Bez języka ani rusz!

Bez języka ani rusz!
Ksawery i Miłosz, synowie Anny Owczarkiewicz–Kalety od kilku lat biorą udział w lekcjach języka angielskiego w McGregorze; najpierw naukę rozpoczął Miłosz, później dołączył do niego jego młodszy brat Fot. A. Ostafin

Język angielski to podstawa - z takim stwierdzeniem spotykamy się na co dzień. Jego znajomość ułatwia zdobycie pracy czy podróżowanie. Wiedzą o tym uczniowie szkół językowych, których wciąż przybywa. Wybraliśmy się do jednej z nich – szkoły McGregor w Myślenicach. Jej właściciel Matthew Payne opowiedział nam o początkach działalności placówki, jej rozwoju, nauczycielskiej kadrze i o tym, ile potrzeba czasu, by opanować język obcy.

Z ziemi brytyjskiej do Polski

Szkoła języków obcych McGregor działa w naszym mieście od dwudziestu lat. Początkowo swoją siedzibę miała na rynku, od pięciu lat znajduje się przy ulicy Jagiełły. Była pierwszą szkołą językową w Myślenicach. Matthew Payne (który dzięki namowom znajomych z Polski opuścił Anglię i przeniósł się na stałe do naszego kraju) pracował wcześniej w jednej z krakowskich szkół językowych. Z czasem zaproponowano mu poprowadzenie takiej placówki w Myślenicach. Zgodził się. – Zastanawialiśmy się, czy ten pomysł spodoba się mieszkańcom, czy będą chcieli uczyć się języków. Obawy te były jednak niepotrzebne. Do pierwszego naboru zgłosiło się około stu osób – wspomina Matthew Payne. W kolejnych latach chętnych do nauki przybywało. Pozytywny odbiór, z jakim spotkała się myślenicka placówka, skłonił właściciela do stworzenia dwóch jej filii: w Limanowej i Wadowicach. Obecnie do wszystkich trzech miejsc uczęszcza około 2 tysiące uczniów, a w Myślenicach jest ich około tysiąc.

Skąd takie duże zainteresowanie nauką języków obcych? – Myślę, że społeczeństwo coraz bardziej dostrzega, jak potrzebna w życiu jest umiejętność posługiwania się językiem obcym, szczególnie tym międzynarodowym – angielskim. Większość pracodawców wymaga teraz od kandydatów znajomości tego języka. Przydaje się on również podczas zagranicznych podróży. Poza tym dla wielu motywacją do nauki jest po prostu ciekawe spędzanie czasu oraz poznawanie nowych ludzi. Natomiast dzieci i młodzież dzięki naszej szkole lepiej radzą sobie na lekcjach języków w szkołach podstawowych czy średnich, przygotowują się do czekających ich egzaminów – wyjaśnia właściciel McGregora.

Nie tylko angielski

Nauczycielską kadrę w myślenickiej szkole tworzą nauczyciele języków z naszego miasta i okolic oraz native speakerzy pochodzący z anglojęzycznych krajów - z Wielkiej Brytanii, Irlandii, Australii, Malezji, Stanów Zjednoczonych czy Trynidad i Tobago. Najwięcej osób zainteresowanych jest nauką języka angielskiego, ale szkoła oferuje również lekcje niemieckiego, hiszpańskiego, francuskiego, włoskiego i rosyjskiego.

Zajęcia prowadzone są od października do czerwca (przez cały ten okres przyjmowane są zapisy) z podziałem na grupy wiekowe (każda grupa raz, dwa lub trzy razy w tygodniu). Dzieci do lat 7 realizują program Teddy Eddie skierowany do najmłodszych, z tymi od 8 do 9 lat przed startem nauki prowadzone są próbne rozmowy, a starsi dodatkowo zdają test, by można było ocenić poziom ich umiejętności. – To bardzo ważne, żeby był on wyrównany. Jeśli jeden uczeń wie więcej niż inni, to negatywnie to wpływa na cała grupę – tłumaczy Matthew Payne. Nauczyciele starają się urozmaicać lekcje m.in. poprzez zabawy, prezentacje multimedialne czy filmy. Główny nacisk kładą na kształtowanie mowy.

Nowością w tym roku szkolnym w McGregorze są przedmiotowe lekcje (matematyki, geografii czy biologii) dla dzieci urodzonych w krajach anglojęzycznych, a mieszkających obecnie na naszym terenie. Dzięki temu będą mogły one podtrzymywać dobrą znajomość języka angielskiego.

Im wcześniej tym lepiej

Nasz rozmówca podkreśla, że nauka języka obcego to długi, trwający latami proces i najlepiej zacząć ją od dziecka. – Wiele osób mówi mi, że chce jak najszybciej opanować język, pyta jak długo to potrwa. Nie da się, tak jak reklamują niektóre firmy, w dwa tygodnie nauczyć języka.

Za naukę w McGregorze zapłacimy średnio od 80 do 240 zł miesięcznie, w zależności od grupy wiekowej i częstotliwości zajęć.

Co ważne, uczniowie mogą skorzystać z dofinansowania na językowe lekcje (ponad 80%) z programów „Kierunek Kariera” i „Kierunek Kariera Zawodowa”, realizowanych przez Wojewódzki Urząd Pracy. Aby je otrzymać, muszą być osobami pracującymi oraz mieć powyżej 25 lat i co najwyżej średnie wykształcenie lub od 50 lat wzwyż bez względu na wykształcenie. Od roku z dotacji w McGregorze skorzystało już ponad 300 osób.

W naszym mieście działa jeszcze kilka innych szkół językowych. Co roku, wszyscy nauczyciele języków, tak ze szkół językowych, jak i państwowych, spotykają się na organizowanej przez McGregora konferencji.

Czekają na zabawy

W szkole McGregor rozmawialiśmy z rodzicami, których dzieci uczęszczają na zajęcia. - Moi synowie 5-letni Ksawery i 9-letni Miłosz już od kilku lat uczą się tutaj angielskiego. Myślę, że w dzisiejszych czasach bez znajomości tego języka jest trudno. Moje dzieci powinny go znać, a nauka od najmłodszych lat daje najlepsze rezultaty. Ksawerowi i Miłoszowi bardzo podobają się zajęcia, szczególnie gry i zabawy – mówi Anna Owczarkiewicz–Kaleta z Jasienicy. Dodaje, że Miłosz uczy się języka w szkole podstawowej, ale to za mało, by go opanować.

Marta Rogowiec z Biertowic zapisała swojego 10-letniego Kacpra do szkoły za namową koleżanki, której dziecko chodziło na zajęcia. – Była bardzo zadowolona, pomyślałam, że mój syn też mógłby spróbować. I nie żałuję. Uczęszcza na zajęcia od niedawna, jest bardzo pozytywnie nastawiony, a w szkole podstawowej podczas lekcji języka angielskiego czuje się pewniej.

Pani Marta sama nie posiada językowych umiejętności i widzi w jak wielu sytuacjach odczuwa ich brak, np. podróżując. Chce, by Kacper nie miał takich problemów.

O tym, jak ważna jest nauka języka angielskiego, wie też myśleniczanka Barbara Nowak–Puto, dlatego zapisała do szkoły swoją córeczkę 7-letnią Liliankę. – Język angielski to podstawa, to przyszłość naszych dzieci – mówi.

 

Anna Ostafin Anna Ostafin Autor artykułu

dziennikarka z pasją, ciekawa świata i ludzi, doświadczenie zdobywała w rozgłośni radiowej, portalach internetowych i wydawnictwach prasowych, absolwentka filologii polskiej (specjalność medialna).