Dzień Kobiet, ale mężczyźni też się pokazali

Dzień Kobiet, ale mężczyźni też się pokazali
Wojciech Żądło i Urszula Węgrzyn Fot. Paweł Biela

To była już trzecia edycja imprezy, której pomysłodawczynią jest Ewa Wincenciak-Walas. Już 2 lata temu widać było, że pomysł chwycił, a w tym roku wejściówki rozeszły się w takim tempie, jak na koncert Metalliki

Tłumy przedstawicielek płci pięknej chyba i tym razem były ukontentowane, o czym świadczy żywiołowa reakcja na wszystkie punkty programu, jakie tego wieczoru czekały na nich w Myślenickim Ośrodku Kultury i Sportu.

Dzień Kobiet zaczął się od przywitania wszystkich pań, a dokonali tego rytuału Burmistrz Jarosław Szlachetka, Rafał Kudas, Stanisław Bisztyga oraz Jan Podmokły. Potem na scenę wkroczył kabaret Czyli Show który w 40 minut rozgrzał publiczność do białości. Zobaczyliśmy m.in. twórczą interpretację „Ballady o jednej Wiśniewskiej”, dowiedzieliśmy się dlaczego Wanda nie chciała Niemca oraz jakie niebezpieczeństwa wiążą się z pracą hydraulika, szczególnie gdy emanuje seksapilem. Całość zakończył występ dwóch czipendejlsów którzy przy dźwiękach piosenki Danuty Rinn „Gdzie ci mężczyźni” niewerbalnie odpowiedzieli na sformułowane w tytule pytanie. Występ wywołał taki entuzjazm że dołączyły do niego panie z pierwszych rzędów widowni. Takich interaktywnych występów było zresztą więcej bo w czasie pokazu tańca zespołu „Cubano” na scenie był już prawdziwy tłum tańczących kobiet. Dopełnieniem wieczoru był prawie godzinny występ Artura Gotza którego można chyba uznać za wschodzącą gwiazdę polskiej estrady, bo o jego muzycznym talencie z wielkim uznaniem wypowiadała się nawet Agnieszka Chrzanowska, która również dla niego pisze teksty i muzykę do niektórych utworów. Spora część repertuaru Artura Gotza to nowe interpretacje szlagierów muzycznych duetu Jeremi Przybora - Jerzy Wasowski, a na deskach MOKiS-u mogliśmy usłyszeć przekrój całego dorobku płytowy Artura Gotza i jego zespołu, a także utwory z niewydanej jeszcze autorskiej płyty „Grażyna i Janusz”. O popularności tego wykonawcy niech świadczy fakt, że nawet na koncert do Myślenic przyjechał jego fanklub.