Głosy w sprawie muzeum

Miasto 6 października 2016 Wydanie 35/2016
Głosy w sprawie muzeum
Głosy w sprawie muzeum

Podczas sesji Rady Miejskiej 30 września procedowana była uchwała w sprawie zamiaru likwidacji Muzeum Regionalnego „Dom Grecki”. W związku z tym na obrady przybyli goście: pracownicy muzeum, nauczyciele, pracownicy biblioteki pedagogicznej, przedstawiciele stowarzyszeń

Goście podnosili liczne argumenty za utrzymaniem istniejącej placówki muzealnej. Antonina Sebesta odwołała się do tradycji muzeum stworzonego w 1929 roku, jego prężnej działalności nie tylko w zakresie gromadzenia zbiorów, lecz także współpracy ze środowiskami twórców ziemi myślenickiej. Przywołała protest mieszkańców, który podpisało ponad 400 osób. Proponowała powołanie Rady Muzealnej.

Stworzenie Rady Programowej postulował również Jerzy Fedirko. Rada ta miałaby za zadanie m.in. opracowanie zakresu zbiorów i działów, które znajdą się w muzeum. Proponował, by zamiast „zamiar likwidacji” wprowadzić do uchwały sformułowanie „zamiar przeniesienia” muzeum do nowego budynku. Podkreślał, że jest zwolennikiem budowy nowego obiektu muzealnego, jednak projekt, który został wykonany nie jest jego zdaniem odpowiednio reprezentatywny. Podkreślał też wyjątkowe zaangażowanie i osiągnięcia zespołu pracowników Muzeum Regionalnego pod kierownictwem dyrektor Bożeny Kobiałki.

Z kolei dyrektor muzeum zwróciła uwagę na historyczny status kierowanej przez nią placówki, instytucji bardzo zasłużonej w tworzeniu myślenickiej przestrzeni kultury i jej ważnej, różnorodnej w formie roli edukacyjnej, jaką pełni od niemal 90 lat. – Co jest powodem likwidacji muzeum, skoro nie ma jeszcze innego? – pytała.

Rolę, jaką muzeum pełni dla całego regionu, podkreślał Piotr Sadowski, mówiąc o bogatej i różnorodnej tematyce spotkań organizowanych przez tę instytucję, o ich dynamicznej i wieloaspektowej strukturze.

Głos zabierała także Bogusława Górka. – Nie upieramy się przy siedzibie. Dlaczego nie przeniesienie, tylko likwidacja? Aby przeprowadzić zmianę planowaną przez miasto, wystarczyłaby zmiana statutu. Likwidacja zwiększa koszty przekształcenia – mówiła.

Burmistrz Maciej Ostrowski ustosunkował się do tych głosów. Wyjaśnił, że w funkcjonowaniu muzeum nie będzie żadnej przerwy, a likwidacja oznacza jedynie uruchomienie odpowiedniej, koniecznej procedury prawnej, która ma zapobiec sytuacji, w której formalnie będą w Myślenicach dwie placówki muzealne – na co gminy nie stać. Zamiarem samorządu jest zbudowanie nowego obiektu – Muzeum Niepodległości, które ma być oddane do użytku dokładnie 11 listopada 2018, czyli na 100-lecie odzyskania niepodległości przez państwo polskie. Ma to być gmach godny naszego miasta. Muzeum Regionalne ma stać się jego częścią składową: zbiory zostaną do niego przeniesione, a wszyscy pracownicy obecnego muzeum znajdą w nim zatrudnienie na takich samych zasadach i warunkach płacowych. Burmistrz dodał, że muzeum nigdy nie było i nie będzie dochodowe. I nikt od niego tego nie wymaga. Praca muzeum ma budować poczucie tożsamości mieszkańców gminy, świadomość korzeni.

Radni mówili, że zarówno argumenty gości, jak burmistrza są bardzo ważne. Podkreślali zamiar budowy nowego obiektu przez władze samorządowe. Niektórzy radni proponowali wycofać uchwałę do dalszego procedowania w komisjach. Przewodniczący RM Tomasz Wójtowicz podkreślił, że uchwała była już omawiana w komisjach. Wniosek formalny o wycofanie uchwały z powrotem do komisji złożył klub PiS-u. Wniosek upadł przy 15 sprzeciwach, 2 głosach wstrzymujących, a 4 radni go poparli. Ostatecznie uchwała o zamiarze likwidacji Muzeum Regionalnego została przegłosowana 17 głosami za i 4 wstrzymującymi.

Drogi gminne i powiatowe

Rada zdecydowała o zmianie statusu drogi na odcinku Zarabie-Osieczany. Dotąd była to droga gminna. Przyjęta uchwała zdejmuje z niej status drogi gminnej, a jednocześnie Rada Powiatu Myślenickiego zaliczyła ją w poczet dróg powiatowych. Odwrotna sytuacja ma miejsce w przypadku odcinka ulicy Traugutta. Dotąd była to droga powiatowa – teraz zyskuje status gminnej.

Bezpłatne parkingi w soboty

Rada podjęła uchwałę odnośnie stref płatnego parkowania na terenie miasta Myślenice wraz z regulaminem, w którym określone zostało, że opłaty za parkowanie pobierane są od poniedziałku do piątku w godzinach od 7 do 18 (w przypadku parkingu za budynkiem UMiG oraz obok TG Sokół – od 7 do 15). Oznacza to, że parkowanie w soboty, podobnie jak w niedziele oraz dni ustawowo wolne od pracy – jest bezpłatne. Pozostałe zasady parkowania w strefach A i B oraz warunki finansowe pozostają bez zmian.

Wymóg publikacji

W związku z tym, że zniesienie statusu pomnika przyrody wymaga publikacji w Dzienniku Urzędowym Województwa Małopolskiego, do trzech uchwał o takim charakterze z 24 lipca 2015, 21 października 2015 r. i 24 czerwca 2016 r. radni wprowadzili odpowiednie uzupełnienia.

Interpelacje

Wnioski i interpelacje radnych dotyczyły głownie dwóch spraw – poprawy bezpieczeństwa w newralgicznych punktach ruchu drogowego (progi zwalniające, przeprowadzanie dzieci przez ruchliwe przejście przy szkole, intensywniejsze monitorowanie niebezpiecznych przejść i skrzyżowań przez policję). Drugi blok poruszanych zagadnień dotyczył zakłócania spokoju publicznego przez osoby pijane (w tym uczniów) oraz osoby natarczywie żebrzące.

Padła propozycja zarezerwowania w przyszłorocznym budżecie kwoty potrzebnej na zakup samochodu dla straży miejskiej. Pytano o możliwość przywrócenia w Myślenicach biura Tauronu, zlokalizowania parkingu przy ul. Dunin-Brzezińskiego oraz montażu bariery oddzielającej chodnik od jezdni przy Zespole Szkół na ul. 3 Maja.
Ryszard Sobkowicz

 

W sprawie muzeum głos zabrali:

Antonina Sebesta, dr nauk humanistycznych, nauczyciel akademicki, etyk, ekolog, publicystka:

Płakać się chce, kiedy się słyszy, że komisja pozytywnie zaopiniowała likwidację placówki kultury. Nie pozostaje nic innego jak prosić o miłosierdzie gminy i wszystkich Państwa, żeby się zastanowić co najlepszego robicie. Mamy tutaj 400 podpisów ludzi różnych zawodów, którzy są przerażeni i oburzeni. Boją się o zbiory, dorobek ich ojców i dziadów. Muzeum Regionalne powstało w 1929 roku, ale fantastycznie rozwijało się od początku XXI wieku za przyczyną Pani Bożeny Kobiałki. To tam swoją przystań znalazło środowisko twórcze; grupa „Tilia”, Stowarzyszenie „Wspólnota Myślenicka”, wybitni odznaczani fotograficy, zespoły muzyczne, regionalne i inni twórcy.

To muzeum ma zastąpić nowe, mające w nazwie słowo „Niepodległość”. Dla mnie to słowo jest święte. Mam już 35 eksponatów, ale chciałabym, aby 11 listopada położono kamień węgielny pod Muzeum Niepodległości do którego powołana zostanie rada muzealna i będzie to muzeum dotyczące nie tylko miasta, gminy i powiatu, ale całej Galicji. Chciałabym żeby to była placówka na miarę Muzeum AK w Krakowie. Taka instytucja może być dochodowa i docierać z ofertą do naszej młodzieży, zachęcać ją do badań. Nie śpieszmy się, a przede wszystkim nie depczmy dorobku i miasta i gminy.

Jerzy Fedirko, animator kultury, artysta, pasjonat i znawca sztuki współczesnej:

Dostałem w tym roku nagrodę burmistrza w dziedzinie kultury. Wtedy zobowiązałem się, że będę podpowiadał w sytuacjach trudnych. Jedyne co po nas pozostanie za pięćdziesiąt, czy sto lat to tylko i wyłącznie kultura. W porządku obrad są wpisane dwa słowa na temat których chciałbym zabrać głos. Pierwsze to słowo „zamiar” i drugie; „likwidacja”. Chcę prosić wszystkich Państwa o zamianę tego drugiego słowa na „przeniesienie”. Ma to konsekwencje prawne, a jeśli Państwo podniesiecie rękę za „likwidacją” zamykamy prawnie okres od 1929 roku. Nowe muzeum będzie działać według nowych regulaminów. W Państwa gestii jest zmiana statutu, określenia programu. Likwidowanie dorobku wszystkich myśleniczan w formule likwidacyjnej wydaje mi się niedobre. Apeluję o przeniesienie wszystkiego co obecnie znajduje się w budynku przy ul. Sobieskiego.
Podkreślam, że jestem za budową nowego muzeum. Nie można inwestować coraz większych pieniędzy w czyjąś własność prywatną, a wiemy że obecny budynek wymaga ogromnego dokapitalizowania. Jego pojemność jest określona, a stan budynku większość z Państwa zna.

Natomiast nowy wymaga programu. Proszę o przyjęcie uwagi dosyć złośliwej, ale obecny projekt budynku nowego muzeum jest nie do zaakceptowania. W latach 90-tych takie budownictwo nazywano architekturą brutalną. Ten budynek powinien być reprezentatywny. Chcę również prosić Pana burmistrza o powołanie rady programowej.

Dodatkowo zwracam uwagę na to, abyśmy nie tracili kogoś, kto dobrze pracuje i jest wybitnym fachowcem. Bożena Kobiałka przyjęła u siebie wszystkie grupy i organizacje pozarządowe. Chcę bronić dobrego imienia Pani dyrektor i zespołu. Kierowanie instytucją kultury to przede wszystkim układy. Gdyby nie Bożena Kobiałka, w Myślenicach nie byłoby Picassa, czy Rembrandta. Istnieje obawa, że po 1 sierpnia 2017 roku nie będzie możliwości organizowania wystaw.

Bożena Kobiałka, dyrektor Muzeum Regionalnego
„Dom Grecki”:

Jako muzealnik związany z tą jednostką od 25 lat pragnę wyrazić ubolewanie, że Komisja Edukacji i Kultury wyraziła pozytywną opinię na temat likwidacji jedynej instytucji muzealnej w mieście, a nawet regionie. Instytucji, która ma wielkie tradycje sięgające międzywojnia. Tworzyli ją wielcy myśleniczanie tacy jak Stefan Bałuk, Emil Kubala, Franciszek Gędłek, czy Irena Kuczek i wreszcie nasz aktualny zespół kontynuujący ich założenia. Jest to instytucja o wielkich tradycjach, zasłużona i posiadająca wielką markę. Realizuje zadania statutowe, ale wybiega również poza działania tradycyjnego muzeum, bo takie jest zadanie współczesnych muzeów. Dzisiaj to placówki edukacyjne, do których przychodzi się nie tylko raz w życiu.

Likwidacja instytucji kultury może nastąpić tylko w wyjątkowych sytuacjach, które uniemożliwiają funkcjonowanie instytucji. Czy, aby poprawić warunki lokalowe trzeba starą instytucję likwidować? Dlaczego Muzeum Regionalne nie może kontynuować swojej działalności w nowym budynku, tworzyć interaktywne multimedialne ekspozycje? Co jest powodem tego, że musi być zamknięte jedno, aby powstało drugie?

Piotr Sadowski, historyk - członek Myślenickiego
Towarzystwa Historycznego:

Muzeum ma wspaniałe zbiory, których ze względu na warunki lokalowe nie ma gdzie eksponować i są przechowywane w archiwum. Początkowo cieszyłem się na wiadomość o budowie nowego muzeum, jednak zasmuciła mnie informacja, że nie będzie to muzeum regionalne.

W Muzeum Regionalnym „Dom Grecki” od wielu lat odbywa się szereg różnych imprez. To muzeum żyje, jest ważne nie tylko dla Myślenic, ale i regionu. Jego likwidacja przed tworzeniem nowej placówki spowoduje, że przez szereg miesięcy wiele osób będzie pozbawionych dostępu do pewnych form kultury.

Maciej Ostrowski, burmistrz Miasta i Gminy Myślenice:

Likwidacja Muzeum Regionalnego i powołanie nowej jednostki nie oznacza przerwy w działalności muzealnej. Od 1 sierpnia 2017 roku „Dom Grecki” stanie się tymczasową siedzibą Muzeum Niepodległości. Gmina podpisała do końca 2018 roku umowę najmu z właścicielami budynku. Po wybudowaniu nowego budynku wszelkie zbiory zostaną przeniesione do nowego muzeum, a eksponaty, które dzisiaj nie mogą być pokazywane, znajdą swoje miejsce w nowej siedzibie. Pracownicy zatrudnieni w Muzeum Regionalnym znajdą zatrudnienie w nowej placówce.

Nie dopuścimy do sytuacji, w której likwidujemy jednostkę kultury i nie powołujemy nowej. Cały czas funkcjonować będzie Muzeum Regionalne, a po jego likwidacji, w tym samym dniu, powstanie nowe - Muzeum Niepodległości. W pojęciu „niepodległość” mieści się pojęcie „regionalizmu” – cały dorobek przeszłości, to wszystko co jest związane z regionem i może być eksponowane w taki sposób, aby podkreślić naszą tożsamość.

Historia muzeum od 1929 była różna – przechodziło reaktywację i szereg historycznych zakrętów związanych ze zmianą nazwy. To co ma się stać od 2017 roku będzie cząstką tej historii, a Muzeum Regionalne stanie się elementem składowym Muzeum Niepodległości, kontynuując działania rozpoczęte z początkiem XX wieku. Pragnę przypomnieć, że muzeum nie jest i nigdy nie będzie instytucją dochodową niezależnie od formy jaką przyjmie. Jeśli chodzi o powołanie rady programowej, to dobry pomysł, wart przemyślenia i myślę, że przyniesie wiele dobrych rozwiązań w funkcjonowaniu muzeum.

Żaden planowany przez nas do tej pory budynek nie doczekał się takiego nagłośnienia. Mówi się o tym, że architektura nie jest ładna – to kwestia gustu. Wygląd budynku ocenią po pięćdziesięciu, a może stu latach mieszkańcy lub ludzie z zewnątrz, tak jak dzisiaj oceniają budynek „Sokoła”.
W miejsce likwidowanego muzeum powołujemy nową placówkę: Muzeum Niepodległości, które pomieści dotychczasowe zbiory Muzeum Regionalnego, będzie miało charakter i korzenie. Myślę, że będzie funkcjonować, tak jak dzisiaj Muzeum Regionalne „Dom Grecki” i że będzie miało jeszcze lepsze możliwości rozwoju, ponieważ pozwolą na to warunki lokalowe. Powstanie tam też m.in. sala wykładowa mogąca pomieścić 150 osób, gdzie będą mogli spotykać się na przykład uczestnicy Uniwersytetu Trzeciego Wieku, a tego obecny budynek muzeum nie zapewnia.