Czy „Studzienka” odzyska dawną świetność?

Czy „Studzienka” odzyska dawną świetność?

To właśnie w to miejsce ludzie od lat przychodzili i błagali o uzdrowienie licząc na cudowną moc źródełka. Kaplica Matki Bożej Śnieżnej, dawne miejsce kultu zostanie wyremontowana. - Skupimy się nie tylko na kapliczce, ale na całym terenie wokół niej. Powstanie tu park sakralno-turystyczny - mówi Stanisław Szczepan Cichoń, historyk i pasjonat kapliczek

Wniosek do Urzędu Marszałkowskiego przez stowarzyszenie LGD „Między Dalinem i Gościbią” o prace remontowo-konserwatorskie kapliczki p.w. Matki Bożej Śnieżnej „Na Studzience” w Myślenicach złożył w czerwcu Stanisław Makowski, były proboszcz parafii pw. Narodzenia NMP w Myślenicach. Murowana kapliczka w późnobarokowym stylu wzniesiona została na przełomie XVII i XVIII wieku. Od ponad stu lat widnieje na myślenickich pocztówkach.

Całkowity koszt przedsięwzięcia wynieść ma blisko 170 tys. zł. Prace mają rozpocząć się w czerwcu przyszłego roku. Ich koniec przewidywany jest na wrzesień 2019.

- Będą to prace konserwatorskie wraz z wykonaniem odwodnienia i posadzki wokół kapliczki - mówi Stanisław Szczepan Cichoń. - Jeśli uda się znaleźć ślady pierwotnej polichromii wewnątrz kapliczki, to w planach jest jej odtworzenie - dodaje. Przedstawiała ona przeniesienie obrazu Matki Bożej Myślenickiej z domu Zofii i Marcina Grabyszów do parafialnego kościoła oraz procesję chorych uzdrowionych w źródełku. Wykonał ją w 1860 r. malarz Sebastian Stolarski. Poza tym, wnętrze zdobiły malowidła głowy Jana Chrzciciela, którą trzyma jego matka św. Elżbieta oraz Józefa z Jezusem.

Renowacja obejmie również figurę Matki Bożej znajdującą się w środku kaplicy. Odnowione zostaną jej śnieżnobiały strój oraz tło z gwiazdami symbolizującymi płatki śniegu. W następnym etapie prace renowacyjne obejmą ogrodzenie kaplicy i taras.

Wodociąg będzie zabytkiem

Obok kapliczki znajduje się zabytkowe ujęcie wody z 1892 r. Też ma zostać wyremontowane. - Obecnie opracowywane są program prac i kosztorys - mówi Stanisław Szczepan Cichoń i dodaje, że oprócz tego trwają starania o wpisanie ujęcia do rejestru zabytków. W zestawieniu tym jest już kapliczka.

Odnowienie kaplicy i ujęcia wody to nie wszystko. - Chcemy zagospodarować cały teren wokół tego świętego miejsca. Będą ławeczki, oświetlenie, schody do ul. Bergela. Taki park sakralno-turystyczny - zdradza historyk.

Dlaczego zdecydowano się na remont kapliczki? - Ma on na celu zachowanie w świadomości mieszkańców pamięci o religijnej i historycznej wartości kapliczki łączonej z uzdrowieniami w źródełku - mówi Stanisław Szczepan Cichoń. Warto wspomnieć o tym, że obiekt wyposażony będzie w monitoring. - Taki mechanizm uchroni to miejsce przed dewastacją - stwierdza pan Stanisław.

By uczcić Matkę Bożą

Na dzień 5 sierpnia papież Pius V ustanowił święto Matki Bożej Śnieżnej. Raz w roku, w najbliższą niedzielę tego święta przy kapliczce odprawiana jest msza święta. Stanisław Szczepan Cichoń nie wyklucza jednak częstszych wspólnych modlitw. - Mogłyby odbywać się tam również np. nabożeństwa majowe, może się uda, zobaczymy.

Jak podkreśla kaplica Matki Bożej Śnieżnej jest jedną z popularniejszych kapliczek na terenie Myślenic. - Zlokalizowana została na zboczu Plebańskiej Góry przy źródle, które w dawnych latach uznawano za uzdrawiające. O jego cudownych właściwościach zrobiło się głośno, gdy woda z niego przywróciła wzrok synowi hetmana Stanisława Koniecpolskiego. Później zbudowano tam ujęcie, z którego drewnianymi rurami doprowadzano wodę do centrum Myślenic - mówi historyk.

Spędził tam dzieciństwo

Kapliczka Matki Bożej Śnieżnej jest bardzo ważnym miejscem dla myśleniczanina Wojciecha Kęska. W okresach wojennym i powojennym mieszkał z rodziną w jej pobliżu. - Był to piękny, bardzo zadbany i popularny teren. Przyjeżdżały tu całe familie - mówi pan Wojciech i ubolewa nad tym, że teraz miejsce to jest zapomniane, niszczeje. Nasz rozmówca nie wie jak to się stało, że kapliczka i teren wokół niej zostały tak zaniedbane. - Rozpocząłem służbę w wojsku, wyjechałem, a po powrocie zastałem taki stan, jaki jest obecnie - mówi. Pan Wojciech zwraca uwagę na to, że miejsce to coraz częściej dewastują młodzi ludzi. - Nie ma żadnego monitoringu, który chroniłby kapliczkę - mówi. Na szczęście ma się to zmienić.

Myśleniczanin uważa, że kapliczka wymaga remontu. Cieszy go fakt, że starania w tym kierunku zostały już podjęte. - Dobrze, że planowane jest też odnowienie pierwszego wodociągu w Myślenicach znajdującego się nieopodal kaplicy. Przecież to pamiątka - stwierdza.

Modlitwy zostały wysłuchane

Wojciech Kęsek ma wiele wspomnień związanych z tym miejscem. - Pod kapliczką płynęła woda uznawana za uzdrawiającą, wypływała przed ogrodzeniem, spod posadzki. Właśnie od niej pochodzi nazwa „Studzienka”. Mój tata miał chorobę oczu, obmywał się w tym źródełku i to mu pomagało. Ja też mam problemy z widzeniem. Niestety, nie ma już cudownej wody, ale przed operacją modliłem się do Matki Bożej Śnieżnej i operacja się udała - opowiada pan Wojciech.

- Pamiętam, że obok kaplicy rosły śliwy, teraz są tam inne drzewa. Chodziliśmy z tatą na śliwki, świetnie spędzaliśmy czas. Jeździłem na drewnianych sankach, które dostałem od taty. Podczas jednego zjazdu uderzyłem w drzewo i mój pojazd niestety się zniszczył - wspomina.

Wojciech Kęsek często przychodzi pomodlić się do kaplicy, zapala znicze. To miejsce wciąż jest w jego sercu. - Mam nadzieję, że po remoncie pamięć o kapliczce wróci. Ma ona szansę stać się prawdziwą atrakcją turystyczną - podsumowuje nasz rozmówca.

Anna Ostafin Anna Ostafin Autor artykułu

dziennikarka z pasją, ciekawa świata i ludzi, doświadczenie zdobywała w rozgłośni radiowej, portalach internetowych i wydawnictwach prasowych, absolwentka filologii polskiej (specjalność medialna).