Emil Biela: Łukasz bajkopisarz

16 grudnia 2010 Wydanie 48/2010

Każde dziecko to prawdziwy skarb w rodzinie, perła w niewidzialnej, rodzinnej koronie. Dobry przypadek sprawił, że poznałem Łukasza Bagińskiego. Jest uczniem piątej klasy szkoły nr 4 na myślenickim Zarabiu. Jest bardzo delikatny i chociaż ma dopiero jedenaście lat, budzi podziw z wielu powodów. Kiedyś zadziwił mnie odpowiedzią na pytanie: Kim chciałby być?

- Reżyserem i scenarzystą – powiedział.

Swą wrodzoną delikatnością przypomina młodą trzcinę na mazurskich jeziorach. Bardzo dobrze gra w szachy i  warcaby, lubi opowiadać dowcipy i wesołe historyjki, jest też ministrantem, ale jedną sprawą wyróżnia się zdecydowanie pośród swych rówieśników. Otóż gdy był jeszcze zupełnie małym dzieckiem i nie umiał oczywiście pisać i czytać, to opowiadał wymyślone przez siebie bajki. Prosił, aby mama, tata lub ktoś z rodziny je zapisywał. Tak powstawały Łukaszowe książeczki, bo chłopiec je własnoręcznie ilustrował swymi rysunkami. I tak np. narodzili się „Magnetyczni rycerze”, a także „Asterix i Obelix”.

Oto fragment „Magnetycznego rycerza” w ujęciu Łukasza:

„Po drodze zobaczyli wielkie, błotniste bagno. Niebieski Rycerz powiedział, że nie może iść dalej, bo bagno ich wciągnie i udusi. Biały Rycerz wpadł na dobry pomysł, aby ściąć rosnące obok bagniska wysokie drzewo i po nim przejść na drugi brzeg. I tak też zrobili. Drzewo upadło i powstał most. Obaj rycerze weszli na chwiejący się most. Niebieski Rycerz o mało co nie wpadł do bagna, ale przyjaciel podał mu rękę i uratował przed utonięciem.

Potem w lesie dwóch dobrych rycerzy, to znaczy niebieski Łukasz i biały Mateusz, zostało zaatakowanych przez złych rycerzy. Ale Łukasz i Mateusz uderzyli tak mocno w ich tarcze, że miecze i siekierki powypadały im z rąk. Źli rycerze zostali pokonani. Nagle pojawiły się niebieskie i czerwone pioruny, a na niebie ukazały się czarne chmury. Trzeba było schronić się w zamku.”

Zdradźmy autorskie tajemnice: Rycerz Mateusz to młodszy brat autora, Rycerz Łukasz to sam autor, któremu życzyć trzeba, by dorównał mistrzowi baśni Andersenowi.

P.S. Obecnie Łukasz pisze scenariusz do filmu o kosmosie pt.: „Filar nadziei”.

Emil Biela