowała pani nasz myślenicki klub na zawodach w kraju i za granicą, ostatnio na Mistrzostwach Europy w południowej Francji – Palavas. Z jakim rezultatem wróciła pani do domu?

– Jestem bardzo dumna z tego, że mogłam reprezentować nasz kraj. Jeżeli chodzi o wynik ostatnich drużynowych (tripletowych) mistrzostw Europy kobiet, to nie jestem do końca zadowolona. Wiem, że mój zespół stać na więcej, ale i tak rezultat jest zdecydowanie wyższy, niż w latach poprzednich. Dodatkowo każda taka impreza sportowa to niezapomniane przeżycie i cudowna przygoda. Po tym turnieju, miałam też okazję brać udział w mistrzostwach świata w Hiszpanii w kategorii dubletów kobiecych oraz par mieszanych (mixty). Tam udało mi się osiągnąć zadowalający wynik, w szczególności jeżeli chodzi o turniej mixtowy. Zakwalifikowanie do najlepszej szesnastki wśród drużyn z całego świata to nie lada wyczyn i wspaniałe osiągnięcie.

– Co jeszcze ma pani w planach na ten rok?

– Postawiłam sobie jeszcze kilka celów do osiągnięcia w tym roku. W połowie sierpnia będę brała udział w Mistrzostwach Polski Kobiet w kategorii tripletów, a we wrześniu wystąpię w Klubowych Mistrzostwach Polski. Turniej kobiecy jest dla mnie bardzo ważny, gdyż będę broniła tytułu mistrzowskiego, natomiast zawody drużynowe to walka w I lidze klubów w Polsce. Każda z tych imprez będzie przybliżać mnie i mój klub do reprezentowania kraju na arenie międzynarodowej. Dodatkowo w reprezentacji kraju przygotowuję się do najważniejszego turnieju tego sezonu, czyli Mistrzostw Świata Kobiet (triplety), które odbędą się w Kambodży. Wakacje spędzę tylko z kulkami. W tym roku, tak samo jak w ubiegłym, wybieram się do Francji na przeróżne turnieje. Pozwala mi to na zdobycie doświadczenia i „ogranie się” z najlepszymi graczami na światowym poziomie. Petanque jest moją pasją, traktuję je więc jak odpoczynek połączony z ciągłym rozwojem i samodoskonaleniem się.

Maria Gaczyńska Maria Gaczyńska Autor artykułu

Dziennikarka, założycielka portalu internetowego pn. wmyślenicach.pl,, interesuje się głównie sprawami społeczno-politycznymi miasta i regionu