Mini opowiadania

Kto jest idiotą?

Znam kilka osób, które zbierają aforyzmy, złote myśli. Uważam, że czynią to po to, aby się nimi w swym życiu kierować. Ja natomiast kolekcjonuję wycinki z gazet, które mnie szczególnie zainteresowały, czy wręcz zmusiły do zmiany p...

Przeklinanie gór

Wchodziłem pod tę górę równo osiem lat temu. Dzisiaj, w majowe popołudnie, bezsłoneczne, tylko zielone, gęste od wilgoci wiszącej w powietrzu, wspinam się mozolnie bez wewnętrznej radości. Chcę udowodnić przed sobą, że dech mam, r...

Napis na łyżce

Nie ma już i nie będzie nigdy takich łyżek. Mój pradziadek, kiedy jechał do Jerozolimy, zabrał ją oczywiście ze sobą. Była srebrna. Na lekko podrzeźbionym trzonku miała wyraźny napis: „Miła wieść, gdy wołają jeść!” Pradziadek opow...

O każdym dobrze

Ryszard Kapuściński nazywany jest reporterem XX wieku. Dobrze jest poznać jego życiorys. Jego przyjaciele twierdzą, że uwodził kobiety, uwodził mężczyzn, uwodził starców i uwodził dzieci. Uwodzenie było jego życiową strategią. Pra...

Ostatni sen

Niebywała susza trwała już od miesiąca. Raz tylko spadł lichy deszcz, jakby nie przymierzając ksiądz kropidłem pokropił. I w tym dusznym upale umierał siedemdziesięcioletni Igor. Wybierał się nieodwołalnie do tych, którzy mu dali...

Szybkie buty

Poruszała się z coraz większym trudem. Po centymetrze. Kiedyś znana z ruchliwości, była jak kolorowy motyl. Teraz przebycie drogi z jednego kąta do przeciwległego przypominało podróż spod Tatr nad Bałtyk. Od pewnego czasu pani...

Żona wiejskiego piekarza

Kiedyś w każdym wiejskim domu pieczono chleb. Pamiętam go jeszcze doskonale. Jego smak i wygląd. Pieczony raz w tygodniu, wystarczał na siedem dni. Mam w sercu jego smak i zapach. Tak pachnie radość i życie. Nie inaczej! Taki wiej...

Tworzenie kuchennego świata

Gdybym się drugi raz urodził, zostałbym operowym śpiewakiem! Kiedy to powiedziałem mojej córce, śmiała się jakby usłyszała dowcip o milicjantach polujących na złodziei. A ja naprawdę miałem takie pragnienie. Mężczyzna obdarzony pi...

Przeklinanie gór

Wchodziłem pod tę górę równo osiem lat temu. Dzisiaj, w majowe popołudnie, bezsłoneczne, tylko zielone, gęste od wilgoci wiszącej w powietrzu, wspinam się mozolnie. Chcę udowodnić przed sobą, że dech mam równy i regularny… bezskut...

Noe

Nie liczył wcale sześciuset lat, nie miał trzech synów: Sema, Chama i Jafeta i chyba nigdy nie rozmawiał z nim Pan Bóg. Ale tego nie jest bardzo pewien, bo on co dzień przemawiał do Stwórcy, gdyż był organistą i swe muzyczne monol...

Zawód: król

W dziesięciopiętrowych domach studenckich stojących na obrzeżach Krakowa mieszkał cały świat, dosłownie. Byli tu bowiem ze swymi snami i jawą młodzi ludzie ze wszystkich zakątków ziemskiego globu. Na drzwiach jednego z pokoi na dz...

Czarny chleb wieczoru

Czarny, razowy, codzienny chleb wieczoru najprzyjemniej spożywać w gronie mądrych przyjaciół, ludzi, którzy mało mówią, a wiele wiedzą, bo widzieli świat z tej i tamtej strony. Potrafią zachwycać się zarówno Amerykanami, jak i Nie...

Daję ci moją odwagę

Profesor Leon nie dbał o siebie. Uczył w liceum i chociażby z tego powodu powinien troszczyć się o swój wygląd. Chudy, wysoki, lekko przygarbiony, w wytartym brązowym garniturze, który swym kolorem mówił o jesieni życia jego właśc...