Akcja

Jasełka inaczej, czyli jak?

Jasełka inaczej, czyli jak?
Rafał Podmokły

Historia biblijna tak naprawdę wydarza się w każdych czasach i na nowo jest przeżywana przez kolejne pokolenia. „Jasełka u Pisarki” to natomiast swego rodzaju uchylenie rąbka tajemnicy jak wygląda warsztat pisarski kogoś kto chce na nowo zinterpretować bożonarodzeniową epopeję

Spektakle, które przygotowuje Marcin Kobierski w Domu Katolickim im. Księdza Prałata J. Bylicy w ramach Grupy Misterium albo tak jak tym razem - dzięki Młodzieży Oazowej Parafii Narodzenia NMP w Myślenicach, to zawsze ciekawe i oryginalne ujęcia tematyki religijnej. Opowieści, które znamy z kart Ewangelii zyskują w tych spektaklach na aktualności, bo okazuje się że historia biblijna tak naprawdę wydarza się w każdych czasach i na nowo jest przeżywana przez kolejne pokolenia. „Jasełka u Pisarki” to natomiast swego rodzaju uchylenie rąbka tajemnicy jak wygląda warsztat pisarski kogoś kto chce na nowo zinterpretować bozonarodzeniową epopeję.

W tym przypadku męki twórcze młodej pisarki są „uatrakcyjniane” przez nieustanne wizyty trzech ciotek ale pisarka dzielnie stawia czoło tym niedogodnościom. Jako się rzekło nowotestamentowa historia zyskuje na kartach jej książki inny wymiar. Trzej Królowie stają się nam dziwnie bliscy, bo przecież w dzisiejszych czasach Kacper mógłby być biznesmenem, Melchior naukowcem, a Baltazar pisarzem-publicystą. Dziś również możemy natknąć się na Józefa z Maryją szukających schronienia i oczekujących na potomstwo a i odpowiedników Heroda i jego dwórek znalazłoby się sporo. Natomiast gwiazda, którą zobaczyli Trzej Królowie oraz pastuszkowie i wskazała im drogę do Betlejem i dzisiaj jest do ujrzenia na nieboskłonie, trzeba się tylko dobrze przyglądać.

Podobnie jak w przypadku kilku poprzednich spektakli Marcina Kobierskiego ten również potrafi poważną tematykę ująć w lekką i żartobliwą formę, a zwarta konstrukcja i szybkie tempo powodują że „Jasełka u Pisarki” nie nużyły ani przez chwilę.

Rafał Podmokły Rafał Podmokły Autor artykułu

Dziennikarz, meloman, biblioman, kolekcjoner, chodząca encyklopedia sportu. Podobnie jak dobrą książkę lub płytę, ceni sobie interesującą rozmowę (SPORT, KULTURA, WYWIAD, LUDZIE).