Fotografia, która skłania do myślenia

Fotografia, która skłania do myślenia

W jej twórczości przenikają się dwie wrażliwości – artystyczna i społeczna. To fotografie nie tylko przyciągające uwagę formą, ale i skłaniające do myślenia. Wystawa Anety Więcak - Zabłotnej, którą możemy oglądać w Bibliotece Publicznej skłania do zadumy nawet jeśli nie przeczyta się stosownych opisów jakimi sama autorka komentuje cykle fotograficzne

Aneta Więcek – Zabłotna jest z zawodu managerem warsztatów terapii zajęciowej dla osób niepełnosprawnych, z wykształcenia mgr prawa, zaś z zamiłowania fotografem. Pochodzi z Lubina i jest członkiem Związku Polskich Artystów Fotografików, absolwentką Międzynarodowego Forum Fotografii „Kwadrat” we Wrocławiu oraz uczestniczką wielu konwentów i wystaw fotograficznych w kraju i za granicą.

W Myślenicach swoje fotografie wystawia po raz drugi. W 2013 r. zaprezentowała cykl zatytułowany „Barwy szczęścia”, a teraz w Miejskiej Bibliotece Publicznej można obejrzeć „Koło fortuny”. W twórczości Anety Więcek – Zabłotnej przenikają się dwie wrażliwości – artystyczna i społeczna. To fotografie nie tylko przyciągające uwagę formą ale i skłaniające do myślenia. Takie połączenie wynika przede wszystkim z faktu że autorka uprawia rożne formy aktywności życiowej i inspiracje do działań artystycznych czerpie ze swojej pracy zawodowej. Jej fotografie nigdy nie są „zawieszone w próżni”. Wystawa którą możemy oglądać w Bibliotece Publicznej skłania do zadumy nawet jeśli nie przeczyta się stosownych opisów jakimi sama autorka komentuje cykle fotograficzne.

Jak określić fotografię, którą uprawiasz?

Aneta Więcek - Zabłotna: Ten typ fotografii jaki uprawiam to szeroko rozumiana fotografia socjologiczna. Staram się w ten sposób zwrócić uwagę na jakieś problemy społeczne, zadać ważna pytania dotyczące tych problemów, albo po prostu skłonić do myślenia.

Co można zobaczyć na Twojej wystawie?

Wystawa w Bibliotece została podzielona na trzy części. Pierwsza zatytułowana „Dialog” dotyczy problemów w komunikacji między ludźmi, które wynikają z tempa życia i zabiegania jakie towarzyszy współczesnemu człowiekowi. Tytułowy „Dialog” jest w tej sytuacji coraz trudniejszy do zrealizowania, a czasami wręcz niemożliwy. Druga część wystawy zatytułowana „Organy zastępcze” to dosyć sarkastyczny komentarz na temat zjawiska, a w zasadzie procederu, jakim stał się we współczesnym świecie handel ludzkimi organami. Handel który kwitnie i przynosi milionowe zyski. W Stanach Zjednoczonych w ostatnich 25 latach szacowane zyski „złodziei ciał” na czarnym rynku wynosiły około 6 mld dolarów. Wedle danych Światowej Organizacji Zdrowia na świecie co roku dokonuje się ponad 10 tys. nielegalnych transplantacji. Pod zdjęciami znajdują się informacje na temat cen poszczególnych organów, a zdjęcia wiszą na hakach jak przystało na prawdziwy sklep mięsny, bo takie skojarzenia nasuwają się wrażliwemu odbiorcy chyba automatycznie.

A część ostatnia?

To „Współczesne świętości” i przedstawia problemy z jakimi boryka się współczesna rodzina w konfrontacji z najnowszymi zdobyczami techniki, które przenoszą ludzi, szczególnie tych młodszych, w rzeczywistość wirtualną co skutkuje przeważnie zaburzeniem relacji rodzinnych i zatraceniem jednostki w wirtualnym świecie”.

 

Rafał Podmokły Rafał Podmokły Autor artykułu

Dziennikarz, meloman, biblioman, kolekcjoner, chodząca encyklopedia sportu. Podobnie jak dobrą książkę lub płytę, ceni sobie interesującą rozmowę (SPORT, KULTURA, WYWIAD, LUDZIE).