Kolejne nominacje na dyrektorów

Kolejne nominacje na dyrektorów
Budowa sali gimnastycznej to jedno z wyzwań, które stawia przed sobą powołany na kandydata na dyrektora szkoły w Drogini Jarosław Pietrzak Fot. A. Ostafin

Po ogłoszeniu w ubiegłym miesiącu wyników konkursu na dyrektorów reaktywowanej Szkoły Podstawowej nr 1 w Myślenicach, Szkoły Podstawowej w Zasani, Szkoły Podstawowej w Krzyszkowicach i Zespołu Placówek Oświatowych w Bysinie, przyszedł czas na nominacje na tę funkcję w Zespołach Placówek Oświatowych w Osieczanach i Drogini

Konkurs na dyrektorów szkół w Drogini i Osieczanach, a także Szkoły Podstawowej nr 2 w Myślenicach oraz Zespołu Placówek Oświatowych w Głogoczowie ogłoszony został 5 czerwca. Wyniki poznaliśmy w poniedziałek 15 lipca. Kandydatem na dyrektora (taką funkcję pełnić będą nowo wybrani do czasu otrzymania pisemnych nominacji z kuratorium oświaty) w ZPO w Osieczanach został Łukasz Drewienkiewicz, a w ZPO w Drogini Jarosław Pietrzak. W obu szkołach doszło więc do zmian. Do tej pory szkołą w Drogini zarządzała Halina Popek, a placówką w Osieczanach – Bogusław Żyła. W Szkole Podstawowej nr 2 oraz w ZPO w Głogoczowie konkurs nie został rozstrzygnięty. Nie wiadomo jeszcze, czy zostanie on ponowiony, czy też nominacje odbędą się na zasadzie powierzenia stanowiska.

Uczniowie z pasją

- Jestem zaszczycony nominacją na kandydata na dyrektora ZPO w Drogini. Przede mną wiele wyzwań związanych z kierowaniem szkołą. By im sprostać, wykorzystam swoje wieloletnie doświadczenie w pracy w oświacie – mówi Jarosław Pietrzak. Jego kadencja rozpocznie się we wrześniu. Jak podkreśla, chciałby kontynuować dzieło swojej poprzedniczki, nie myśli o wprowadzaniu rewolucyjnych zmian. Stawiać będzie na rozwój pasji i talentów uczniów, m.in. poprzez realizację różnych projektów edukacyjnych i formowanie szkolnych grup zainteresowań i formacji, np. harcerstwa. W planach nowego dyrektora jest też budowa sali gimnastycznej. – To bardzo pilna inwestycja, planowana w szkole już od wielu lat. Mam nadzieję, że uda się ją zrealizować. Obecnie uczniowie często dojeżdżają na lekcje wychowania fizycznego do hali widowiskowo-sportowej, a przy dobrej pogodzie ćwiczą też na szkolnym boisku. Własna sala gimnastyczna jest im bardzo potrzebna – wyjaśnia nasz rozmówca.

Anna Ostafin Anna Ostafin Autor artykułu

dziennikarka z pasją, ciekawa świata i ludzi, doświadczenie zdobywała w rozgłośni radiowej, portalach internetowych i wydawnictwach prasowych, absolwentka filologii polskiej (specjalność medialna).