Tak wyglądał budynek myślenickiej poczty w latach okupacji hitlerowskiej

Tak wyglądał budynek myślenickiej poczty w latach okupacji hitlerowskiej
Budynek myślenickiej poczty przy ulicy Jagiellońskiej w latach okupacji hitlerowskiej. Fot. Z archiwum kolekcjonerskiego Józefa Stanisława Błachuta

Budynek myślenickiej poczty przy ulicy Jagiellońskiej w latach okupacji hitlerowskiej

„W celu sterroryzowania buntującego się społeczeństwa Niemcy organizowali pacyfikacje, przeprowadzane na terenie miast i wsi. Szczególnie brutalny przebieg miały one na terenie wsi. W pobliżu Myślenic spacyfikowano Wiśniową, Lipnik, Jawornik, Zawadkę i szereg innych wiosek. W trakcie tego typu akcji palono zabudowania mieszkalne i gospodarcze oraz rozstrzeliwano ludność cywilną.

(…) Nieco inny przebieg miały akcje prowadzone na terenie miast. Tu nie palono zabudowań, lecz przeprowadzano aresztowania wcześniej określonej grupy ludzi, którą wywożono do więzień krakowskich, a następnie mordowano. W Myślenicach duże akcje pacyfikacyjne przeprowadzono dwukrotnie: 23 czerwca 1940 r. i 30 kwietnia 1944 r. Pierwsza z akcji przeszła do historii jako „Czarna niedziela”. Do jej przeprowadzenia posłużono się prowokacją. W nocy z 22 na 23 czerwca ok. godziny 11 przez okno do jednego z pomieszczeń myślenickiej poczty wrzucona została butelka z karbidem, której wybuch zranił pracującą tam telefonistkę. Wydarzenie to dało Niemcom pretekst do przeprowadzenia akcji aresztowań, które rozpoczęły się w godzinach nocnych.

(…) Miasto zostało zamknięte przez patrole niemieckie, tak aby uniemożliwić ucieczkę osobom przeznaczonym do zatrzymania, a mieszkańcom nakazano, aby nie wychodzili z domów. Mimo to wiele osób zdołało uciec i schronić się w okolicznych lasach. W tym samym czasie patrole wchodziły do domów, przeprowadzając rewizje i zatrzymując kolejnych ludzi. Ich wybór nie był przypadkowy, aresztowano tych, którzy w przekonaniu Niemców stanowili zagrożenie dla stabilności okupacyjnego ładu. W trakcie rewizji zabierano radioodbiorniki, flagi państwowe, pieczęcie i fotografie poszukiwanych osób wyrywane z rodzinnych albumów... około godziny 2 po południu zatrzymanych zaprowadzono pod budynek poczty. Tam ustawiono ich pod ścianą i nakazano im stać z rękami podniesionymi do góry. (…) Ostatecznie do wiezienia na ul. Montelupich w Krakowie wywiezionych zostało 35 osób, w tym dwie kobiety i jeden Żyd.

(…) 28 czerwca wywieziono ich na teren po austriackich fortów w Krzesławicach, gdzie zmuszono ich do kopania swych grobów. Przed świtem 23 czerwca wyprowadzono ich na korytarz więzienny i tam odczytano wyrok śmierci, informując, że wykonany zostanie tego samego dnia... Jako pierwsze na własną prośbę rozstrzelane zostały siostry Gorączkówny. Po wojnie podczas ekshumacji odnaleziono je tak, jak zginęły - obejmując się nawzajem.

W Krzesławicach rozstrzelano 29 myśleniczan, pozostałe 6 osób zginęło w obozach koncentracyjnych i innych miejscach.” Z informacji pozyskanej w trakcie przygotowania do publikacji tego materiału od rodziny zamordowanych dowiedziałem się, że uczestnicząca w ekshumacji zwłok myśleniczanka Anna Hołuj, żona również rozstrzelanego Stanisława Hołuja widziała w ziemi zwłoki m.in. trojga rodzeństwa Gorączków splecionych w wiecznym uścisku".

Opis zdarzeń pochodzi z VII rozdziału „Monografii Myślenic” wydanej w 2012 roku, opracowanego przez historyka, myśleniczanina Pawła Lemaniaka. Monografię, która jest ambitną próbą przedstawienia całej historii miasta od czasów najdawniejszych aż do nam współczesnych można nabyć w Miejskiej Bibliotece Publicznej im. Ks. Jana Kruczka w Myślenicach przy ulicy Adama Mickiewicza 17.

Prezentowane zdjęcie nieznanego autora, w pełnej jego wersji, jest publikowane w Polsce po raz pierwszy i pochodzi z prywatnych zbiorów kolekcjonerskich myśleniczanina Józefa Stanisława Błachuta.

Józef Stanisław Błachut Józef Stanisław Błachut Autor artykułu

Rodowity myśleniczanin, fotograf dokumentalista, pasjonat historii miasta oraz ludzi z nim związanych. Kolekcjoner starych pocztówek i fotografii Myślenic.