Czas pożegnać stare piece i węgiel kiepskiej jakości

Czas pożegnać stare piece i węgiel kiepskiej jakości

Małopolska, to pierwszy region w kraju w którym obowiązują regulacje antysmogowe obejmujące całe województwo. Jednak aby pozbyć się smogu, najpierw trzeba usunąć „kopciuchy”, czyli najgorsze kotły, które kopcą najbardziej. Uchwała, która niedawno weszła w życie wprowadza całkowity zakaz spalania najgorszej jakości węgla oraz mokrego drewna i biomasy w piecach i kominkach oraz dodatkowo określa rodzaje kotłów, które są dopuszczone do użycia. Sprawdź kiedy będziesz musiał wymienić piec na nowy

- To przełomowy dzień dla Małopolski i Krakowa – odkąd zaczęły obowiązywać przepisy antysmogowe uchwalone przez małopolski sejmik. Nie mam jednak złudzeń, że walka o czyste powietrze dopiero się rozpoczyna. Przed nami kilka lat wprowadzania tych przepisów w życie. Z jednej strony czeka nas wymiana dziesiątek tysięcy nieekologicznych pieców, a z drugiej zmiana mentalności wielu osób. To ogromne wyzwanie. Wierzę jednak, że dzięki wspólnemu wysiłkowi - samorządu, wielu organizacji oraz mieszkańców - już najbliższa zima pokaże pierwsze efekty i problem smogu wyraźnie się zmniejszy - skomentował marszałek Jacek Krupa.

Co mówią nowe przepisy?

Najważniejszymi założeniami uchwały antysmogowej jest ograniczenie powstawania nowych źródeł niskiej emisji i wprowadzenie zakazu instalowania tzw. kopciuchów, czyli przestarzałych kotłów, które nie spełniają żadnych norm emisji zanieczyszczeń. Oprócz tego przepisy m.in. regulują, czym będzie można palić w kotłach, piecach i kominkach oraz jakie normy jakości te urządzenia muszą spełniać. W praktyce oznacza to zakaz palenia mułami i flotami węglowymi oraz drewnem i biomasą o wilgotności przekraczającej 20%.

Mieszkańcy Małopolski, więc również całego powiatu myślenickiego na dostosowanie się do przepisów mają kilka lat. Jeżeli obecnie do ogrzewania swoich domów lub mieszkań wykorzystują najgorsze piece, czyli te, które nie spełniają wymogów emisyjnych co najmniej klasy 3, to muszą je wymienić do końca 2022 roku. W przypadku korzystania z kotła klasy 3 lub 4 ten okres zostaje wydłużony do końca 2026 roku. Z kotłów klasy 5 można korzystać bezterminowo. Natomiast nowe kotły instalowane po 1 lipca tego roku muszą spełniać wymagania ekoprojektu. Zgodnie z nimi kocioł - zwłaszcza podczas pracy na niepełnej mocy - nie może emitować więcej niż 40 mg/m3 pyłów. Ekoprojekt ogranicza również emisję toksycznych tlenków azotu. Normy muszą też spełniać kominki - starsze urządzenia, które ich nie spełniają należy od 2023 roku wyposażyć w specjalne elektrofiltry.

Jeśli chcemy czystszego powietrza musimy powiedzieć „dość” paleniu w piecach śmieciami i najgorszym węglem, jeżeli nie chcemy dłużej oddychać powietrzem, które nas truje. Ponad 98% mieszkańców naszego regionu oddycha powietrzem, w którym nawet 10-krotnie przekroczone są dopuszczalne poziomy rakotwórczego benzo(a)pirenu. Ponad 4 tys. osób rocznie umiera na choroby, które są następstwem zanieczyszczonego powietrza, a koszty leczenia tych osób i ich nieobecności w pracy szacuje się na 3 mld zł rocznie.

Czym i w czym pali Małopolska?

W naszym województwie używanych jest około pół miliona kotłów na paliwa stałe. Większość z nich to kotły o zasypie ręcznym, które mają powyżej pięciu lat. W 12% domów są stosowane kominki, a w aż 15% jeszcze funkcjonują piece kaflowe. Co roku w naszym regionie przybywa ponad 12 tysięcy nowych, pozaklasowych kotłów, które montowane są w nowym budownictwie. Na rynek w Małopolsce i Śląsku co roku trafia do sprzedaży aż 800 tysięcy ton mułów, który spalany jest w celach grzewczych. Muły, jak i floty węglowe powstają w procesie uszlachetniania węgla kamiennego poprzez oddzielanie skały płonnej i innych zanieczyszczeń od wydobywanego węgla. W efekcie powstaje węgiel o polepszonych parametrach oraz wodna zawiesina skały płonnej i drobinek węgla o wielkości około 1 mm. Z tej zawiesiny metodą flotacji pozyskuje się koncentrat o większej zawartości węgla - flot węglowy a z pozostałości po częściowym odparowaniu wody powstaje muł węglowy. Spalanie zarówno mułu jak i flotu węglowego powoduje dużą emisję zanieczyszczeń, zwłaszcza pyłu, gdyż są to bardzo drobne cząstki, a kotły domowe nie są przystosowane do ich spalania. Poza tym mają dużą zawartość wody, co znacznie pogarsza warunki spalania, a tym samym zwiększa emisję zanieczyszczeń do powietrza.

Jaka jest różnica między kotłem z ekoprojektu a 5 klasy?

W obu przypadkach maksymalna emisja pyłu z kotła przy jego pracy pełną mocą nie może być wyższa niż 40 mg/m3. Natomiast kotły zgodne z ekoprojektem gwarantują dotrzymanie tej samej emisji także w trakcie pracy przy niższym obciążeniu kotła. To ważne, gdyż kocioł rzadko pracuje na pełnej mocy, a przy niższym obciążeniu warunki spalania są gorsze, co powoduje wyższą emisję pyłu. Wymagania ekoprojektu ograniczają również emisję toksycznych tlenków azotu z kotła. Ważny jest fakt, że wymagania zostały wprowadzone jednolicie dla całej Unii Europejskiej i od 2020 roku obejmą wszystkie kotły dopuszczone do sprzedaży na obszarze UE. Natomiast norma PN EN 303-5:2012, która określa wymagania dla kotłów 5 klasy jest normą dobrowolną, którą stosują tylko niektórzy producenci kotłów.

Kraków ma jeszcze gorzej

Równocześnie z przepisami dla całej Małopolski wchodzi w życie tzw. tymczasowa uchwała antysmogowa dla Krakowa. Tymczasowa, bo będzie obowiązywać mieszkańców miasta do 1 września 2019 roku, kiedy wejdzie w życie całkowity zakaz stosowania węgla i drewna w kotłach, piecach i kominkach. Zamiast tego będzie można korzystać z ogrzewania elektrycznego, gazowego lub lekkiego oleju opałowego. Zanim jednak te regulacje zaczną obowiązywać, krakowianie powinni pamiętać, że nie mogą palić w kotłach, piecach i kominkach miałem, mułami i flotami oraz mokrym drewnem i biomasą (o wilgotności powyżej 20%). Trzeba zadbać też o to, aby węgiel był dobrej jakości, tzn. jego wartość opałowa powinna wynosić nie mniej niż 26 MJ/kg, zawartość popiołu nie może przekraczać 10%, a zawartość siarki 0,8%.

Piotr Ślusarczyk Piotr Ślusarczyk Autor artykułu

Z gazetą związany w latach 1999-2018. Przez ostatnie 15 lat pełnił funkcję sekretarza redakcji, dbając o sprawne funkcjonowanie tygodnika. Zawsze związany z tytułem równie mocno jak z samymi Myślenicami. Swoją przygodę z pisaniem rozpoczynał jako licealista od redagowania „Odkroju” - dodatku do Gazety Myślenickiej poruszającego problematykę dotyczącą młodzieży oraz od poezji, publikując w ramach Myślenickiej Grupy Poetyckiej „Tilia”. (HISTORIA, KULTURA, SPORT, SAMORZĄD)