Akcja

Dalin na piątkę

Dalin na piątkę

Przed meczem wydawało się, że to może być dla Dalinu bardzo trudne spotkanie bo goście z Jawiszowic w dotychczasowych 6 meczach ligowych przegrali tylko raz, a do Dalinu tracili zaledwie 4 punkty

Dalin Myślenice - LKS Jawiszowice 5:1 (2:0) 1:0 Stelmach 10, 2:0 M. Górecki 31, 3:0 J. Górecki 55, 4:0 - Wojtan 59, 4:1 Herman 65 (k.), 5:1 M. Górecki 67

Dalin: Szuba - Żółkoś (Tokarz 75), Pilch, Jagła, Senderski - Stelmach, J. Górecki (Słupski 75), Wojtan (Biel 75), Kałat, Grzybek (O. Górecki 69) - M. Górecki (Paryła 69)

Tym większym zaskoczeniem był przebieg tego rozgrywanego w nietypowym niedzielnym terminie meczu. Takiej dominacji w tym sezonie Dalin na własnym boisku nie miał nawet w inauguracyjnym meczu rozgrywek z Orłem Ryczów. Dalin strzelił 5 goli, a okazji miał jeszcze na pół tuzina następnych.

Zaczęło się od pięknej asysty z woleja Tomasza Pilcha do Tomasza Stelmacha który strzałem głową umieścił piłkę prawie w samym okienku. Potem swoje chwile chwały miał braterski duet Michała i Jakuba Góreckich. Na przemian asystowali i kończyli swoje akcje.

Goście zostali w trakcie tych 90 minut stłamszeni do tego stopnia, że w pierwszej połowie oddali zaledwie jeden strzał, a w drugiej przebudzili się w zasadzie od rzutu karnego wykorzystanego przez Marcina Hermana. Ale kiedy tylko zrobiło się goręcej pod bramką Dalinu to świetnie interweniował Marek Szuba. W drużynie Dalinu gdyby przyznawać oceny w skali od 1 do 10 nie byłoby chyba niższej oceny niż 7.

Świetnie grali bracia Góreccy, w roli defensywnego pomocnika znakomicie spisywał się Tomasz Stelmach, bardzo dobry debiut na własnym boisku zanotował Adrian Grzybek, którego na prawym skrzydle dynamicznymi rajdami wspierał Jakub Żółkoś i tę wyliczankę atutów Dalinu można by jeszcze długo ciągnąć.

A przy tym ten mecz po prostu bardzo dobrze się oglądało. Było to tak płynne widowisko, że sędzia nie doliczył prawie nic do czasu podstawowego. W poprzednich sezonach Dalin miewał kryzys w okolicach szóstego, siódmego meczu, ale tym razem nic na obniżkę formy nie wskazuje, a strata do idącej od zwycięstwa do zwycięstwa Jutrzenki to cały czas tylko 3 punkty.

Rafał Podmokły Rafał Podmokły Autor artykułu

Dziennikarz, meloman, biblioman, kolekcjoner, chodząca encyklopedia sportu. Podobnie jak dobrą książkę lub płytę, ceni sobie interesującą rozmowę (SPORT, KULTURA, WYWIAD, LUDZIE).