Będziemy reagować na łamanie prawa

Będziemy reagować na łamanie prawa
podinsp. Michał Gamrat, nowy komendant Komendy Powiatowej Policji w Myślenicach Fot. Piotr Jagniewski

Nie zamierzam przeprowadzać wielkiej rewolucji, ale na pewno pojawią się nowości. Będziemy reagować na wszelkie przejawy łamania prawa. W pierwszej kolejności mam zamiar zaktywizować policjantów w zakresie zwalczania wykroczeń związanych z nieprawidłowym parkowaniem w mieście, a następnie wprowadzić do niego patrol rajdujący

– w rozmowie z nami zapowiada podinsp. Michał Gamrat, nowy komendant Komendy Powiatowej Policji w Myślenicach

 

Jest Pan pierwszym komendantem policji w Myślenicach, który nie wywodzi się z tego środowiska. Czy jest coś charakterystycznego w naszym mieście, co w pierwszej kolejności przyciągnęło pana uwagę?

Parkowanie. To katastrofa. Przede wszystkim chodzi o to w jaki sposób i w jakich miejscach kierowcy potrafią zostawić samochody. W tym względzie jest sporo do zrobienia. Przepisy są jednoznaczne i precyzyjnie określają gdzie wolno, a gdzie nie wolno parkować. Początkowo będziemy pouczać kierowców, ale uprzedzam… do pewnego momentu. Potem zaczniemy karać. Jeżeli będą trafiać się pojazdy zaparkowane w sposób zagrażający bezpieczeństwu w ruchu drogowym, możemy pokusić się nawet o ich odholowanie. Pewnie mieszkańcy początkowo będą niezadowoleni, ale musimy wykonywać swoją pracę.

W których miejscach jest najgorzej?

To zjawisko dotyczy niemal całego miasta, ale dam panu przykład. Wczoraj przeszedłem się dookoła Rynku i byłem zaskoczony, że samochody parkują na jego płycie wjeżdżając na nią przez chodnik, a nawet przez przejście dla pieszych. Taka sytuacja jest niedopuszczalna.

Na najbliższą koordynację zaproszę komendanta straży miejskiej i liczę na to, że wspólnie rozwiążemy ten problem. Straż miejska została powołana w określonym celu; żeby realizować czynności związane z wykroczeniami o charakterze porządkowym, a więc dotyczącymi m.in. czystości i parkowania. Chciałbym do działań w tym zakresie włączyć tę formację w taki sposób, aby policja mogła zająć się innym rodzajem wykroczeń m.in. spożywaniem alkoholu i tym co się dzieje w okolicach szkół. To będzie zadanie patrolu rajdującego.

Patrolu rajdującego?

Nie zamierzam przeprowadzać wielkiej rewolucji, ale na pewno pojawią się nowości. Planujemy w najbliższym czasie uruchomienie tzw. patroli rajdujących i traktuję to jako jeden z priorytetów. Będą to policjanci w umundurowaniu czarnym moro, działający na terenie miasta i gminy Myślenice z wykorzystaniem środka transportu. Taka formacja będzie odciążona od interwencji bieżących, a nakierowana na realizację własnych zadań. Ten patrol nie będzie od pouczania, zostanie nakierowany przede wszystkim na represje. W krótkim czasie na pewno będzie go widać i zapewniam, że będzie się o nim mówić

W jakie miejsca trafi taki patrol?

We wszystkie, które wynikają z naszych analiz i które wskazywane są przez mieszkańców na interaktywnej mapie zagrożeń. Wprowadzając taki patrol będziemy dążyli do tego, aby był on bardzo dobrze widoczny i skuteczny. Pracuje on w niestandardowy sposób w różnych godzinach, a tworzący go policjanci mają bardzo dużo swobody.

Jaka jest specyfika powiatu myślenickiego, jakie zagrożenia spotykają nas na co dzień?

To region turystyczny, jest tu dużo podmiotów gospodarczych. W trakcie debat jakie w ostatnich tygodniach przeprowadziłem z mieszkańcami niektórych gmin, zwracają uwagę na włamania do mieszkań z których skradziono złoto, biżuterię i pieniądze.

W ostatnim czasie mamy do czynienia z włamaniami do myjni samochodowych. To nie tylko problem powiatu myślenickiego, ale na naszym terenie mieliśmy już trzy takie zdarzenia. To tematy, nad którymi obecnie pracujemy.

Jeszcze w 2012 roku ówczesny komendant Zbigniew Filiczak zwracał uwagę na to, że wśród wykroczeń na terenie powiatu myślenickiego dominują kradzieże, zarówno sklepowe jak i włamania do domów - czy nadal są największą plagą?

To jest problem Małopolski od lat. To zjawisko nasila się w określonym czasie i wiąże się to przede wszystkim z działalnością bardzo dobrze zorganizowanych grup, które dokonują włamań po dokładnym przygotowaniu i rozpoznaniu. To nie są przypadkowe kradzieże, a najczęściej ich sprawcami są osoby wykwalifikowane, że tak powiem… w złodziejskim fachu.

Mieszkańcy zgłaszają potrzebę tworzenia posterunków na terenie powiatu?

Debaty przeprowadziliśmy w Pcimiu, Tokarni, Lubniu i Sułkowicach. Zarówno mieszkańcy jak i samorządowcy widzą potrzebę utworzenia takich jednostek. Oczywiście decyzja należy do włodarzy, ale wskazałem że ewentualny posterunek dla trzech sąsiadujących gmin (Pcim, Tokarnia, Lubień) mógłby powstać w Pcimiu, a okoliczne samorządy mogą podzielić się kosztami.

Kto w takim przypadku ponosi koszty utrzymania posterunku?

Aby powstał posterunek musi znajdować się w nim minimum pięciu policjantów. My bierzemy na swoje barki zapewnienie składu osobowego i pokrywamy koszty utrzymania czyli pensje, niezbędny sprzęt teleinformatyczny oraz transportowy. Natomiast koszty utrzymania posterunku, tj. budynek, woda, prąd, ogrzewanie, wyposażenie pomieszczeń leży po stronie gmin. Podczas debat sugerowałem również, aby gminy partycypowały w pokryciu połowy kosztów zakupu samochodu. Na przykład w Pcimiu potrzebny jest mały samochód z napędem na cztery koła, który sprawdzi się przez cały rok w górzystym terenie jaki charakteryzuje tamtejsze gminy.

Kiedy został pan komendantem komisariatu policji w Wolbromiu miał pan zaledwie 27 lat. Przejmując komendę w Myślenicach… jest pan najmłodszym komendantem w historii naszego miasta. Jaki jest przepis na karierę w policji?

Jaki jest przepis? Bardzo prosty: nie trzeba się bać tego co się robi. Miałem 27 lat, kiedy zostałem komendantem w Wolbromiu. Wcześniej przez 4 lata byłem dowódcą kompanii w skład której wchodziło 100 policjantów. Po skończeniu szkoły nie miałem czasu na zastanawianie się jak sobie poradzę, ale skoro komendant uznał, że ktoś w tym wieku ma dwie gwiazdki, to taki młody adept sztuki policyjnej na pewno da sobie radę. Jak widać miał rację. Skoro uznano, że jestem odpowiednio przygotowany, to tak musiało być. Z tą kompanią często jeździłem na zabezpieczenia do Krakowa. Skoro radziłem sobie z setką policjantów, w momencie objęcia stanowiska komendanta w Wolbromiu, musiałem poradzić sobie z 30.

W myślenickiej komendzie zatrudnionych jest 200 osób. Awans traktuje pan jak wyzwanie?

Każde stanowisko, które się piastuje lub do którego się predestynuje jest w pewnym sensie wyzwaniem. Choć rozpoczynając pracę w policji nigdy nie myślałem, że będę pracował w Myślenicach. Bardziej wiązałem się z powiatem olkuskim lub ościennymi, gdzie się urodziłem i gdzie mieszkam. Jednak taka była decyzja komendanta wojewódzkiego, a my jesteśmy jednostką hierarchiczną. Dla mnie nie ma znaczenia miejsce w którym pracuję. Przestępczość jest wszędzie jednakowa, oczywiście są pewne specyficzne grupy przestępstw lub wykroczeń charakterystyczne dla regionów, ale te w powiecie myślenickim nie różnią się znacznie od powiatu olkuskiego, chrzanowskiego czy miechowskiego.

Czym różni się praca w Komendzie Wojewódzkiej od pracy na szczeblu powiatowym?

Praca funkcjonariuszy Komendy Powiatowej, czy komisariatu ma charakter liniowy. To zwalczanie przestępstw i wykroczeń do których dochodzi na co dzień. Natomiast Komenda Wojewódzka to przede wszystkim czynności nadzorcze; sprawdzanie w jaki sposób dane zadania są realizowane w poszczególnych komendach, ukierunkowanie policjantów w terenie i nadzorowanie tego w jakim kierunku pewne trendy związane z wykryciem i zapobieganiem powinny zmierzać. Przestępczość nie zna granic, w związku z tym ktoś to musi koordynować i właśnie tym zajmują się policjanci w komendzie wojewódzkiej. Do tego dochodzą kontrole, którymi zajmowałem się przez ostatnie 6 lat.

Jak w nich wypadała myślenicka komenda?

Miałem okazję przeprowadzać tutaj kontrole cztero- lub pięciokrotnie. Z tego co pamiętam zawierały pewne uwagi, ale kończyły się ocenami pozytywnymi. Nigdy nie zdarzyło się żebyśmy ocenili działania tej komendy negatywnie.

Jak to się stało, że trafił pan do policji?

Kiedy kończyłem szkołę średnią dowiedziałem się, że istnieje możliwość ubiegania się o przyjęcie do Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie. Marzenia miałem dwa: żeby zostać piłkarzem i żeby spróbować swoich sił w policji. Wiedziałem, że jeżeli się dostanę, to będę miał również okazję grać, bo szkoła dysponowała Gwardyjskim Klubem Sportowym. Mogłem łączyć szkołę z pasją i tak się stało. Kiedy w 1996 roku dostałem się do Szczytna, grałem również w piłkę. Dzisiaj brakuje mi czasu na pasję, głównie skupiam się na pracy i oczywiście rodzinie.

Podczas odbierania nominacji na komendanta podkreślał pan m.in. że jest otwarty na współpracę. Z kim do tej pory udało się ją podjąć?

W ostatnim okresie zapoznałem się z szefostwem prokuratury, komendantem powiatowym straży pożarnej, w trackie debat społecznych dotyczących potrzeby utworzenia posterunków poszerzyłem kontakt z wójtami, burmistrzem Sułkowic, a 30 marca będę obecny podczas posiedzenia komisji bezpieczeństwa w powiecie i na pewno do tego czasu odwiedzę pana starostę.

Mówił pan również, że chciałby wykorzystać swoje umiejętności zdobyte dotychczas w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Krakowie, czy w komisariacie w powiecie olkuskim - jakie przydadzą się najbardziej?

Jeżeli chodzi o pracę w Komendzie Wojewódzkiej na pewno pomocne będą kontakty, jakie udało się wypracować w ciągu 10 lat, które tam przepracowałem. Za swój atut uznaję to, że na problemy w Myślenicach patrzę z szerszej perspektywy i z zewnątrz. Ja tu nikogo nie znam, a nawet jeśli ktoś będzie dzwonił w jakiejś sprawie, gwarantuję, że będziemy rozmawiać o problemie i będę starał się, aby skutecznie go rozwiązać. Mam dużą niezależność i będę się starać, aby praca policji dawała wymierny efekt.

 

Podinspektor Michał Gamrat urodził się 7 listopada 1977 r. w Wolbromiu. Do służby w policji wstąpił 21 lat temu. Absolwent Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie, gdzie uzyskał m.in. tytuł oficera dyplomowanego. Następnie ukończył studia prawnicze na Uniwersytecie Wrocławskim oraz kierunek zarządzanie na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie. Pełnił służbę w Komendzie Powiatowej Policji w Olkuszu. Od 2004 r. realizował obowiązki na stanowisku Komendanta Komisariatu Policji w Wolbromiu. Od 2007 r. w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Krakowie: najpierw w Wydziale Prewencji, a następnie – od 2011 r. – w Wydziale Kontroli. Hobby komendanta to piłka nożna i historia. Żonaty, trójka dzieci.

Piotr Jagniewski Piotr Jagniewski Autor artykułu

Reporter, redaktor, fotograf. Lubi dobrze opowiedziane historie i ludzi z pasją, którzy potrafią się nimi dzielić. Od 2014 roku pełni funkcję redaktora naczelnego. (REPORTAŻ, WYWIAD, WYDARZENIA, LUDZIE, SAMORZĄD)