Co sprzeda powiat?

Region 3 września 2019 Wydanie 32/2019
Co sprzeda powiat?
Fot. z arch. Starostwa Powiatowego

Działka 1,019 hektara powyżej budynku Zespołu Szkół im Andrzeja Średniawskiego nie zostanie sprzedana – zdecydowali radni powiatowi na ostatniej sesji we wtorek 27 sierpnia. Sprawą otwartą natomiast pozostaje sprzedaż internatu Zespołu Szkół Zawodowych i Ogólnokształcących w Sułkowicach.

Radny Jan Bylica wnioskował o wycofanie uchwały sprawie sprzedaży działki na Górnym Przedmieściu z porządku obrad i przeprowadzenie konsultacji społecznych z mieszkańcami dzielnicy. Po wymianie zdań między wnioskodawcą i starostą na temat woli mieszkańców, radni co prawda wniosku Jana Bylicy nie przyjęli, ale też nie wyrazili zgody na sprzedanie działki. – Ta sprawa bardzo nas, radnych PiS-u poruszyła i to z kilku przyczyn. Po pierwsze i najważniejsze to testament Andrzeja Średniawskiego – ta działka należy do całości testamentu i ma zgodnie z wolą ofiarodawcy służyć edukacji dzieci i młodzieży. Po drugie działka ta miałaby być sprzedana pod budownictwo wielomieszkaniowe, a tam przecież nie ma drogi, która zdolna byłaby obsłużyć istniejące domy, szkołę z halą sportową, przedszkole i budowę osiedla, a na drogę od strony ul. Solidarności trzeba będzie jeszcze poczekać. Po trzecie sami mieszkańcy tamtej okolicy zdecydowanie nie chcą takich inwestycji. Plac zabaw z Budżetu Obywatelskiego chcą mieć przy Domu Ludowym na terenie starego boiska, a nie chodzić z dziećmi wysoko za szkołę i halę – argumentuje radny powiatowy Robert Pitala. Dodaje, że uchwała o sprzedaży tej działki nie przeszła głównie głosami radnych PiS-u.

– Mieliśmy na tej sesji przewagę głosów w związku z tym, że nie było dwóch radnych z przeciwnej opcji. I co mnie absolutnie zaskoczyło, to fakt, że przeciw uchwale wraz z nami głosowali członkowie zarządu powiatu, którzy przecież projekt tej uchwały zgłosili. Wydaje się to kuriozalne.

Bardzo dużo emocji wzbudziła sprawa sprzedaży internatu w Sułkowicach, a dyskusja w tej sprawie trwała przez niemal godzinę. Starostwo chce ten budynek sprzedać gminie Sułkowice za 3 427 zł, gmina natomiast chciałby go otrzymać jako darowiznę. W związku z fatalnym stanem technicznym obecnego Urzędu Miejskiego, gmina potrzebuje zastępczego lokum. Odstąpienie go za darmo raczej nie wchodzi w rachubę. Radny Władysław Kurowski zgłosił wniosek o zastosowanie do 85% bonifikaty, analogicznie do tej zastosowanej przy sprzedaży budynku zlikwidowanej szkoły w Dobczycach. – Proponowaliśmy w ten sposób ustalenie górnej granicy bonifikaty i zabezpieczenie przynajmniej na poziomie minimum majątku powiatu, natomiast to, jaki procent ulgi zostałby rzeczywiście zastosowany, zadecydowałby zarząd. Nasza propozycja spotkała się z ostrą negatywną reakcją starosty i wiecestarosty – mówi Władysław Kurowski. Ostateczne sprawa nie została rozstrzygnięta.

Poza sprawami sprzedaży mienia, które zdominowały przebieg sesji, rada powiatu uchwaliła m.in. przyznanie dotacji dla szpitala, w tym 115.982,00 zł na zakup elektrycznego stołu operacyjnego wraz z wyposażeniem – Szkoda, że ta dotacja musiała czekać aż dwa miesiące. Miała być przyznana już w czerwcu i stół mógł już od dwóch miesięcy służyć pacjentom i usprawniać prace lekarzy i pielęgniarek. Nerwowa atmosfera tamtej sesji i niezrozumiałe dla nas żądanie zdjęcia tego punktu z porządku obrad wysunięte przez starostę, nie wiem komu miało służyć, ale z pewnością „ukarało” pacjentów i personel medyczny – mówi Władysław Kurowski.

Ponadto Rada przyznała szpitalowi dotacje na modernizację wewnętrznej sieci wodociągowej, zakup i montaż urządzeń klimatyzacyjnych w pomieszczeniach Oddziału Chirurgii Urazowo-Ortopedycznej – 140.755 zł oraz dofinansowanie zakupu myjni dezynfektora do basenów i kaczek dla potrzeb Oddziału Chirurgii Urazowo-Ortopedycznej – 19.330 zł.