Mini opowiadania

Śmierć Chopina

W tych dniach mija 170 lat od śmierci Fryderyka Chopina. Ksiądz Jełowicki tak wspomina ostatnie chwile genialnego kompozytora: „Ze zdwojoną troską szedłem dzisiaj do Chopina. Zastałem go przy śniadaniu, do którego i mnie zaprosił...

Moja wina, moja wina, moja bardzo mała wina

Spotykaliśmy się w jadalni zakopiańskiej „Astorii” trzy razy dziennie podczas posiłków. Siedzieliśmy przy jednym stoliku. Przy butelce czerwonego wina, którą Erazm przynosił do każdego obiadu. Przesiedzieliśmy razem wiele godzin....

Podglądacz

W pełni nasycony światłem zaglądał w nasze okna. Powodował bezsenność. Wreszcie wszedł na iglicę wieży, pozując na dziecięcego lizaka. Wysunął języki cieni na ulice miasta. Ociekały rosą jak ślinką, ostrząc sobie kubki smakowe....

Gadułka

Takiej gaduły, jaką była mała Asia, świat nie widział. Ojciec, aby nieco przyhamować potok słów, dawał niekiedy córce dziesięć złotych z prośbą, aby milczała chociażby przez godzinę. Z trudem to przekupstwo skutkowało. Potrafił...

Sandały jerozolimskie

W zakopiańskiej galerii plastycznej Władysława Hasiora na honorowym miejscu są pomalowane złotą farbą buty artysty, w których podobno przewędrował całą Europę! Ten fakt Krystyna przypomniała sobie, kiedy wróciła z pielgrzymki do Z...

Ptak o ludzkiej twarzy

Porządnie pijany Bohdan wyglądał niczym dżdżownica, którą przymuszono do siedzenia prosto na krześle z wysokim oparciem. Wrzeszczał z wódczaną przekorą, że jest od trzech dni pijany niczym stodoła, co było dość trudne do zrozumien...

Miłosne pisanie listów

Babcia Elżbieta w każdą pierwszą niedzielę miesiąca, po przyjściu z kościoła, siadała przy kuchennym stole. Starannie rozkładała gazetę, a na niej koperty i papier do pisania listu. Zawsze były cztery koperty, bo rozpoczynała p...

Samotność wędrowca

Mateusz ma dwadzieścia pięć lat. Jest człowiekiem osobnym. Uprzejmy, chłodny, jak woda w basenie, w którym kąpie się obowiązkowo codziennie. Skończył studia na Uniwersytecie Jagiellońskim z tytułem magistra. Zdążył też trzykrotnie...

Berło starości

Dla Adama nastał spokojny czas. Nigdzie się nie spieszył, nie musiał spoglądać na zegarek. Mówił, że każdy dzień w tygodniu to dla niego niedziela. Mógł usiąść przy stole i czekać aż zaczną spadać płatki z bukietu stojącego w wazo...

Ludobójstwo na Wołyniu

Po krwawej Wielkanocy wiosną 1943 roku nastąpiło jeszcze bardziej krwawe lato. W lipcu i w sierpniu doszło do największych zbrodni ukraińskich na ludności polskiej Wołynia, rozpoczętych już od początku tego roku. 11 lipca nastą...

Taką Pan Bóg dał mi głowę

Na Sybirze nie przestałem rozmyślać o wielkości. Zastanawiałem się, jakie drogi do niej prowadzą, jakie właściwości powinien mieć człowiek, aby stać się wielkim. Przypadek zrządził, że zamieszkałem razem z wygnańcem, zesłanym na S...

Bitwa o Łysinę

Opowiada porucznik Kazimierz Sobolewski pseudonim „Vis”: „Jest 12. września 1944 roku. O godzinie 7:30 posterunek obserwacyjny „Pościgu” zameldował, że od strony Myślenic wjechała do Poręby kolumna samochodów ciężarowych w towarzy...

Jestem stopą

Widzieliście może Ołtarz Gandawski Jana von Eycka? Z pewnością - nie. Może ewentualnie na fotografii w jakimś albumie. A ja widziałem i mało tego. Jestem stopą Adama wysuniętą poza ramę obrazu wchodzącego w skład ołtarza. Te pięć...