Brak wiedzy czy może odwagi?

Brak wiedzy czy może odwagi?
Fot. Fot. domena publiczna

Rzadko kiedy milczenie odbija się tak szerokim społecznym echem, jak po ostatniej sesji rady miejskiej, która odbyła się 24 czerwca. Radni Prawa i Sprawiedliwości zgłosili wówczas autorski projekt uchwały intencyjnej – deklaracji „ Gmina wolna od ideologii LGBT”. Zgłaszając projekt, liczyli na jego poparcie, ale również na dyskusję. I wtedy stała się rzecz bardzo dziwna…

Można śmiało powiedzieć, że rzecz niezrozumiała. Przy dziesięciu głosach za, radnych PiS, reszta Rady uciekła od problemu dziesięcioma głosami wstrzymującymi się przy jednym sprzeciwie. O zablokowaniu dyskusji i nie podjęciu uchwały zdecydowali radni KWW Bez układów oraz KWW Macieja Ostrowskiego. Pozostaje pytanie, dlaczego? Czy była to dotychczasowa złośliwość, zakładająca negację pomysłów radnych PiS, niezależnie od ich treści, czy brak elementarnej wiedzy na temat zagadnienia? Czy może jednak chodzi o milczące poparcie dla ideologii LGBT? Odpowiedź na to pytanie zadaje sobie dziś wielu myśleniczan, ale bez wyjaśnień ze strony wspomnianych radnych, blokujących projekt uchwały, tego się niestety nie dowiemy. A wyjaśnień brak.

Temat LGBT wzbudza wiele emocji w naszym kraju, jest szeroko dyskutowany w różnych gremiach. Dyskusja jest niezwykle potrzebna, gdyż temat jest istotny i dotyczy nas wszystkich – niezależnie od wieku czy poglądów. Dotyczy wzajemnych relacji oraz, co najważniejsze, również naszych dzieci i ich wychowania w duchu wartości, które od wieków stanowiły fundament naszej cywilizacji. Jak się okazuje, sprawy te nie są istotne dla części myślenickiej rady, ktgóra ucieka od problemu, lub jak to miało miejsce w przypadku jednej osoby, odrzuca go bez słowa dyskusji i uzasadnienia.

Wydaje się, że nie jest możliwe, aby radni z KWW Bez układów ani też radni z KWW Macieja Ostrowskiego nigdy nie spotkali się z tematem LGBT i dyskusją związaną z tym zagadnieniem. Nie jest możliwe, żeby nie mieli swojego zdania na ten temat ani określonego poglądu w tej kwestii. Dlaczego więc przedstawiciele społeczeństwa wybrani w demokratycznych wyborach, reprezentujący ludzi, którzy im zaufali, zachowują się w ten sposób, uciekając od tematu, ucinając dyskusję przed jej rozpoczęciem? Zwłaszcza tak ważną dla ogółu społeczeństwa.

Pytający nas o te kwestie mieszkańcy mają nadzieję, że odstawiony temat wkrótce powróci i nie zostanie zbagatelizowany przez większość radnych. Póki co, postawione w tytule pytanie pozostaje bez odpowiedzi.

Marek Stoszek Marek Stoszek Autor artykułu

Prezes myślenickiego oddziału Polskiego Towarzystwa Historycznego. Badacz i propagator historii, kultury i tradycji naszego regionu.