Cmentarze wojenne - weekendy z historią

Cmentarze wojenne - weekendy z historią
Krystyna Łętocha, Andrzej Boryczko, Marek Stoszek

Są ludzie którzy zwiedzanie każdego nowo poznanego miejsca zaczynają od zobaczenia kościoła, bo to budynek w którym często przegląda się cała historia miejscowości lub regionu.

W ostatnich latach wielką popularnością w Europie cieszy się tzw. groundhopping czyli podróżowanie ukierunkowane na poznawanie stadionów piłkarskich i to zarówno tych w rodzaju Santiago Bernabeu czy Wembley jak i tych A klasowych. Jest wreszcie tanato-turystyka (Tanatos - w mitologii greckiej bóg i uosobienie śmierci) czyli sposób na spędzanie wolnego czasu, a związany z odwiedzaniem cmentarzy nie tylko 1 listopada. W zachodniej Europie to zjawisko występuje już w formie zorganizowanych wycieczek, a Polsce dotychczas zajmują się tym głównie hobbyści. Takimi hobbystami którzy od kilku lat peregrynują do najprzeróżniejszych nekropolii są Andrzej Boryczko i Marek Stoszek. Przedmiotem ich szczególnego zainteresowania są cmentarze wojenne.

Spotkanie podróżniczo-historyczne jakie odbyło się 26 lutego w Bibliotece Pedagogicznej w Myślenicach dotyczyło cmentarzy wojennych z I wojny światowej, które możemy zobaczyć na terenie zachodniej Galicji. Dlaczego właśnie ten okres tak zafascynował podróżników w kontekście tanato-turystyki ? Przede wszystkim dlatego, że cmentarze pierwszowojenne to zjawiska architektoniczne same w sobie. Bogaty materiał fotograficzny jaki zobaczyliśmy tego wieczoru świadczy o tym, że budowano je w taki sposób aby odwiedzający je doznawali jakichś metafizycznych odczuć. Być może działo się tak również dlatego, że nie byle kto zajmował się projektowaniem tych miejsc wiecznego spoczynku. Jeden z ich twórców Duszan Jurkowicz był artystą w swoim fachu, którego styl od razu daje się rozpoznać wchodząc na cmentarze wojenne Dobrynia, Żmigrodu, Kąt, Krempnej czy Wyszowatki . Nie tylko jednak rozwiązania architektoniczne i stylistyka krzyży oraz płyt nagrobnych decyduje o tym, że człowiek doznaje tu jakiegoś zachwytu czy wpada w zadumę nad przemijaniem i wojennymi losami poległych. Te cmentarze po prostu często są usytuowane w tak urzekających miejscach że niemal nie da się na nich zrobić słabej fotografii. Dla Marka Stoszka i Andrzeja Boryczki takie podróże które odbyli już po zachodniej Galicji są okazją nie tylko do odwiedzenia wojennych cmentarzy i stworzenia fotograficznej dokumentacji z tych wojaży, ale i poznania świadków historii którzy przy takich okolicznościach często pojawiają się nawet spontanicznie, aby opowiedzieć jakąś swoją historię związaną z miejscami czy wydarzeniami wojennymi. Tanato-turyści to także grupa fascynatów historii którzy pomagają ją ocalić od zapomnienia. Często czynnie biorą udział w odnawianiu najbardziej zaniedbanych cmentarzy, bo wśród tych architektonicznych perełek nie brakuje i takich które czas mocno już nadgryzł, a miejscowi mieszkańcy nie mieli wystarczająco dużo troski, chęci a czasami po prostu możliwości by o nie zadbać. Sposób w jaki prelegenci opowiadali o swojej fascynacji skłaniał do tego aby się do ich podróży kiedyś w przyszłości przyłączyć, albo kto wie, może nawet pojechać tam na własną rękę.

 

Rafał Podmokły Rafał Podmokły Autor artykułu

Dziennikarz, meloman, biblioman, kolekcjoner, chodząca encyklopedia sportu. Podobnie jak dobrą książkę lub płytę, ceni sobie interesującą rozmowę (SPORT, KULTURA, WYWIAD, LUDZIE).