Dwa punkty stracone czy jeden zdobyty?

Dwa punkty stracone czy jeden zdobyty?

Po tym jak tydzień temu Dalin w bardzo dobrym stylu rozprawił się z Węgrzcanką w wyjazdowym meczu można było sądzić, że MKS Trzebinia zbyt wysoko poprzeczki im nie zawiesi

Dalin Myślenice - MKS Trzebinia 1:1 (0:0) 0:1 Kalinowski 46, 1:1 Stelmach 80
Dalin: Szuba - Żółkoś (Stelmach 69), Pilch, Jagła, Senderski - Kawula - O. Górecki (Grzybek 69), Kałat, Wojtan (Biel 80), J. Górecki - M. Górecki Rak 90 kartki żółte: Pilch, Jagła, Kałat (Dalin), Kurek, Kowalik, Kalinowski, Skrzypek (Trzebinia), czerwone: Kurek, Górka (Trzebinia)

Nic z tych rzeczy. W sobotnie przedpołudnie (bo mecz odbywał się o wyjątkowo wczesnej porze - o godzinie 11) na stadionie Dalinu zespół gości zaprezentował się jako wyjątkowo trudny do „ugryzienia” przeciwnik. Mimo, że Dalin w tym meczu zaprezentował się o niebo lepiej niż ze Słomniczanką dwa tygodnie temu, to stwarzanie sytuacji bramkowych przychodziło mu z wielkim trudem.

Trzebinia stanęła w obronie w dwóch liniach złożonych z niezwykle ruchliwych, szybkich, wzajemnie się asekurujących i grających na pograniczu faulu zawodników. Dalin jeśli już przebił się przez te „pancerne szańce” to strzelał albo za lekko albo próbował wjechać do bramki zamiast strzelać zza pola karnego. Goście tymczasem sporadycznie ale groźnie kontratakowali, a po jednym z bardzo dobrze egzekwowanych rzutów rożnych trafili w poprzeczkę.

O dziwo nie załamała ich nawet czerwona kartka w 45 minucie, bo zaraz na początku drugiej połowy strzałem głową Marcin Kalinowski dał im prowadzenie. Od tego momentu Dalin atakował już non stop. Mieli swoje sytuacje obaj bracia Góreccy, Michał Wojtan i Dawid Kałat. Ale świetnie interweniującego Tomasza Wróbla pokonał dopiero wprowadzony na środek ataku nominalny stoper Tomasz Stelmach. Następnych goli strzelić się już nie udało, a gości uratowała raz poprzeczka ale z przebiegu gry ten remis chyba należy uznać za sprawiedliwy.

Dla Dalinu strata 2 punktów na własnym boisku z 11 zespołem w tabeli mogłaby być uznawana za porażkę, ale na szczęście traci punkty i konkurencja, bo na własnym boisku zremisowała również Jutrzenka i w tabeli utrzymało się status quo czyli dwupunktowy deficyt Dalinu do lidera z Giebułtowa. W tej sytuacji cieszy nawet ten 1 punkt. W tym meczu walki na szczególne pochwały chyba zasłużyli Dawid Kałat (mimo, że ciągle nie może się strzelecko odblokować), Michał Wojtan, Tomasz Pilch, Przemek Senderski i dający doskonałą zmianę Tomek Stelmach.

Rafał Podmokły Rafał Podmokły Autor artykułu

Dziennikarz, meloman, biblioman, kolekcjoner, chodząca encyklopedia sportu. Podobnie jak dobrą książkę lub płytę, ceni sobie interesującą rozmowę (SPORT, KULTURA, WYWIAD, LUDZIE).