Bez sołtysa

Bez sołtysa
Burmistrz Jarosław Szlachetka i wiceprzewodnicząca RM Grażyna Ambroży Fot. Fot. W. Rozwadowski

Niecodzienny przebieg miało zebranie wiejskie w Borzęcie, które odbyło się w niedzielę 24 marca. Nie dość, że zabrakło na nim sołtysa, to musiał prowadzić je burmistrz, gdyż samorząd wiejski nie działał w tej miejscowości w minionej kadencji.

Sołtys wsi Stanisław Szczepan Cichoń przed zebraniem złożył rezygnację z funkcji gospodarza wsi i zrezygnował z organizacji zebrania. Spotkanie z mieszkańcami musiał w jego zastępstwie zwołać burmistrz, ale na tym zebraniu Stanisław Szczepan Cichoń się nie pojawił. W Borzęcie nie funkcjonowała rada sołecka, która co prawda cztery lata temu została wybrana, ale nigdy się nie zebrała i nie ukonstytuowała. Jak powiedział jeden z jej członków, były już sołtys nie zamierzał nikogo słuchać. Zresztą tak funkcjonował samorząd wiejski Borzęty przez ostatnie szesnaście lat, odkąd sołtysem został Stanisław Szczepan Cichoń.

Burmistrz Jarosław Szlachetka przedstawił mieszkańcom obecną sytuację gminy, szczególnie zły stan finansów co utrudnia realizację bieżących zadań. Tu nawiązał do inwestycji przy szkole w Borzęcie, gdzie pod koniec minionej kadencji zakupiono urządzenia na plac zabaw, a nie przewidziano wykonania nawierzchni i obecnie dzieci nie mogą z niego korzystać. Obecnie w magistracie zlecono wycenę tego zadania, a kwota potrzebna na wykonanie nawierzchni to przeszło trzydzieści tysięcy zł. Jarosław Szlachetka zapewnił, że prace te zostaną wykonane ale jak powiedział takich rozpoczętych inwestycji jest wiele a w budżecie gminy nie zostały na nie zabezpieczone środki. Wszystkie takie pilne prace będą realizowane z rezerwy inwestycyjnej, ale pierwszeństwo mają roboty, które od lat czekają na wykonanie. W placówkach oświatowych zostało wydanych szereg zaleceń przez straż pożarną, Sanepid i nadzór budowlany i muszą zostać wykonane przed 1 września. Inaczej służby grożą zamknięciem kilku szkół.

Na zebraniu rozmawiano również o budowie boiska dla LKS „Sokół” Borzęta. Działacze klubu prosili burmistrza, żeby jeszcze w tym półroczu zabezpieczył w budżecie gminy kwotę pięćset tysięcy na tę inwestycję, jako wkład własny klubu, który stara się o dotację na to przedsięwzięcie. Jarosław Szlachetka podkreślił, że zarówno jego poprzednik, jak i radni ubiegłej kadencji obiecywali tę inwestycję ale żadne środki na ten cel nie zostały w budżecie zabezpieczone. Dodał, że jeśli klub otrzyma dofinansowanie, to on pomoże znaleźć brakujące środki.

Jak na każdym zebraniu w Borzęcie, wrócił temat Zakładu Utylizacji Odpadów. Mieszkańcy apelowali, aby wszystkie decyzje w sprawie wysypiska śmieci były z nimi konsultowane. Podkreślali, że pogodzili się z faktem istnienia ZUO, ale chcieliby widzieć perspektywę jego zamknięcia. Jak mówią, nie prowadzą drastycznych form protestu (np. nie blokują dróg), bo wierzą, że obecnie jest wola, aby się w tej sprawie porozumieć. Burmistrz zapewnił, że będą prowadzone z nimi rozmowy na ten temat, a od siebie dodał, że być może w przyszłości będzie można wywozić śmieci do spalarni w Krakowie, zwłaszcza że dotychczas spółka gminna przynosiła starty – ponad milion zł rocznie. Jednak gmina przy rozbudowie ZUO korzystała z dotacji, w związku z czym obowiązuje tzw. okres trwałości projektu, dlatego zakład musi funkcjonować.

Witold Rozwadowski Witold Rozwadowski Autor artykułu

Prezes MARG, od stycznia do sierpnia 2019 roku p.o. redaktora naczelnego. Przez wiele lat pracował m.in. w Urzędzie Miasta i Gminy w Myślenicach, a w latach 1999-2003 pełnił funkcję redaktora naczelnego Gazety Myślenickiej. (SAMORZĄD)