Kolej alternatywą dla Zakopianki?

Kolej alternatywą dla Zakopianki?

Każdego dnia Zakopianką od strony południowej do Krakowa wjeżdża ponad 50 tys. samochodów. Według wyliczeń specjalistów do spraw natężenia ruchu; jedna kolejka podmiejska może zastąpić 400 samochodów lub 8 autobusów.

Czy alternatywą dla Zakopianki może okazać się kolej? Nawet jeśli, nie nastąpi to wcześniej niż… za kilkanaście lat. O ile uda się doprowadzić do jej budowy - nad sensownością której w Świątnikach Górnych debatowali eksperci

W Świątnikach Górnych odbyła się konferencja poświęcona możliwościom i zagrożeniom związanymi z planowaną budową szybkiej kolei aglomeracyjnej na trasie Kraków - Świątniki Górne - Siepraw - Myślenice. Wzięli w niej udział nie tylko samorządowcy popierający projekt, ale też eksperci, naukowcy, przedstawiciele strony rządowej i PKP PLK. Co wyszło z konfrontacji marzeń z rzeczywistością i twardą wiedzą ekspercką?

Konferencja odbyła się w miejscu symbolicznym, dokładnie w połowie drogi między Rynkiem Głównym w Krakowie, a myślenickim stąd jej tytuł „Złoty Pociąg - w pół drogi.” Złotym pociągiem natomiast, jak przekonywał jej organizator, burmistrz Świątnik Górnych - Witold Słomka, ma stać się budowa tej linii, która zapewni tym terenom nowy impuls do rozwoju. Była to również pierwsza możliwość spotkania się w jednym miejscu samorządowców zainteresowanych budową linii z ekspertami, którzy na co dzień zajmują się tematyką rozbudowy infrastruktury kolejowej.

Zderzenie oczekiwań i marzeń samorządowców z doświadczeniem i nauką prezentowaną przez fachowców z Politechniki Krakowskiej i Akademii Górniczo-Hutniczej wyszło nadzwyczaj pozytywnie. Wszyscy prelegenci byli zgodni, iż realizacja tego projektu to nie futurystyczny pomysł, a w obecnej komunikacyjnej rzeczywistości wręcz konieczność. Jednak na jego realizację przyjdzie jeszcze poczekać, bowiem realny termin o ile do niego dojdzie, to minimum 12-15 lat, a może i więcej.

Do trzech razy sztuka?

Burmistrz Witold Słomka mówiąc o planach budowy linii kolejowej przypomniał, że podobne były również przed stu laty i wtedy też zrodziły się one z marzeń. Przywołał słowa byłego burmistrza Bogoty Enrique Penalosy: „Rozwinięte miasto nie polega na tym, że nawet najbiedniejsi jeżdżą samochodami, ale na tym, że bogaci korzystają z publicznego transportu”. Opowiedział również o aktualnie podjętych działaniach, które mają na celu w końcu wykonanie tego wielkiego projektu, który już dwukrotnie nie doczekał się realizacji.

Odkorkować Zakopiankę

Codziennie korkująca się Zakopianka staje się zmorą kierowców zmierzających do stolicy województwa. - Liczba mieszkańców powiatu myślenickiego ciągle wzrasta. Tu mieszkają, wychowują dzieci, a pracują w Krakowie, a co za tym idzie - podróżują na tej trasie. Potrzeba więc jest duża - podkreślał burmistrz Maciej Ostrowski.

Dr Marek Bauer - prodziekan Wydziału Inżynierii Lądowej Politechniki Krakowskiej przedstawił badania natężenia ruchu na trasach wlotowych do Krakowa. Liczba ponad 50 tysięcy pojazdów wjeżdżających codziennie tylko Zakopianką uzmysławia, jak poważnym problemem jest brak alternatywnych możliwości dotarcia do Krakowa. W tym kontekście wybudowanie linii kolejowej łączącej Myślenice z Krakowem daje szansę i nadzieję na zdecydowaną poprawę sytuacji.

- Będziemy próbować przebić się w okolicy Świątnik Górnych, Sieprawia aż do Myślenic. A druga koncepcja zakłada pociągnięcie Szybkiej Kolei Aglomeracyjnej, od strony Skawiny. Trzeba rozważyć, które połączenie będzie bardziej potrzebne. A może w dalszej perspektywie nawet potrzebne będą oba i powstanie zagęszczona siatka połączeń podobna do tej, którą mamy u naszych sąsiadów w Czechach - przekonywał.

Bez tunelów ani rusz

W kontekście projektu budowy linii łączącej Kraków z Myślenicami, a może nawet z Mszaną Dolą pojawiały się głosy o tym, iż jest to trudny teren pogórza. Głos w tej kwestii przedstawił prof. dr hab. inż. Antoni Tajduś, który z perspektywy kierownika Katedry Geomechaniki, Budownictwa i Geotechniki AGH w Krakowie zapewniając, że dzisiaj istnieją stosunkowo niedrogie możliwości budowy tuneli kolejowych i nie należy się obawiać tego typu inwestycji.

Według jego opinii budowa tak krótkich tuneli - projekty sprzed II wojny światowej mówiły o tunelu długości 480 m pod „garbem świątnickim” - w tym terenie nie nastręczy większych trudności. W obecnej koncepcji planuje się powstanie dwóch tuneli, a jak przekonywał ekspert, nie są to nawet porównywalne kwoty do tych, które pochłaniają te budowane w Lubniu. W jego ocenie maksymalny koszt wydrążenia jednego to 120-150 mln złotych. Przeprowadzenie części trasy tunelami rozwiązuje także problem ewentualnej konieczności wykupu gruntów i dzięki temu obniży całkowite koszty inwestycji.

PKP PLK jest również „za”

Ważnym głosem w dyskusji było wystąpienie Włodzimierza Żmudy członka Zarządu PKP Polskich Linii Kolejowych SA - dyrektora ds. rozwoju i przygotowania inwestycji, który zapewnił, iż spółka jest otwarta na prace związane z rozwojem linii kolejowych w Polsce, a projekt linii kolejowej Kraków - Świątniki Górne - Siepraw - Myślenice wpisuje się w jej strategię rozwoju. Żmuda podkreślił, iż potrzebne jest jednak zaangażowanie samorządów zarówno w prace koncepcyjne, jak i późniejszy udział w finansowaniu projektu.

PKP jest otwarte na współpracę z samorządem w sprawie nowych przedsięwzięć. Dyrektor podkreślał, że linie kolejowe tego typu - o długości około 30 kilometrów kursują z powodzeniem między większymi a mniejszymi miastami w Europie.

Studium wykonalności - klucz do sukcesu

Przedstawiciel Marszałka Województwa dyrektor Departamentu Transportu i Komunikacji Urzędu Marszałkowskiego Grzegorz Sapoń zapewnił zebranych, że ogłoszenie przetargu na wykonanie koncepcji przebiegu linii zostanie w najbliższym czasie przyśpieszone, a Zarząd Małopolski ogłosi przetarg na opracowanie studium wykonalności nowej linii. - Przystępujemy do prac studialnych. Na pewno jest zgoda w kwestii poprawy jakości obsługi transportowej tego regionu. Być może to będzie kolej, być może inny środek - studium wykonalności da pewne odpowiedzi. Pomysł jest realny. Zaczynamy od opracowania studium, żeby przeanalizować, na ile budowa torów jest potrzebna, kto będzie korzystał, jakie mogą być koszty oraz jak optymalnie realizować przedsięwzięcie. Za przygotowanie studium już się zabraliśmy i planujemy, że powstanie do pół roku - wyjaśniał.

Trasa Kraków - Myślenice znalazła się w planie zagospodarowania przestrzennego województwa małopolskiego. Dokument zaleca przystąpienie do analiz, których efektem może być decyzja o przystąpieniu do inwestycji. Wstępne wyniki analiz symulacyjnych wskazują na znaczny potencjał takie połączenia. Jednak pierwszym, niezbędnym krokiem jest wykonanie studium wykonalności, którego wynikiem powinna być szczegółowa koncepcja nowej linii, zawierająca: ustalenie potencjalnego przebiegu, sposób włączenia jej w istniejący system Szybkiej Kolei Aglomeracyjnej oraz szacowane koszty.

Dużą część wystąpienia dyrektor Sapoń poświęcił na przedstawienie zalet uruchomionej w 2014 roku w Krakowie i okolicach Szybkiej Kolei Aglomeracyjnej. Startując z tym projektem, nikt nie spodziewał się aż tak dużego obłożenia pasażerów, które cały czas rośnie. Przykład Wieliczki i Skawiny wskazuje, że SKA to jak najlepszy kierunek rozwoju transportu zbiorowego w Metropolii Krakowskiej.

Skąd wziąć na to pieniądze?

Zarówno samorządowcy, jak i eksperci są zgodni, iż pomysł budowy kolei na tej trasie to idea warta jak najszybszych pogłębionych analiz i opracowania szczegółowych koncepcji. W ocenie uczestników przygotowana koncepcja na pewno wykaże sensowność nowej linii i konieczne będzie jak najszybsze znalezienie źródeł sfinansowania tej inwestycji, której koszt szacowany jest na ok. 3 miliardy złotych.

W zależności od przeznaczenia linii i jej docelowych parametrów, możliwymi źródłami finansowania wydają się programy Unii Europejskiej typu POMŚ (Program Operacyjny Infrastruktura i Środowisko), aglomeracyjny / RPO - w przypadku gdy linia będzie miała charakter aglomeracyjny i nastawiona będzie na dogodną obsługę możliwie jak największej liczby mieszkańców w regionie lub programy unijne i środki budżetowe - w przypadku gdy linia będzie miała charakter regionalny i ponadregionalny, a jej celem będzie zapewnienie dogodnych parametrów dla ruchu regionalnego i dalekobieżnego oraz zapewnienie szybkich połączeń większych obszarów zurbanizowanych.

Przy wyborze potencjalnych źródeł trzeba wziąć pod uwagę fakt, że planowana linia położna byłaby poza transeuropejską siecią transportową i nie jest wyszególniona w dokumentach strategicznych na poziomie krajowym.

Piotr Ślusarczyk Piotr Ślusarczyk Autor artykułu

Sekretarz redakcji. Niezbędny w funkcjonowaniu tygodnika. Od lat związany z tytułem równie mocno jak z samymi Myślenicami. Swoją przygodę z pisaniem rozpoczynał od poezji publikując w ramach Grupy Literackiej "Tilia" (HISTORIA, KULTURA, SPORT)