Jeden wniosek - sukces wielu...

Jeden wniosek - sukces wielu...
Fot. Piotr Ślusarczyk

Zdało się usłyszeć podczas konferencji zorganizowanej przez starostwo powiatowe w sprawie dotacji na remont oddziału zakaźnego myślenickiego szpitala. - Chcieliśmy rozwiać wszystkie wątpliwości, że za leczenie w szpitalu odpowiadają nasi lekarze i pielęgniarki, zarządza nim dyrektor, a za to żeby się w nim zmieniało odpowiada starosta, zarząd i rada powiatu - mówił starosta

Spotkanie było reakcją władz powiatu i dyrekcji szpitala na konferencję, podczas której wicewojewoda Józef Gawroń wraz z posłem Jarosławem Szlachetką przed budynkiem szpitala informowali o środkach w wysokości 2,38 mln zł, jakie premier Mateusz Morawiecki przeznaczył na remont oddziału.

- Nie możemy zgodzić się z tym, że podczas konferencji zabrakło przedstawiciela organu tworzącego jakim jest Powiat Myślenicki i dyrekcji szpitala. To oni decydują o najważniejszych kwestiach i remontach.

Chcemy złożyć serdeczne podziękowania na ręce pana premiera, że wspólnie z dużą pracą wykonaną przez pracowników starostwa i dyrekcji udało się otrzymać dofinansowanie - podkreślał wicestarosta Tomasz Suś. Doniesieniom tym zaprzeczył poseł Szlachetka twierdząc, że dyrektor Styczeń był zaproszony na konferencję, ale w niej nie wziął udziału. Fakt potwierdził sam zainteresowany dodając: - Chciałem uczestniczyć w spotkaniu, ale tylko w obecności przedstawiciela organu założycielskiego jakim jest starostwo. Na tą propozycję jednak nie otrzymałem zgody - podkreślił.

Sprawa dofinansowania rozpoczęła się od złożenia przez dyrekcję szpitala w maju tego roku wniosku o dofinansowanie. Wojewoda małopolski w czerwcu poinformował, że ubieganie o dofinansowanie jest możliwe po uprzednim wystąpieniu z wnioskiem przez organ założycielski, czyli starostę, po uprzednim zabezpieczeniu wkładu własnego w wysokości minimum 20% kosztów całej inwestycji. - I tak też się stało - wspólnie z wydziałem zdrowia starosta złożył wymagany wniosek, który następnie był procedowany przez poszczególne ministerstwa czy wydziały urzędu wojewódzkiego - tłumaczył dyrektor Adam Styczeń.

Remont trwa już od kilku miesięcy i jest obecnie na półmetku. Więc skąd to całe zamieszanie? - Cały proces ubiegania się o środki zewnętrzne jest bardzo długi, dlatego mając na uwadze bezpieczeństwo pacjentów zarząd powiatu i starosta podjęli decyzję o zabezpieczeniu całej kwoty niezbędnej do przeprowadzenia tej inwestycji. Dzięki temu możliwe było rozpoczęcie procedury przetargowej i zawarcie w maju umowy z wykonawcą. Gdybyśmy czekali do dnia dzisiejszego wykorzystanie otrzymanych środków nie byłoby możliwe, bo zgodnie z wymogami prawnymi wykorzystanie dotacji ze skarbu państwa jest możliwe tylko do końca bieżącego roku. To, że cały proces inwestycji został przygotowany kilkanaście miesięcy wcześniej pozwoliło na to, że prace są już wykonane w co najmniej 50% i zbliżamy się do zakończenia inwestycji - podkreślał dyrektor.

Oddział zakaźny SP ZOZ w Myślenicach stanowi zabezpieczenie świadczeń szpitalnych w zakresie chorób zakaźnych nie tylko dla mieszkańców powiatu myślenickiego, lecz również limanowskiego, nowatorskiego, tatrzańskiego, bocheńskiego, w których nie funkcjonują oddziały szpitalne o tym profilu.

- Cieszymy się, że doszło uskutecznienia remontu, na który dosyć długo czekaliśmy dzięki pomocy starostwa i staraniom dyrekcji już on trwa i będzie to na pewno dla nas przyjemność pracować w nowych, dobrych warunkach. Zabezpieczamy dosyć duży teren ponieważ sąsiednie oddziały zakaźne zostały zlikwidowane i w związku z tym jesteśmy jedyną placówką od południowej granicy państwa do Krakowa, która świadczy tego typu usługi i posiada taki oddział - podkreślała lek. med. Maria Bień-Piegza ordynator oddziału zakaźnego.

Na zakończenie starosta Józef Tomal podziękował lekarzom, pielęgniarkom i całemu personelowi, że mimo bardzo trudnych warunków i trwającego remontu dalej leczą, a on sam jestem jednym z tych pacjentów. - Podkreślam, że na to żeby osiągnąć sukces i zdobyć dofinansowanie z budżetu państwa złożyła się praca wielu ludzi: wydziału promocji, zarządu, dyrekcji szpitala, a jednocześnie dziękujemy wojewodzie i panu premierowi. Takie sytuacje mieliśmy już wcześniej, ale nie było praktyką, że były senator czy były poseł robił konferencje a chwaląc się zapominał, że właścicielem jest starosta i zarząd, a gospodarzem dyrektor zarządzający szpitalem - argumentował.

- Dlatego myślę, panie pośle dziękując panu za pana wkład - jeśli jest pan tak bardzo skuteczny życzę panu, żeby pan był dalej posłem i mieszkańcom Myślenic pomagał, bo wtedy ta gmina i ten powiat będzie się właściwie i dobrze rozwijać. Myślę, że taki apel złożą wobec pana także mieszkańcy gminy Myślenice - zakończył starosta.

Piotr Ślusarczyk Piotr Ślusarczyk Autor artykułu

Sekretarz redakcji. Niezbędny w funkcjonowaniu tygodnika. Od lat związany z tytułem równie mocno jak z samymi Myślenicami. Swoją przygodę z pisaniem rozpoczynał od poezji publikując w ramach Grupy Literackiej "Tilia" (HISTORIA, KULTURA, SPORT)