Emil Biela

Emil Biela

Pisarz, felietonista. Ukończył filologię polską w Wyższej Szkole Pedagogicznej (Kraków). Debiutował w 1962 r. na łamach tygodnika "Życie Literackie" jako poeta.

Samotność wędrowca

Mateusz ma dwadzieścia pięć lat. Jest człowiekiem samotnym. Uprzejmy, chłodny, jak woda w basenie, w którym kąpie się obowiązkowo. Skończył studia na Uniwersytecie Jagiellońskim. Zdobył tytuł magistra historii. Zdążył też trzykrot...

Uciupię ci głowę

Sędzia i dwóch ławników z pewnym zawstydzeniem patrzą na starego człowieka, który stoi przed nimi za barierką dla świadków. Siwy mężczyzna płacze, gdy sędzia pyta: - Niech świadek powie - jak oskarżony straszył świadka. Stary od...

Wieczorne kłótnie

Mówiąc prawdę, to nie mogli przeżyć ani jednego dnia, aby nie spierać się ze sobą. Nie było to jednak nic poważnego. Ot, takie spory wiatru z krzewem. Jeden wieje, a drugi się chwieje! Pozornie waśń, a w rzeczywistości latami trwa...

Okaryna

Od śmierci pani Marii O. upłynęło już kilkadziesiąt lat, ale czas nie zatarł wspomnień. Jakże kochały ją wszystkie uczennice i pieszczotliwie przezywały ją „Otóżką”, bo nauczycielka lubiła używać słowa „otóż”. Siwowłosa, wysoka...

Jak nie być chomątem?

Wzgórza okalające miasteczko miały modnie podpalone czupryny lasów, ale chyba nikt tego nie spostrzegł poza słońcem i księżycem. Ale ten ostatni rzadko się w tej okolicy pojawiał, bo jak zwykle samotnie włóczył się po bezdrożach w...

Tatuaże

Smutnie wyglądało miasteczko Felicji z murami pokrytymi tatuażami różnych napisów. Ze wstydem odczytywała je każdego dnia, idąc ulicami: PKO - pocoś kurcze oszczędzał? Łysy do Moskwy! Wypuścić ryby z puszek! I innych - czasem bard...

Sześć pochodni

Burza trwa zazwyczaj krótko. Czasem kwadrans, niekiedy godzinę. Wyszczekają się psy niebieskie i jest znowu spokój w niebieskim gospodarstwie Tym razem było inaczej. Piorunica trwała niestrudzenie całe popołudnie. Przerażone i...

Mężczyźni pięknie umierają

Gdy się przechodziło obok tego starego, drewnianego domu, czuło się, jak bije z niego jakieś ciepło. Zawsze tak było: latem, jesienią, a nawet zimą! Promieniał niewidzialną serdecznością, spokojem, trwałością, nieprzemijaniem. I...

Zabawa w psa

Henryk mówi, że nie jest w Polsce zupełnie źle, bo poczucie humoru w narodzie nie ginie. Na przykład na drzwiach sklepu spożywczego ktoś sprejem napisał: WYPOŻYCZALNIA UŻYWANEJ ŻYWNOŚCI, a na budce z używaną odzieżą zagraniczną po...

Rosół z Faraona

Wszyscy w miasteczku znali tę parę: Słojewski i jego pies, ogar. Zawsze byli razem: na zakupach, do pracy, a przede wszystkim na spacer. Byli jakby żywym herbem miasta. Ogar nazywał się Faraon i był pięknym psem. Umaszczony, ci...

Zaproszenie na pogrzeb

Już go więcej słońce nie zobaczy. Płyta grobowca powiedziała ostatnie słowo. Byłem na wielu pogrzebach i da los, że jeszcze na wielu będę, ale ten był dla mnie czymś niezwykłym. Byłem na niego zaproszony. Rzecz miała się następują...

Pies w kapeluszu

Bardzo kochał swoje zwierzęta! Wiele dla niego znaczyły: dwa kucyki bliźniaki: Kastor i Polluks, małpka Fara i pies Murat. Codziennie przed południem jechał maleńkim wózeczkiem ulicami zdroju i stawał z aparatem fotograficznym w p...

Ja też jestem zakochana

Kasia mieszkała w starej, drewnianej willi „Sarenka” wybudowanej w roku 1865, jak głosiła data umieszczona pod nazwą domu. Ale jeszcze starszy był żwawy potok, który od wieków koncertował niestrudzenie za domem. Pająki czasu ró...