Budżet obywatelski uważam za sukces

Budżet obywatelski uważam za sukces

Mogę śmiało powiedzieć o sukcesie budżetu obywatelskiego w Myślenicach. W kuluarach mówiono, że frekwencja w pierwszej edycji wyniesie góra 2-3%, choć osobiście wierzyłem w to, że wynik będzie lepszy. W rzeczywistości przerósł nasze najśmielsze oczekiwania, a frekwencja na poziome 23,5% świadczy o tym, że mieszkańcy chcą współdecydować i aktywnie włączają się w życie Miasta i Gminy

- po ogłoszeniu wyników pierwszej edycji Budżetu Obywatelskiego Miasta i Gminy Myślenice mówi burmistrz Maciej Ostrowski

W ostatnich latach wiele samorządów wprowadza budżet partycypacyjny. Jego utworzenie obiecywał Pan przed wyborami. Udało się, a mieszkańcy Miasta i Gminy Myślenice jako pierwsi w powiecie mieli okazję wziąć w nim udział. Czy pierwsza edycja spełniła Pana oczekiwania?

Mogę śmiało powiedzieć o sukcesie budżetu obywatelskiego w Myślenicach. W kuluarach mówiono, że frekwencja w pierwszej edycji wyniesie góra 2-3%, choć osobiście wierzyłem w to, że wynik będzie lepszy. W rzeczywistości wynik ten przerósł nasze najśmielsze oczekiwania, a frekwencja na poziome 23,5% uprawnionych do głosowania świadczy o tym, że mieszkańcy chcą współdecydować i aktywnie włączają się w życie miasta i gminy. Bardzo im za to dziękuję. Mam nadzieję, że wygrane projekty uda nam się wspólnie zrealizować.

W Krakowie w głosowaniu na budżet obywatelski frekwencja wyniosła ok. 5 procent, w Myślenicach 23,57%. Czy to oznacza, że idea budżetu obywatelskiego w naszej gminie się przyjęła i będzie kontynuowana?

Z pewnością tak - obiecałem to w kampanii wyborczej i jak tylko uwolniły się środki na inwestycje, przeznaczyłem je na budżet obywatelski. Rada Miejska jednogłośnie przyjęła zaproponowaną uchwałę Klubu Radnych Macieja Ostrowskiego o wdrożeniu budżetu obywatelskiego w naszej gminie. Wysoka frekwencja świadczy o dobrej współpracy z mieszkańcami. Odrzuciliśmy tylko 8 projektów, które były niezgodne z regulaminem, choć uważam, że większość z nich była społecznie uzasadniona, dlatego też w przyszłym roku zastanowimy się wspólnie nad zmianą niektórych zapisów regulaminu. Po ilości oddanych głosów w wersji papierowej widać, że dopuszczenie tej formy głosowania bez ograniczeń takich jak głosowanie w wyznaczonych punktach za okazaniem dowodu osobistego - jak jest w Krakowie, zmotywowało autorów projektów do działania i kampanii „od drzwi do drzwi”. Na pewno spytamy mieszkańców, czy taka forma budowania poparcia dla projektów im odpowiada.

Jak wspomnieliśmy wcześniej - budżet obywatelski to zupełnie nowa inicjatywa w mieście i gminie. Jak w Pana ocenie mieszkańcy zrozumieli główne założenia tego przedsięwzięcia?

Reakcja na nasz pomysł była pozytywna, a mieszkańcy bardzo aktywnie włączali się w promocję zgłoszonych przez nich zadań. To dopiero pierwsza edycja, uczymy się zarówno my - urzędnicy - jak i mieszkańcy. Nie dotarły do mnie żadne negatywne opinie, więc widać, że projekt jest społecznie potrzebny, a mieszkańcy mają dużo pomysłów, które chcą realizować. Ogromną pracę wykonali promujący swoje pomysły, którzy dodatkowo tłumaczyli mieszkańcom ideę i główne założenia budżetu obywatelskiego.

Mieszkańcy zdecydowali o przeznaczeniu niespełna miliona złotych w ramach projektu ogólnomiejskiego i budżetu obywatelskiego. Czy w przyszłym roku zwiększy się pula środków do wykorzystania?

To nie jest mała kwota biorąc pod uwagę możliwości inwestycyjne naszego budżetu. Chciałbym przypomnieć, że tworząc budżet obywatelski Myślenic niektórzy radni PiS, którzy są w opozycji, proponowali stawkę 5 zł na mieszkańca, co daje kwotę około 215.000 zł. Nie mogłem się z tym zgodzić, zaproponowałem kwotę trzykrotnie większą, a dzięki poparciu Klubu Radnych Macieja Ostrowskiego mamy prawie milion złotych do podziału. Trzeba pamiętać o tym, że tereny wiejskie oprócz budżetu obywatelskiego mają dodatkowo 200.000 zł do podziału na zadania, o których decydują rady sołeckie. Sąsiednie gminy takie jak Skawina, czy Wieliczka przeznaczają na budżet obywatelski 600.000 zł. Na tę chwilę nie mogę zadeklarować, że pula zostanie zwiększona, musimy przeanalizować budżet i skonfrontować go z planowanymi inwestycjami, zwłaszcza tymi, na które mam nadzieję otrzymamy fundusze z Unii Europejskiej.

Budżet obywatelski to również ciekawe narzędzie do tego, aby poznać potrzeby mieszkańców. Przyglądając się pomysłom oraz wybranym projektom zauważa Pan inicjatywy o których nie słyszał wcześniej?

Powiem szczerze, że proponowane projekty są typowe i odpowiadają na potrzeby mieszkańców - poprawa bezpieczeństwa, drogi, chodniki, boiska, siłownie, place zabaw. W pełni zgadzam się z tym, że powinny być realizowane. Żałuję, że odpadła część zadań drogowych, o które postulowali mieszkańcy. Niestety tegoroczny regulamin dopuszczał realizację inwestycji tylko na gruntach stanowiących własność gminy, stąd kilka projektów społecznie potrzebnych nie przeszło oceny merytorycznej.

Głosowanie odbywało się drogą elektroniczną lub w formie papierowej. Jednak to liczenie głosów na kartach papierowych trwało najdłużej. Czy rozważa Pan zmianę systemu głosowania na wyłącznie elektroniczny jak odbywa się to m.in. w Poznaniu?

Nie ukrywam, że nie spodziewaliśmy się takiej ilości głosów papierowych. Wprowadzenie wszystkich do systemu było bardzo pracochłonne i zajęło blisko tydzień. Urzędnicy weryfikowali karty, często niestety podpisane nieczytelnie, więc trzeba było je konfrontować z naszą bazą danych. Z pewnością głosowanie przez internet jest mniej pracochłonne, wyniki znane są w chwili jego zakończenia i nie budzą żadnych podejrzeń czy wątpliwości, choć wrzucane do urn głosy były liczone przez kilka osób. Z kolei gdyby nie głosy papierowe, mielibyśmy znacznie mniejszą frekwencję. Będziemy nad tym dyskutować, chciałbym, aby w tej kwestii wypowiedzieli się przede wszystkim mieszkańcy. Jestem otwarty na zmiany.

W jaki sposób według Pana można usprawnić realizację budżetu obywatelskiego w przyszłorocznej edycji?

Z pewnością wprowadzając tylko i wyłącznie głosowanie za pośrednictwem dedykowanej platformy internetowej, która doskonale się sprawdziła, a wszelkie zgłoszone problemy rozwiązywane były na bieżąco. W zasadzie mieliśmy cztery przypadki, w których mieszkańcy zgłosili, że kod weryfikujący oddany głos dotarł do nich z opóźnieniem. Być może trzeba zastanowić się nad mobilnymi punktami do głosowania „online”, czyli zamiast urn uruchomilibyśmy stanowiska z dostępem do internetu, gdzie urzędnicy pomogliby w oddaniu głosu. Ilość głosów oddanych w wersji papierowej jest jednak większa, co świadczy, że przywiązanie do tej formy głosowania jest ogromne. Zostawiam tą kwestie otwartą i koniecznie musimy ją skonsultować z mieszkańcami.

Które z rozwiązań z pewnością będą kontynuowane, a w których należy wprowadzić jakieś zmiany?

Zmiany w regulaminie powinny być szeroko konsultowane z mieszkańcami. Zapytamy o nie zamieszczając stosowną ankietę na naszej stronie internetowej, wersja papierowa będzie dostępna w naszych placówkach. Z pewnością sporo do powiedzenia będą mieli autorzy zgłoszonych w tej edycji projektów. Będziemy zachęcać mieszkańców, by kolejna edycja regulaminu była opracowana wspólnie. Każdą rozsądną propozycję zmian przedyskutujemy w gronie radnych. Chciałbym, aby ostateczną wersję regulaminu opracować z początkiem przyszłego roku. Z pewnością trzeba rozważyć możliwość realizacji inwestycji np. w pasach dróg powiatowych, czy gruntach stanowiących własność spółdzielni lub OSP.

Co zrobić w przypadku, kiedy w danym okręgu zgłoszony zostanie jeden projekt?

To kolejna kwestia do dyskusji. Nie mogę zmusić mieszkańców by zgłaszali kilka projektów, bo po wynikach głosowania widać, że w niektórych przypadkach projekty były konsultowane społecznie i miały spore poparcie. Ale były też projekty, na które zagłosowała mniejsza liczba osób niż na liście poparcia. Z pewnością zaproponuję zapis w regulaminie, który będzie mówił o tym, ile minimum głosów poparcia musi uzyskać taki projekt, aby mógł być realizowany.

Wśród oddanych głosów 307 zostało uznanych za nieważne - jaki błąd najczęściej popełniali mieszkańcy?

Często był to podwójny głos oddany na zadania ogólnomiejskie, zdarzał się brak meldunku na terenie Gminy Myślenice. Oczywiście błędy te dotyczyły tylko i wyłącznie głosów oddanych w wersji papierowej, gdyż system od razu wyłapuje tego typu błędy i podpowiada, co jest wypełnione źle.

Zgodnie z regulaminem za wybrane do realizacji uznaje się zadania, które uzyskały największą liczbę punktów, aż do wyczerpania puli środków. W głosowaniu na projekt ogólnomiejski dwa pomysły zebrały największą liczbę głosów, ale ich wartość przekracza budżet - dlaczego oba zostaną zrealizowane?

Oba projekty miały ogromne poparcie społeczne i zdobyły po kilka tysięcy głosów. Nie mogę tego lekceważyć. Dlatego też regulamin dopuszcza możliwość dołożenia dodatkowych środków z budżetu. Podane przez autorów kwoty zadań są tylko i wyłącznie orientacyjne i szacunkowe - dokładne kwoty poznamy tak naprawdę po przetargu. O ile kwestia zakupu quadów wraz z przyczepą została skalkulowana na podstawie przesłanej oferty, to tak naprawdę nie wiem ile będzie kosztowało położenie sztucznej trawy na boisku LKS Orzeł. Po spotkaniu z członkami Rady Budżetu Obywatelskiego, które zwołaliśmy w ubiegłym tygodniu w trybie pilnym, Rada zawnioskowała o realizację obu zadań.

Od kiedy realizowane będą pierwsze projekty?

Wszystkie zadania muszą być wpisane do projektu budżetu jeszcze w tym roku. Realizacja zadań nastąpi od stycznia 2018 roku.

Piotr Jagniewski Piotr Jagniewski Autor artykułu

Dziennikarz, redaktor, fotoreporter. Lubi dobrze opowiedziane historie i ludzi z pasją, którzy potrafią się nimi dzielić. Od 2014 roku pełni funkcję redaktora naczelnego. (REPORTAŻ, WYWIAD, WYDARZENIA, LUDZIE, SAMORZĄD)