Akcja

Barbara Bylica członkini Koła Gospodyń na Górnym Przedmieściu

Barbara Bylica 
członkini Koła Gospodyń na Górnym Przedmieściu

W Myślenicach mieszka od 30 lat, związana z Górnym Przedmieściem od 2007 r. Na co dzień pracuję zawodowo, a w kole gospodyń, którego celem jest krzewienie życia kulturalnego i podtrzymywanie tradycji, działa od 2016 roku. Jest osobą, która chętnie podejmuje działania na rzecz lokalnej społeczności. Lubi wyzwania i nie istnieją dla niej rzeczy, których nie da się zrobić.

Na Myślenickim rynku odbędzie się Kiermasz Wielkanocny, na którym koła gospodyń z naszej gminy będą mogły zaprezentować tradycyjne świąteczne potrawy. Jak wyglądają przygotowania do tego wydarzenia u państwa?

- Na wspólnym spotkaniu dwa tygodnie temu ustaliłyśmy, co będziemy przygotowywać na tegoroczny Kiermasz Wielkanocny. Staramy się, aby w prace te zaangażowane były w miarę możliwości wszystkie osoby działające w organizacji. Na naszym degustacyjnym stole na pewno znajdzie się mnóstwo smakołyków przygotowanych według tradycyjnej receptury. Do degustacji podamy żurek z jajkiem i białą kiełbasą, barszczyk czerwony, a także wiejski chleb ze smalcem, faszerowane jajka oraz wielkanocne ciasto: sernik, makowiec, czeski, czy też babkę. Będzie u nas można nabyć zakwasy na barszcz i żur, golonkę, krokiety, smalczyk oraz chrzan. Jak to mówią – dobra gospodyni potrafi wszystko ugotować, a przepisy nie są naszą tajemnicą, chętnie się nimi dzielimy.

- Jak wygląda działalność waszego Koła i w jakich wydarzeniach bierzecie udział?

- Działanie koła gospodyń jest odskocznią od codziennych spraw i obowiązków. W kalendarz wydarzeń wpisują się udziały w kiermaszach, doroczna Msza św. na polanie Mikołaj, Wigilia dla osób starszych i samotnych, czy obchody Święta Niepodległości. Co roku wijemy też wieniec dożynkowy oraz staramy się organizować degustacje i zabawy taneczne dla lokalnej społeczności. Bierzemy ponadto udział w konkursach dedykowanych dla kół gospodyń. Cały czas się rozwijamy i jesteśmy otwarte na nowe pomysły i działania.

- Jak w pani rodzinnym domu obchodzi się święta Wielkanocne?

- Tradycje i zwyczaje wielkanocne nadają tym świętom nadzwyczajnego uroku. Jesteśmy rodziną, która kultywuje polskie obyczaje. Dla mnie święta Wielkanocne obecnie kojarzą się z Ekstremalną Drogą Krzyżową, a niedziela palmowa jest jakby ich zaczątkiem. W domu rodzinnym odkąd pamiętam wspólnie przygotowywaliśmy z tatą własne palmy. Obecnie przenieśliśmy to na grunt naszego domu. W tym roku nie jest inaczej i prace nad palmą już trwają. Będzie ona wspólnym dziełem dwóch rodzin, ale szczegółów nie zdradzę i po efekt końcowy zapraszam na myślenicki rynek 14 kwietnia. Uroczystości Wielkiego Tygodnia również wpisują się w życie naszej rodziny. A jeśli mówimy o kuchni, to specjalnym zwyczajem jest pieczenie w piecu chlebowym tradycyjnych wiejskich chlebów na zakwasie oraz wędzenie wędlin, którymi później obdarzam rodzinę i przyjaciół. Przygotowywanie potraw i pieczenie ciast sprawia mi dużą satysfakcję, tak samo jak dzielenie się nimi z najbliższymi. Oczywiście, w świątecznym czasie nie może zabraknąć tradycyjnych pisanek robionych przez moje córki. Na święcenie pokarmów idziemy całą rodziną, a śniadanie wielkanocne spożywamy w domu rodzinnym męża. Zasiadamy przy wspólnym stole, rozpoczynając od modlitwy i podzielenia się jajkiem, będącym symbolem życia.

 

 

Maria Gaczyńska Maria Gaczyńska Autor artykułu

Dziennikarka, założycielka portalu internetowego pn. wmyślenicach.pl,, interesuje się głównie sprawami społeczno-politycznymi miasta i regionu