Dalin w impasie

Dalin w impasie
Jakub Górecki dwoił się i troił ale zwycięstwa to nie dało Fot. R. Podmokły

Ten scenariusz przerabiamy już niemal co rundę: Dalin po bardzo dobrym starcie wpada w okolicach piątej albo szóstej kolejki, w którym który trwa mniej więcej przez 3 albo 4 mecze i przeważnie traci w tym czasie szansę na tak oczekiwany satysfakcjonujący wynik na koniec sezonu.

W tym sezonie różnica polega na tym, że ten start był trochę mniej imponujący, niż w poprzednich sezonach i straty, jakie Dalin poniósł w tych zaczarowanych piątych, szóstych kolejkach powodują, że myśleniczanie muszą obecnie z większą uwagą spoglądać na dół tabeli, niż na jej czołowe miejsca.

Sobotni przeciwnik Dalinu Orzeł Ryczów już przed spotkaniem był wyżej w tabeli, a w trakcie meczu przekonaliśmy się, że nie przez przypadek tak się stało. Tak ofensywnie grająca drużyna, jak Dalin, w pierwszej połowie niemal nie stworzyła większego zagrożenia, natomiast na jej polu karnym kotłowało się co najmniej 4 razy w ciągu pierwszych 45 minut. Goście w tym czasie m.in. obili poprzeczkę i bardzo groźnie główkowali. Kiedy wszyscy spodziewali się w drugiej połowie przebudzenia Dalinu, zespół z Ryczowa w ciągu zaledwie 4 minut rozwiał te nadzieje. Dalin odpowiedział pięknym strzałem z wolnego w wykonaniu Mateusza Kawuli, ale to było wszystko, na co było stać tego dnia myśleniczan. Orzeł Ryczów miał nawet rzut karny, ale go nie wykorzystał, zaś okoliczności tego niepowodzenia były bardzo niecodzienne, bo goście nie oddali nawet strzału, a sędzia anulował „11” po tym, jak jej wykonawca na skutek nieporozumienia próbował strzelać na dwa tempa. Zdecydowanie więcej elementów nie funkcjonowało jednak w Dalinie. Wobec nieobecności Dawida Kałata „za kierownicą” w Dalinie usiadł Mateusz Kawula, ale „10” to jednak nie jego pozycja. Nie on jeden zagrał wszelako poniżej swoich możliwości. Dalin przechodzi kryzys i pozostaje mieć nadzieję, że mecz z Ryczowem to ostatni z cyklu tej piłkarskiej bessy.

Dalin Myślenice – Orzeł Ryczów 1:2 (0:0)

Bramki - 0:1 Porębski (52’) 0:2 Wojcieszyński (55’) 1:2 Kawula (wolny 64’)

Dalin: Szymala – Kowalski (Biel 57’), Przetocki, Senderski, Żółkoś – Tokarz, Wojtan, Kawula, Łyduch (Rak 75’) – J. Górecki (Cienkosz 86’), M. Górecki.

Orzeł: Kawaler – Pluta, Matejko, Żuraw, Biela – Wojcieszyński, Porębski (Kęska 63’), Banik, Para – Drobniak (Kowalówka 90’), Głodowski (Wnęk 89’).

 

Rafał Podmokły Rafał Podmokły Autor artykułu

Dziennikarz, meloman, biblioman, kolekcjoner, chodząca encyklopedia sportu. Podobnie jak dobrą książkę lub płytę, ceni sobie interesującą rozmowę (SPORT, KULTURA, WYWIAD, LUDZIE).