Fotoradar nareszcie działa!

Fotoradar nareszcie działa!

Nie pomagały apele policji, władz, ani publikacje w mediach. Skutku nie przynosiły też kolorowe i wyraźnie oznakowane przejścia dla pieszych oraz znaki ograniczające prędkość. Rok temu na jednym z przejść śmiertelnie potrącona została pięciolatka, kilka dni przed świętami kolejne dziecko wpadło pod koła. Nadzieją jest radar, który ma spowolnić kierowców

To jak bardzo potrzebne jest w tym miejscu działanie pokazał kolejny wypadek, który miał miejsce w połowie grudnia, kiedy na przejściu dla pieszych przy fabryce narzędzi, samochód wjechał w przebiegającą przez pasy dziewczynkę. Nagranie z tego zdarzenia, które zarejestrowała kamera przemysłowa zainstalowana na budynku sąsiedniej hurtowni trafiło do sieci, gdzie zostało odtworzone ponad sto tysięcy razy. Pokazuje jak niewiele dzieliło uczestników wypadku od prawdziwej tragedii.

 

Ulica 1 Maja w Sułkowicach to droga wojewódzka (nr 956), która przebiega przez centrum miasta. O tym, że to wciąż jedno z najbardziej niebezpiecznych miejsc w regionie nie trzeba przekonywać jego mieszkańców. Co z tego, skoro nie pamiętają o tym kierowcy, a to oni stanowią tutaj śmiertelne zagrożenie.

Przejście na którym rok temu doszło do tragicznego wypadku znajduje się na długim i prostym odcinku drogi: między dawnym szkolnym internatem a Przedszkolem Samorządowym nr 2. W pobliżu usytuowany jest ośrodek kultury, szkoła muzyczna, a kilkaset metrów dalej fabryka narzędzi. W tym miejscu obowiązuje ograniczenie prędkości do 40 km/h, a przed pasami znajdują się zarówno znaki poziomie jak i pionowe informujące o przejściu.

W trakcie dnia ruch jest bardzo duży, zwłaszcza w godzinach porannego i popołudniowego szczytu. W tym miejscu kierowcy rzadko ściągają nogę z gazu. Dokładnie przy przejściu na którym w ubiegłym roku zginęła pięciolatka, w październiku stanął fotoradar.

Montaż urządzenia był możliwy dzięki darowiźnie pochodzącej z lokalnej fabryki narzędzi „Kuźnia”, która przeznaczyła na ten cel 145 tys. zł, a pozostałe 10 tys. zł dołożyła gmina.

Urządzenie zostało podpięte do ogólnokrajowego systemu na kilka dni przed świętami Bożego Narodzenia. Od tego czasu nie doszło tu do żadnego wypadku, a kierowcy na widok żółtej skrzynki pomiarowej zdejmują nogę z gazu.

O to jak wpływa na zachowania kierowców i bezpieczeństwo w tym miejscu niebawem zapytamy przedstawicieli Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego, który jest odpowiedzialny za zarządzenie fotoradarem i karaniem wykroczeń.

Piotr Jagniewski Piotr Jagniewski Autor artykułu

Reporter, redaktor, fotograf. Lubi dobrze opowiedziane historie i ludzi z pasją, którzy potrafią się nimi dzielić. Od 2014 roku pełni funkcję redaktora naczelnego. (REPORTAŻ, WYWIAD, WYDARZENIA, LUDZIE, SAMORZĄD)