Forma się stabilizuje

Sport 21 sierpnia 2018 Wydanie 29/2018
Forma się stabilizuje
Fot. Bartek Ziółkowski

Regres czy stabilizacja? - pytaliśmy kilka tygodni temu, podsumowując poprzedni sezon w wykonaniu Orła. Mecze otwarcia jednoznacznie dowodzą, że podopieczni Szymona Burligi mogą wzlecieć w tym sezonie wysoko

Orzeł Myślenice - LKS Śledziejowice 1:1 (0:0) 0:1 Thiam 56, 1:1 Zając 77

Orzeł: Obłaza - Żak, Mistarz, Kasprzyk, Leśniak (68 M.Serafin) - Wyroba, Suder (65 Salach), Zając, Kasperek (78 Bodzioch), Grochal (60 Pyzio) - Bartosz (65 M.Górka)

W pierwszym oficjalnym meczu sezonu zawodnicy Orła zremisowali ze Śledziejowicami. Bramkę na wagę remisu zdobył powracający do zespołu Krzysztof Zając.

Pierwszy gol meczu padł po trafieniu Thiama, który przytomnie dobił strzał swojego kolegi. Orłowcy uporczywie dążyli do wyrównania, ale największe pretensje mieli do sędziego o niepodyktowanie aż dwóch rzutów karnych. Pomimo kilku znakomitych sytuacji dopiero na kwadrans przed końcem zdobyli gola. Kasperek wpadł z piłką w pole karne i przymierzył w długi róg, ale bramkarz sięgnął piłki. Ta jednak spadła pod nogi Zająca, który pewnie trafił do siatki.

Wróblowianka Wróblowice - Orzeł Myślenice 1:2 (1:0)

0:1 Sieprawski 35, 1:1 Zając 64, 1:2 Kasperek 71 (k)
Orzeł: Obłaza - Żak, Mistarz, Kasprzyk, M.Serafin (28 Sałach) - Wyroba, Pyzio, Suder, Zając, Grochal (64 M.Górka) - Kasperek (85 Bodzioch)

Na pierwszy komplet punktów Orzeł musiał czekać do drugiej kolejki, pokonując na wyjeździe Wróblowiankę. Orłowcy przegrywali do przerwy, ale w drugiej połowie przejęli inicjatywę i dzięki bramkom Zająca i Kasperka wyszli na prowadzenie.

Po stracie gola w dość przypadkowych okolicznościach w 35. minucie, myśleniczanie musieli wziąć się za odrabianie strat i dzięki temu, że dobrze weszli w drugą połowę, zgarnęli ostatecznie swoje pierwsze trzy oczka. Najpierw po akcji Sałacha do piłki dopadł Zając i huknął pod poprzeczkę, doprowadzając tym samym do remisu. Popularny Kijek miał też spory udział przy drugim golu, bowiem to on był faulowany w obrębie szesnastki, a rzut karny na bramkę zamienił Kasperek, ustalając wynik zawodów na 2:1.