Życzenia Wielkanocne

Anna Faber - ukryte oblicze

Anna Faber - ukryte oblicze

Anna Faber sama o sobie pisze - „Jako mała dziewczynka biegając z aparatem taty nie przypuszczałam, że fotografia stanie się tak wielką moją pasją"

Ukończyłam Beskidzkie Szkoły Sztuki Użytkowej i to właściwie było początkiem mojej przygody z fotografią. To tam poznałam Mieczysława Wielomskiego po którego wykładach zaczęłam wierzyć w to, że fotografia może nieść ze sobą jakiś przekaz. Że jest ona sztuką wyrazu samego siebie. Swoje małe osiągnięcia dzielę ze Stowarzyszeniem Myślenickiej Grupy Fotograficznej, której jestem członkiem. Z mgFoto dzielę uczucie jakim jest miłość do fotografii i potrzeba wyrażanie siebie. Moje prace wraz z fotografiami mgFoto zilustrowały tomik wierszy „Tilii”. Był to dla mnie bardzo ważny krok, a sam tomik ma specjalne miejsce u mnie w sercu i na mojej półce”.

Fotografie Anny Faber można było oglądać do tej pory na wystawach zbiorowych w Bytomiu, Lanckoronie, Janowie, Krościenku nad Dunajcem, Myślenicach, Bełchatowie oraz Reggio di Calabria. Wystawa której wernisaz odbył się 29 stycznia w Miejskiej Bibliotece Publicznej im. ks. J. Kruczka w Myślenicach nosi tytuł „Nokturn niespokojny”. Nokturn to w sztuce utwór muzyczny, malarski bądź poetycki przedstawiający jakiś obraz nawiązujący do nocy. W przypadku muzyki nokturn ma charakter spokojny i wyważony, zaś w swoim literackim ujęciu towarzyszy mu refleksyjny i marzycielski nastrój. O swoim nokturnie niespokojnym Anna Faber pisze nawiązując do Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, który jest jej artystyczną inspiracją: „Czyż nie żyjesz pomiędzy światłem a cieniem ? Podążając przez życie alejami cieni wzdłuż popękanych szarych murów poszukując światła. Na każdym kroku czają się „wężowiska zmian” i strachy.

Kroczysz w rytm melodii granej przez życie, z sercem wystukującym kolejne takty. Kierując wzrok ku jasnym ideom pokonujesz przeciwności losu i zawiłe meandry codzienności. Nagrodą dla wytrwałych jest zasłuzony blask. Nokturn niespokojny to opowieść o mnie, a może także o tobie”. Przeważająca większość fotografii które można zobaczyć na myślenickiej wystawie przedstawia ciemne uliczki miast, zacienione alejki i strefy mroku miejskich zaułków. Miejsca które teoretycznie powinny nas odpychać na fotografiach Anny Faber fascynują. Lech Janerka śpiewał kiedyś: „Strzeż się tych miejsc” ale te miejsca przyciągają. Chce się tam być. Lublin, Cieszyn, Bytom czy też Lwów na czarno-białych fotografiach kryją jakąś magię, a w centrum każdego z tych obrazów człowiek dostrzega światło ku któremu chce się dążyć. To pierwsza indywidualna wystawa Anny Faber, ale efekty są zachęcające. Czekamy na kontynuację tej nocnej przygody.

Rafał Podmokły Rafał Podmokły Autor artykułu

Dziennikarz, meloman, biblioman, kolekcjoner, chodząca encyklopedia sportu. Podobnie jak dobrą książkę lub płytę, ceni sobie interesującą rozmowę (SPORT, KULTURA, WYWIAD, LUDZIE).