Jubileusz

Hit A-klasy dla Beskidu

Sport 11 czerwca 2019 Wydanie 21/2019
Hit A-klasy dla Beskidu

W decydującą fazę weszły rozgrywki w myślenickich ligach seniorskich. W A-klasie o czołowe lokaty walczy drużyna Górek Myślenice, która w minioną sobotę, w ramach 27. kolejki, podejmowała trzeci w tabeli Beskid Tokarnia. Arcyciekawe starcie zakończyło się triumfem gości, a jedynego w tym meczu gola piłkarze z Tokarni zdobyli w doliczonym czasie gry.

W sobotnim meczu Górek z Beskidem, naprzeciwko siebie stanęły zespoły, które w rywalizacji ligowej plasowały się na drugim i trzecim miejscu. Chociaż tytuł mistrza ligi raczej na pewno powędruje do Zakliczyna, to obydwie drużyny chciały powalczyć o komplet punktów, który umocniłby daną ekipę na pozycji wicelidera.

Stawka zawodów, zaplanowanych na słoneczne popołudnie, była dosyć konkretna, a znalezienie faworyta w przedmeczowych zapowiedziach mijało się z celem. Zespół gospodarzy w minionych dwóch pojedynkach pewnie triumfował, lecz z ekipami z dolnej części tabeli, natomiast Beskid dosyć pewnie gromadził punkty, aż do zaskakującej porażki z Iskrą Brzączowice 2:1, czyli ekipą, która w rundzie wiosennej do tej pory jeszcze nie zwyciężyła.

Spotkanie rozgrywane na obiekcie sportowym przy ul. Solidarności 6, lepiej rozpoczęli piłkarze zespołu gości, którzy od pierwszej minuty poważne zagrażali bramce Górek, skupiając się głównie na grze ofensywnej. Po pierwszym kwadransie zespół prowadzony przez trenera Wróbla powinien prowadzić różnicą minimum trzech trafień, jednak za każdym razem znakomitymi interwencjami popisywał się Krystian Kubiczek. Golkiper drużyny Górek obronił kilka naprawdę groźnych sytuacji, a w niektórych przypadkach intuicyjnie wystawiając ręce. Po sporym naporze ofensywnym, do głosu przeszli piłkarze z Górnego Przedmieścia. Pierwsze próby strzeleckie po stronie gospodarzy podjęli Zięba, Sabała i Pietrzyk, a jedno z uderzeń najskuteczniejszego zawodnika Górek zostało wybite z linii bramkowej. Ze sporej przewagi Beskidu z pierwszego kwadransa nie zostało nic, jednak w dalszym fragmencie meczu obydwie strony stwarzały dosyć groźne sytuacje, a zawody stały się otwartym, wyrównanym i obfitującym w okazje pojedynkiem. W przypadku myśleniczan wiele strzałów mijało bramkę gości, co świadczyło o nie najlepszej skuteczności zawodników. Miejscowy zespół w ostatnich minutach pierwszej połowy mógł otworzyć wynik zawodów, jednak na przerwę obie ekipy schodziły z bezbramkowym remisem.

Druga połowa mogła pomyślnie rozpocząć się dla gospodarzy, gdyż stuprocentowa akcja z 48. minuty tercetu Sabała – Pietrzyk – Zięba zakończyła się niecelnym strzałem. Chwilę później kolejną interwencją popisał się Kubiczek. Akcje toczyły się pod obydwoma polami karnymi i z perspektywy przebiegu meczu nadal trudno wskazać było drużynę w pełni zasługującą na kolejne ligowe zwycięstwo. Podopieczni trenera Wojciecha Czajki usiłowali w każdy możliwy sposób zdobyć gola, a najlepsze okazje ku temu mieli Zięba w 59. i Pietrzyk w 69. minucie. Obydwie sytuacje, chociaż bardzo dogodne, zakończyły się interwencjami bramkarza Beskidu. Akcje przyjezdnej ekipy opierały się głównie o grę skrzydłami, jednak co warte zauważenia, zespół musiał radzić sobie bez kilku podstawowych zawodników, a mimo to i tak walczył do samego końca o korzystny rezultat. W szeregach myślenickiej drużyny nastąpiły zmiany, a na murawie na decydujący fragment meczu pojawili się m.in. nominalny kapitan – Obierzyński oraz drugi z braci Sabała. Po upływie regulaminowego czasu gry w meczu nadal panował bezbramkowy remis i gdy wydawało się, że zawody zakończą się dosyć sprawiedliwym remisem, decydującą o losach zawodów akcję przeprowadził zespół gości. Piłkę po dośrodkowaniu z prawej strony otrzymał Hanusiak i przyjąwszy ją, oddał dosyć mocny i dokładny strzał. Uderzenie powędrowało tuż przy lewym słupku, a nieco zaskoczony bramkarz gospodarzy musiał wyjąć futbolówkę z siatki. Chociaż myśleniczanie próbowali jeszcze ratować remis w szaleńczych atakach, to mecz ostatecznie zakończył się ich porażką 0:1.

Dla drużyny Górek jest to druga w rundzie wiosennej, a szósta w całym sezonie porażka. Dzięki wygranej Beskid wskakuje w tabeli na drugą lokatę, wyprzedzając myśleniczan o dwa punkty. Podopieczni trenera Wojciecha Czajki kontynuują jednak najlepszy w historii sezon, w którym mają duże szanse na zajęcie miejsca na podium w tabeli końcowej rozgrywek. Warto zaznaczyć, że ekipa z Górnego Przedmieścia doznała pierwszej porażki na własnym boisku od aż dziewięciu miesięcy, a jej popisy w rundzie wiosennej wskazują, że zawodników przez cały sezon stać na grę na najwyższym poziomie. Do końca sezonu zespołowi Górek pozostały jeszcze trzy mecze, a ekipa zakończy rozgrywki ligowe w środę - 19 czerwca, spotkaniem z LKS Rudnik.

Górki Myślenice 0:1 (0:0) Beskid Tokarnia

90+1’ K.Hanusiak

Górki: K.Kubiczek - J.Kuchnia, I.Ziaja, M.Kubiński, P.Maślak (65 T.Kania) - K.Turała (81 K.Plewa), R.Bujas (65 M.Sabała), M.Biela (75 M.Obierzyński) - T.Sabała - M.Zięba (75 K.Malina), M.Pietrzyk

Oliwier Bzowski