Chętnie namaluję w Myślenicach mural wrażliwej osoby

Chętnie namaluję w Myślenicach mural wrażliwej osoby

Teraz pracuję nad projektem “Inner Path” w ramach którego portretuje osoby wrażliwe. Bardzo chętnie przyjadę do Myślenic namalować mural, wrażliwej osoby, związanej z Myślenicami

- mówi Anna Biela, artystka rodem z naszego miasta, której wystawę „10 zmysł” możemy oglądać w Galerii Sztuki Współczesnej w MOKiS do 16 września

 

Jaką rolę w Pani twórczym życiorysie odgrywają Myślenice?

Myślenice to miejsce gdzie się urodziłam, w każdym życiorysie jest napisane: „Anna Biela urodzona w siedemdziesiątym dziewiątym 29 listopada w Myślenicach.” I tak już będę pisać, całe życie, bo to jest fakt i tego się już nie zmieni, więc jestem bardzo szczęśliwa z tego, że jestem z Myślenic. Kiedyś będąc nad Rabą, zobaczyłam napis „Myślenice” napisany na asfaltowej ścieżce żółtą farbą. Zaczęłam rozmyślać na temat myślenia, że jestem z Myślenic i to nie przypadek, że w mojej twórczości zajmuje się estetyka, czyli pięknem. To jest w mojej naturze, taka już jestem - myślę, i jest.

Łączy Pani w sobie działalność kuratorską, artystyczną i naukową. W jaki sposób udaje się Pani to wszystko pogodzić?

Skutkuje to tym, że nie wyjeżdżam na wakacje. Każdy wolny czas jest przeznaczony na jakieś wydarzenie artystyczne i na pracę w plenerze. Nie wiem skąd ta siła, moc i energia, ale ponoć mam to w gwiazdach zapisane. Nagle pojawia się nowa sytuacja, czuje ducha czasu, który zaprasza i motywuje: „Ania znajdziesz siłę, zajmij się tym, dasz radę!” Jak słyszę ten głos, nagle fala energii przepływa przez moje ciało i nabieram mocy. Tylko wtedy mam siły na działania, jak nie ma tego przepływu energii, to siedzę na kanapie i oglądam filmy. Wtedy się relaksuje i odcinam od reszty świata.

Jest Pani spiritus movens MADOA, czyli Multicultural Art&Design Open Air. Czy mogłaby Pani przybliżyć historię, ideę i dorobek tego niezwykłego artystycznego przedsięwzięcia?

MADOA to mój podarunek duchowy, jest owocem nawrócenia, zrozumienia jak świat metafizyczny jest konstruowany. Domyślam, że przyciągam i ściągam, wszystkie fantastyczne sytuacje w których się znajduje. W tym roku w ramach projektu MADOA SPIRItIME (SPIRIT TIME) na Wyspie Tamka, gdzie wynajmuję pracownie artystyczną ART-HUB, który zakończył się 19 sierpnia, pozostawił po sobie kolejny mural. Tym razem podobizna Stephena Hawkinga wykonanego przez ANER10N3 (aner one), to mój pseudonim artystyczny pod którym charytatywnie wykonuje murale dla prostych ludzi w miejscach publicznych.

Duch mnie prowadzi, słucham i zbieram teraz plony mojej ciężkiej pracy. W ramach projektu odbywa się, indywidualna wystawa ANNA BIELA INNER PATH w Muzeum Miejskim Wrocławia. Sukces! Jestem brana na poważnie, a mówią, że papier do niczego potrzebny, jednak tytuł doktora sztuk pięknych, jest dużą motywacją aby ciągnąc projekt z roku na rok i wykazać się kuratorsko. Nie pracuje na uczelni, a mam chęci zrobić habilitacje, projekt jest niesamowitym dorobkiem artystycznym dla mnie i dla kolegów.

Już odbyła się 7 edycja. Powstała nowa koncepcja i hasło na kolejny projekt MADOA „Spiritus Movens” … tak to właśnie działa, samo przychodzi, ja tylko wykonuje polecenia!

Projekt MADOA miał okazję się odbyć wielu fantastycznych miejscach we Wrocławiu, m.in. na Stadionie Miejskim Wrocławia, gdzie namalowałam swój pierwszy mural.

Pojechałam na plener do Monachium w 2012 roku i spotkałam bratnie dusze, które mnie poprosiły o zaproszenie do Wrocławia na plener. Od razu weszłam w to, ponieważ byłam w szoku, że moi nowi przyjaciele mają chęci przyjechać do Wrocławia i mnie odwiedzić. Wzięłam się do roboty, przygotowałam projekt, artyści przyjechali, odbył się wernisaż, media dopisały no i tak już poszło. Ten projekt będę ciągnąć aż do końca, co ciekawe, to jest to, że on się odbywa kompletnie bez żadnego budżetu. Jest to dar który dostałam za darmo i też to pielęgnuje. Nie zamierzam aby MADOA stała się festiwalem komercyjnym. Mam wizję, aby projekt stał się coś w rodzaju Festiwalu Wystaw Artystycznych i Murali. Marzy mi się, aby wszystkie galerie brały udział w tym projekcie. Chce sprowokować wrocławian do spólnego działania. A jeżeli to się rozszerzy na całą Polskę, Europę i cały świat, to też będę szczęśliwa.

Jaka była geneza powstania wystawy „10 zmysł”, którą możemy oglądać w myślenickiej galerii?

Tytuł „dziesiąty zmysł” powstał przy okazji wystawy w Państwowej Galerii Sztuki na Monte Cassino w Sopocie. Wystawa się odbyła w sierpniu i wrześniu w 2017 roku. Na wystawie zaprezentowałam prace pt. 10N3 czyli Proces, Maski, Transformacja i Piękno. Dołączyłam do zestawu pracę pt. „Tożsamość. Dziesiąty Zmysł” łączy prace, które przygotowałam do otwarcia przewodu doktorskiego na wydziale malarstwa Akademi Sztuk Pięknych w Krakowie oraz praca doktorska, którą obroniłam Warszawie na Akademii Sztuk Pięknych 3 marca 2016 r. (Galeria Pauza Kraków 2015r., Galeria aTAK Warszawa 2016r., Galeria Strug Zakopane 2017r., Muzeum Miejskie Wrocław 2018r., Halle 50 Monachium 2018 r. i w październiku i listopadzie będzie do wglądu w Muzeum Dwory Karwacjanów i Gładyszów w Gorlicach). Marzy mi się, aby pokazać dziesiąty zmysł, w każdym kraju, na całym świecie. Przekaz jest bezcenny “Piękno” ludzie szukajcie a znajdziecie w sobie i też w drugiej osobie!

Jaki może Pani podać klucz interpretacyjny dla kogoś kto ogląda myślenicką wystawę?

Cała wystawa, 100 obrazów, jest inspirowana moją tożsamością. Prace modułowe dotyczą fizyczności i cielesności. Chciałam pokazać kim jestem, szukałam właściwej formy, zaczęłam analizować swoje dokumenty tożsamości i wiele prac powstało. W pracy doktorskiej pokusiłam o rezonans magnetyczny własnej głowy. Na obrazach przedstawiam wnętrze, różne aranżacje, aż dochodzimy do obrazu piękno. Piękno jest puentą całej wystawy, odkryłam w sobie! Prace mają na celu, zwrócić uwagę i pobudzić rozmyślanie o własnej tożsamości w kontekście szeroko pojętej duchowości. „10. zmysł”, to rodzaj pamiętnika, przypomina, że istnieje piękno, które nas łączy!

Jakie pytania stawia Pani tworząc swoje obrazy, albo czego poszukuje Pani w sztuce?

Zajmuję sztuką konceptualną, wybieram problemy, które dotyczą sfery metafizycznej. Miałam już okazję podjąć kilka ważnych tematów dla mnie; nowa era w grafice. pryzmat, tożsamość w obliczu jedni; obecnie badam wrażliwość człowieka i co powoduje, że niektórzy z nas mają predyspozycje do rozwijana się duchowo, a reszta tak jakby nigdy nic. Dochodzę do zrozumienia, że to właśnie wrażliwość człowieka jest wyznacznikiem, czy widzimy i odczuwamy piękno, czy też nie. Obecnie pokazuje nowe prace pod hasłem „Inner Path”, obrazują one, wrażliwe osoby, wybór jest subiektywy, kieruję się intuicją. “Highly Sensitive People” HSP, prace są inspirowane wrażliwością tych osób, badam co powoduje, że jesteśmy w stanie odbierać duchowość w sposób prawdziwy i głęboki, czy to nasza wrażliwość o tym decyduje? Rodzimy się z dziesiątym zmysłem, mały procent ludzi potrafi z jego korzystać. Moja sztuka służy jako drogowskazem dla innych HSP artystów, poszukujących twórczo.

Jacy znani twórcy są dla Pani inspiracją, wzorem bądź artystycznym drogowskazem?

Absolutny guru, Wassily Kandinsky, uwielbiam go, też miał HSP. Został namalowany przeze mnie w Monachium. Obraz obecnie jest na Wystawie w Muzeum Miejskim Wrocławia. On rezonuje ze mną energetycznie, jest duchowym bratem. Inspiracją dla mojej duszy. Teraz łączy nas Monachium. To nie przypadek, Monachium oznacza po niemiecku Mnichowo. Miasto zbudowane przez duchownych, tam jest moc. Jeśli zwrócimy uwagę na Monachium, to się okazuje, że wiele wybitnych ludzi miało z tym miastem do czynienia. Coś tam wisi w powietrzu.

W opisie wystawy „10 zmysł” powołuje się Pani m.in. na myśli Plotyna oraz teorię Stephena Hawkinga. Czy każdemu projektowi artystycznemu jaki Pani tworzy towarzyszy tak głęboka podbudowa intelektualna?

Tak, oczywiście, zawsze! Na tym polega sztuka konceptualna. Teksty dotyczące prac abstrakcyjnych, konceptualnych są bardzo przydatne, ponieważ czasami odbiór obrazów jest inny niż koncepcja, fajnie porównać i sprawdzić, czy odbiór się zgadza, z tym co artysta miał na myśli.

Nad jakim projektem Pani pracuje obecnie i czy jest szansa, że choćby jego fragmenty będą mogli zobaczyć widzowie w Myślenicach?

Teraz pracuję nad projektem który rozpoczął się 3 marca 2017, wtedy podjęłam decyzję, na wernisażu FOBERA, właściwie po rozmowie z nim w kuluarach Małej Galerii w Nowym Sączu, że będę robić habilitacje. Nowe prace dotyczą projektu “Inner Path”. W Monachium, odbyła się premiera w maju, portretuje osoby wrażliwe, bardzo chętnie przyjadę do Myślenic namalować mural, wrażliwej osoby, związanej z Myślenicami. Galeria Sztuki Współczesnej w Myślenicach, bardzo polubiłam, jeżeli zostanę zaproszona, wystawa “Inner Path” przyjedzie do Myślenic prosto z Gdańska!

Rafał Podmokły Rafał Podmokły Autor artykułu

Dziennikarz, meloman, biblioman, kolekcjoner, chodząca encyklopedia sportu. Podobnie jak dobrą książkę lub płytę, ceni sobie interesującą rozmowę (SPORT, KULTURA, WYWIAD, LUDZIE).