„Jedynka” patrzy w przyszłość

Sport 3 grudnia 2019 Wydanie 45/2019
„Jedynka” patrzy w przyszłość
Fot. R. Podmokły

Terminarz sprawił, że w ostatni weekend mieliśmy okazję obejrzeć w hali na Zarabiu zarówno juniorów młodszych jak i seniorów SUMKS „Jedynka”. Jakie wnioski przyniosły te obserwacje?

Postęp – to pierwsze słowo, które nasuwa się w kontekście seniorów „Jedynki”. Jeszcze nie widzi tego progresu ktoś, kto podopiecznych Władysława Piątkowskiego ocenia jedynie na podstawie wyników w gazecie, ale ten postęp dostrzeże każdy, kto regularnie chodzi na mecze myślenickich piłkarzy ręcznych.

Z meczu na mecz zdarza im się coraz mniej niewymuszonych błędów własnych, coraz rzadziej również dają się nabierać na boiskowe cwaniactwo o kilka czy kilkanaście lat starszych przeciwników i coraz mniejsza jest różnica między nimi a rywalami. Na początku rozgrywek to była przepaść, a teraz jest to coraz mniej dostrzegalna różnica poziomów. W niedzielę oglądaliśmy spore fragmenty bardzo dobrej defensywy, a pierwsza połowa meczu z Zawierciem, które przecież jest mocarzem tych rozgrywek, wyglądała w wykonaniu „Jedynki” tak dobrze, że gdyby nie zmarnowane 3 rzuty karne, byłby remis. W drugiej części górę wzięło doświadczenie zespołu gości. Seniorzy „Jedynki” nie raz jeszcze w tym debiutanckim drugoligowym sezonie dostaną taką lekcję, ale duet trenerów Władysław Piątkowski – Marian Gawęda stosuje wobec swoich zawodników „zimny wychów”, bo tylko w ten sposób ukształtują twardzieli, którzy za kilka lat sami będą rozdawać karty.

Jeśli zaś chodzi o drużynę juniorów młodszych, to dysponują oni już w tym momencie takim potencjałem talentu, że przy odpowiednim nastawieniu, praktycznie żaden rywal w rozgrywkach nie jest poza ich zasięgiem. Drużyna z Tarnowa, z którą mierzyli się w piątek to lider rozgrywek, ale w meczu z „Jedynką” nie było tego widać, bo Myśleniczanie nie ustępowali im ani na krok. Brakuje im trochę stabilizacji formy, co nie dziwi w tej kategorii wiekowej i instynktu killera, który pomaga w wygrywaniu wyrównanych końcówek. Co zapamiętamy z tych dwóch meczów? Piękne petardy Olka Łatasa z 9 czy 10 m, wszechstronność Kacpra Bały, znakomite interwencje obu bramkarzy, twardą defensywę Szymka Roga, przebojowość Kuby Kowalcze. A to tylko pierwsze impresje. Mało? Będzie więcej.

SUMKS „Jedynka” Myślenice – Vired Zawiercie 17:30 (8:12)

„Jedynka”: Ajchler, Piwowarczyk – Kromka 1, Przała, Róg, Koloch, Skałka 3, Suder, Łatas 2, Chmielarczyk, Wiechniak, Dziatkowiec 2, Dzieża, Dyczkowski 1, Bieniek, Bała 8.

SUMKS „Jedynka” Myślenice – MKS Tarnów 29:31 (13:16)

„Jedynka”: Piwowarczyk, Pitala – Kuc, E. Bała 3, Kopera 2, Ulman, Kowalcze 8, Łatas 7, I. Przała, Paruch 1, Grabski, Chmielarczyk 3, Pacyga 4, Krupa, Dyczkowski 1.