Festiwal lata

Jeszcze jedna lekcja

Jeszcze jedna lekcja
Kacper Bała próbuje przebić się przez niebieską ścianę Fot. Fot. R. Podmokły

Dwa lata temu na zorganizowanym przez UKS „Jedynkę” Ogólnopolskim Turnieju Piłki Ręcznej Juniorów drugie miejsce zajęła drużyna Juvenii Rzeszów, ulegając w finale jedynie zespołowi z Chrzanowa. Małopolska Liga Seniorów, do której akces w tym roku zgłosiła drużyna SUMKS „Jedynka”, była kolejną okazją do spotkania z rzeszowskim zespołu, tym razem w dorosłej już piłce ręcznej.

Przed dwoma laty myśleniczanie ulegli utalentowanym handballistom z Podkarpacia w 20-minutowym meczu turniejowym 7:9 i na wszystkich oglądających duże wrażenie musiały zrobić dynamika akcji i warunki fizyczne chłopaków z Juvenii. W myślenickiej drużynie grali jeszcze wówczas Adam Liszka, Sebastian Mleczek czy kontuzjowani obecnie Błażej Malina i Szymon Róg.

Tych zawodników w szeregach „Jedynki” nie ma już od dłuższego czasu, a w sobotnim meczu myślenicki zespół musiał radzić sobie również bez chociażby Huberta Przały, Jakuba Kowalcze czy Olka Łatasa. W rzeszowskim natomiast zespole zobaczyliśmy pięciu zawodników z juniorskiej ekipy sprzed 2 lat, wzmocnionych o kilka lat starszymi graczami. Przykładem takiego seniorskiego wsparcia był chociażby niezwykły duet ojciec-syn, w którym wystąpili Michał Ulak (na wzmiankowanym myślenickim turnieju został królem strzelców), a w sobotnim meczu z „Jedynką” zagrał razem ze swoim tatą Pawłem. Przeciwko tak mocnemu rywalowi „Jedynka” rozpoczęła mecz lepiej, niż ktokolwiek mógł przypuszczać. Po 8 minutach było 5:2, a potem zaczął dawać się we znaki brak doświadczenia w starciu z obytymi ligowcami. Rzeszowianie postawili „Jedynce” prawdziwy mur w defensywie, przez który myśleniczanie nijak nie mogli się przebić, a co gorsza – mur postawił również ich bramkarz, który wybronił nawet 2 rzuty karne. To zaowocowało aż 10-bramkowym deficytem w 40 minucie spotkania, którego przy tak doświadczonym zespole już praktycznie nie da się odrobić. W szeregach „Jedynki” wyróżniała się jak zwykle para liderów – Marcin Skałka, Kacper Bała, ale szczególne słowa uznania należą się chyba Kubie Ajchlerowi, który już od trzech, czterech spotkań utrzymuje bardzo wysoką dyspozycję i to często właśnie od niego i jego interwencji płynie impuls do odrabiania strat bramkowych dla drużyny. Spośród naciskających na starszych kolegów przedstawicieli juniorów młodszych bardzo godnie zaprezentował się zdobywca trzech bramek Bartosz Dyczkowski. Po dwóch inauguracyjnych zwycięstwach w rozgrywkach seniorskich, „Jedynka” zbiera zatem srogie lekcje, ale ta nauka jest bezcenna w kontekście rozwoju sportowego chłopaków i ich ligowych perspektyw.

SUMKS „Jedynka” – AZS Politechnika Juvenia Rzeszów 21:34 (7:14)

„Jedynka”: Ajchler, Piwowarczyk – K, Bała 7, Koloch, Skałka 8, Wiechniak, Suder, Chmielarczyk 1, Dyczkowski 3, Dziatkowiec 2, Bujas.

 

Rafał Podmokły Rafał Podmokły Autor artykułu

Dziennikarz, meloman, biblioman, kolekcjoner, chodząca encyklopedia sportu. Podobnie jak dobrą książkę lub płytę, ceni sobie interesującą rozmowę (SPORT, KULTURA, WYWIAD, LUDZIE).