Dalin Myślenice w rundzie jesiennej: Bez marginesu na błędy

Dalin Myślenice w rundzie jesiennej: Bez marginesu na błędy
Mateusz Kawula - zawodnik jesieni Fot. Paweł Biela

Transfery jakie przed startem rozgrywek przeprowadziła myślenicka drużyna, a także obiecujące wyniki w meczach sparingowych sugerowały, że Dalin może być jednym z faworytów rozgrywek. Początek rundy zdawał się potwierdzać te przypuszczenia. Jak w tej sytuacji ocenić piąte miejsce na zakończenie rozgrywek jesiennych i dosyć jednak sporą stratę do liderów?

Żeby realnie i na chłodno zobaczyć jaka była ta runda w wykonaniu myśleniczan możemy porównać ich obecny dorobek punktowy z tym na finiszu poprzedniej jesieni (20 punktów), a także z tym z wiosennych zmagań ligowych (27 punktów). Wniosek jaki płynie z tych obliczeń jest prosty - z tych trzech rund właśnie ta obecnej jesieni była najbardziej udana jeśli chodzi o dorobek punktowy (31).

W poprzednich rozgrywkach Dalinowi w zasadzie nie udawało się zwyciężać w pojedynczych meczach z zespołami z czołówki tabeli. Wyjątkowo udany początek rozgrywek przyniósł natomiast dwa wyjazdowe zwycięstwa nad zespołami, które okazały się być potem naprawdę mocne - Unią Oświęcim i Pcimianką. Znakomicie, chyba najlepiej w całych rozgrywkach, Dalin wyglądał również w pierwszej połowie meczu z Górnikiem Wieliczka, a i w spotkaniach z Hutnikiem i Wiślanką suma summarum można było się pokusić o jakieś zdobycze punktowe. Dlaczego się nie udało?

Dalin statystycznie

Bramkarze: Konrad Kipek - 13 meczów / 12 w pełnym wymiarze czasowym, Jakub Przała 3/2.

Obrońcy: Szymon Tokarz 12/4, Tomasz Stelmach 14/13, 3 gole, Tomasz Pilch 10/8, Przemysław Senderski 14/14, 1 gol, Tomasz Idzi 12/3, 1 gol, Michał Mistarz 12/4.

Pomocnicy: Mateusz Kawula 14/11, 5 goli, Kamil Mistarz 11/3, Oskar Mistarz 7/2, Dawid Kałat 7/6, 9 goli, Michał Wojtan 15/7, 2 gole, Rafał Kościelniak 12/4, 2 gole, Krystian Galas 9/0, 1 gol, Dawid Masłowski 4/0, Damian Leśniak 3/2, Michał Romaniak 1/0.

Napastnicy: Jakub Górecki 14/10, 7 goli, Michał Górecki 8/4, 4 gole, Andrzej Biel 15/7, 2 gole, Konrad Malina 6/0, 1 gol.

Podobnie jak jesienią ubiegłego roku w krytycznym momencie zabrakło kilku kluczowych zawodników, którzy pauzowali z powodu kontuzji (bracia Góreccy, Dawid Kałat), czy też wykluczeni za nadmiar kartek (Mateusz Kawula w meczu z Hutnikiem). Straty punktowe jakie wtedy zanotowano rzutowały na postawę drużyny również w następnym okresie, a szczególnie w przegranym w kiepskim stylu meczu z Beskidem Andrychów. Ostatni mecz sezonu również nie napawał dumą, bo wygrana nad Sosnowianką była dużo niższa niż powinna być, biorąc pod uwagę potencjał obu drużyn.

Czy w tej sytuacji można uznać, że Dalin już jesienią pogrzebał swoje szanse na awans? Z kilku powodów chyba niekoniecznie. Po pierwsze czołówka tabeli to nie są już dwa, trzy zespoły, jak było w latach poprzednich, ale pięć albo sześć, o czym świadczy chociażby zaskakująca porażka Hutnika u siebie w ostatniej kolejce z Orłem Ryczów. Trudno zatem przypuszczać, że liderzy tabeli przejadą wiosnę bez strat punktowych. Po drugie Dalin w pełnym składzie, ze zdrowym Dawidem Kałatem, z Michałem Góreckim grającym tak jak w meczu z Górnikiem Wieliczka i Jakubem Góreckim, to drużyna która może pokonać każdego rywala w tych rozgrywkach, tak u siebie jak i na wyjeździe. Awans zatem jest ciągle w granicach możliwości, ale margines błędu jest już minimalny albo nawet nie istnieje.

Kto zasłużył na nasze wyróżnienia po jesiennej rundzie? Tu nie może być wielkich zaskoczeń, bo najrówniej jesienią grali ci sami piłkarze, których wyróżniliśmy za wiosenną część rozgrywek. Bramkostrzelny Dawid Kałat, asystujący i dryblujący Jakub Górecki oraz pewnie i z wyczuciem interweniujący w obronie Tomasz Stelmach. Takie typy wskazałby jednak każdy, kto nawet pobieżnie zna ostatnie dokonania Dalinu, więc wyróżniamy jeszcze jednego piłkarza, którego gra bywa niedoceniana bo spełnia dosyć niewdzięczną rolę defensywnego pomocnika. Przyszedł do zespołu w połowie poprzedniego sezonu, ale jak cennym jest nabytkiem, to pokazał choćby mecz z Hutnikiem, kiedy go zabrakło i rekordowo niskie straty bramkowe jakie Dalin notował po jedenastu meczach jesieni. Panie i Panowie - Mateusz Kawula!

Rafał Podmokły Rafał Podmokły Autor artykułu

Dziennikarz, meloman, biblioman, kolekcjoner, chodząca encyklopedia sportu. Podobnie jak dobrą książkę lub płytę, ceni sobie interesującą rozmowę (SPORT, KULTURA, WYWIAD, LUDZIE).