Dzielnicowi z Dobczyc wspinali się po balkonach, żeby pomóc rannej starszej kobiecie.

Dzielnicowi z Dobczyc wspinali się po balkonach, żeby pomóc rannej starszej kobiecie.

W niedzielę (28 lipca br.) tuż po godz. 2 w nocy dzielnicowi z Komisariatu Policji w Dobczycach otrzymali zgłoszenie, z którego wynikało, że ktoś może pilnie potrzebować pomocy. Wszystko wskazywało na to, że w mieszkaniu, z którego dochodzą krzyki i wołanie o pomoc uwięziona jest starsza kobieta. Niestety drzwi były zamknięte. Chcąc niezwłocznie udzielić pomocy dzielnicowi podjęli się brawurowej próby wejścia do mieszkania wspinając się po balkonach.

W niedzielną noc, do dyżurnego dobczyckiego komisariatu wpłynęło zgłoszenie, że z jednego z mieszkań słychać wołanie o pomoc. Drzwi do mieszkania były zamknięte, co uniemożliwiało sąsiadom sprawdzenie co dzieje się z mieszkającą tam starszą kobietą. Na miejsce skierowani zostali dzielnicowi. Młodszy aspirant Jakub Cuper i młodszy aspirant Tomasz Kurek będąc już na miejscu szybko ustalili, że życie seniorki może  być zagrożone, bowiem kobieta przez zamknięte drzwi mówiła że nie może się ruszyć i uskarżała się na silny ból. Policjanci  zauważyli, że jedno z okien jej mieszkania, znajdującego się na drugim piętrze jest uchylone i błyskawicznie podjęli decyzję o wejściu na balkon od sąsiadów mieszkających pod poszkodowaną. Młodszy aspirant Tomasz Kurek najpierw wspiął się na barki swojego kolegi z patrolu, a następnie przedostał się na wyższe piętro bloku. Wieloletnia współpraca i wzajemne zaufanie policjantów zaowocowało. Po chwili dzielnicowy był już w mieszkaniu wzywającej pomocy kobiety i otworzył drzwi wejściowe. Dzięki temu załoga karetki pogotowia mogła dostać się do środka i udzielić pomocy poszkodowanej. Według relacji 87- letniej mieszkanki Dobczyc poślizgnęła się idąc do łazienki i upadła. Kobieta trafiła do szpitala. W wyniku upadku doznała złamania ręki,  jednak jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Dawid Wietrzyk