Kościół potrzebuje sztuki

Kościół potrzebuje sztuki

Każda myśl intelektualna, myśl twórcza i artystyczna jest jakimś szczególnym odzwierciedleniem osobowości twórcy-artysty; odsłonięciem głębi i przestrzeni jego duszy, jego tożsamości; lustrzanym odbiciem jego predyspozycji do tworzenia i ubogacania wielorakiego Piękna, które Ojciec Święty Jan Paweł II łączy z pojęciem i darem Dobra i Prawdy.

„Kościół potrzebuje sztuki” - podkreślił onegdaj w swym liście-orędziu do Artystów. „Musi bowiem sprawiać, aby rzeczywistość duchowa, niewidzialna, Boża, stawała się postrzegalna, a nawet w miarę możliwości pociągająca. Musi zatem wyrażać w zrozumiałych formułach to, co samo w sobie jest niewyrażalne”. Piękno, jako niezbywalny znak i owoc siły ducha i talentu budzi nie tylko naszą wspólną radość, ale też łączy ludzi w zgodnym, „jednomyślnym” zachwycie i podziwie, we wzruszeniu nad kunsztem, nad wirtuozerią, nad doskonałością i wspaniałością dzieła. Cyprian Kamil Norwid – w jednej osobie poeta i myśliciel, wielki etnograf, twórca polskiego ludoznawstwa, a przy tym człowiek, który „lud poznał i

ukochał” jednoznacznie wyartykułował: „Piękno na to jest, by zachwycało do pracy. Praca, by się zmartwychwstało”. Stworzył też wymowną konfigurację słów spójnego znaczenia: „Natchnienie – Tworzenie – Zdobienie –Skarbem Ludu”.

Twórcami osobliwego, autentycznie niepowtarzalnego wizerunku Piękna wyrażanego sercem i talentem są niewątpliwie reprezentanci nieprofesjonalnego nurtu w sztuce. A więc amatorzy plastycy: malarze, rzeźbiarze i inni kreatorzy sztuki piękna – artyści samorodnego wigoru i talentu próbujący siłą swego serca i wyobraźni wyrażać szczerze swoje wzruszenia i przeżycia. Akt tworzenia i zapatrzenia na świat, na jego urodę jest niejako syntezą indywidualnej, wręcz intymnej spowiedzi twórczej artystów przed Bogiem i świętymi, przed ludźmi i własnym środowiskiem: przed rodziną i przed Ojczyzną. Twórcy samorodni w sposób szczególny, wręcz wyjątkowy, dają wyraz swej przynależności do Ziemi, z której pochodzą i miłości do tradycji – nie cudzej, lecz własnej, rodzimej – którą od stuleci kształtowały całe pokolenia mieszkańców wsi. Śmiem twierdzić, że żadna z dyscyplin sztuki wielkiej nie jest aż tak mocno związana z rodzimym pejzażem, z naturą, z drugim człowiekiem i religią, jak właśnie sztuka ludowa. Nie dziwmy się, że podczas pamiętnej Pielgrzymki do Ojczyzny (Krosno, 1997) Ojciec Święty Jan Paweł II tak jednoznacznie zachęcał i nawoływał: „Twórzcie kulturę wsi, w której obok rzeczy nowych pozostaną rzeczy dawne, uświęcone tradycją, potwierdzone przez prawdę wieków”. Tę znamienną myśl Wielkiego Papieża twórczo i z pasją, w absolutnej też zgodzie realizują artyści ludowi podkreślający jednomyślnie, że owa zachęta jest najwspanialszym, jednoznacznie brzmiącym apelem i drogowskazem. Tworzą więc radośnie i spontanicznie tak, jak potrafią (prosto, zwyczajnie), jak podpowiada im dusza i nieograniczona niczym fantazja.

Od ponad sześćdziesięciu lat jestem naocznym świadkiem ich twórczej aktywności, bacznym obserwatorem ich twórczych zmagań i dokonań – co więcej – „smakoszem i konsumentem” ich wytworów. A są one nierzadko bardzo osobliwe, oryginalne i unikalne, warsztatowo nad wyraz poprawne. Rozliczne wystawy i przeglądy sztuki ludowej regionu myślenickiego prezentowane na przestrzeni kilkudziesięciu lat w rozmaitych miejscach naszego grodu dobitnie potwierdzają, że kultura i sztuka zwana ludową to nasz skarb największy, cenniejszy niż złoto i drogie kamienie. Tę kulturową odrębność i osobliwość naszej tradycji trzeba cenić i szanować, co więcej ze wszystkich sił nieustannie ochraniać i pielęgnować. Jak ważne, jak trudne i odpowiedzialne jest to zadanie wiedzą o tym szczególnie te narody i te społeczności, które nieopatrznie własną tradycję utraciły i dziś, przy ogromnych nakładach sił i środków, starają się odtworzyć i zrekonstruować to wszystko, co o kolorycie ich tradycji stanowiło. Inspiracje płynące z dalekich stron Stolicy Piotrowej, także samo ze strony wybitnych autorytetów polskiej etnografii (prof. dr Roman Reinfuss, dr Ewa Fryś-Pietraszkowa) wielokrotnie stanowiły dla nas i twórców myśl przewodnią rozlicznych wystaw, przeglądów i konkursów sztuki ludowej.

Na prawach szczególnego wyboru pragnę przypomnieć kilka projektów myślenickiego Domu Kultury o charakterze cyklicznym, długofalowym. W pierwszym rzędzie wymieniam owiane europejską renomą i sławą, z 32-letnią tradycją: „Kwiaty Polskie” demonstrowane na różnych obszarach geograficznych Polski, ale też w 15 wielkomiejskich centrach kultury Europy (Finlandia, Francja, Niemcy, Słowacja, Szwecja, Węgry). I pomyśleć, że efektem prawdziwie artystycznym owych konkursów było dokładnie 16.426 ozdób – bukietów wiejskich – jak mawiał poeta – „wiązanych wzwyż i stromo (…) W barwach podobnych do ołtarza” – które – „kształt serca miały lub wachlarza, albo palety”. Wymieniam także samo siedem odsłon jubileuszowych Przeglądów Twórczości Ludowej i Amatorskiej powiatu myślenickiego – „PRACA i PIĘKNO” z udziałem 362 twórców, którzy dokładnie zademonstrowali 2751 prac: obiektów sztuki i rękodzieła. Dodajmy, że swoistą dominantę tematyczną rozlicznych obrazów, rzeźb i wytworów artystycznego rękodzieła stanowiły kompozycję o charakterze religijnym.

Pozycję nader ważną w programie konkursowym i wystawienniczym MDK/MOK stanowiły też niezwykłe w swej treści i artystycznym przekazie wystawy pt. „Te są cuda, które były” (1995), „Madonna w sztuce ludowej” (2001) oraz „Anioły w sztuce amatorów”, stanowiące część programową piątej edycji Festiwalu „Anioły 2002”.

Nie sposób nie przypomnieć w tym miejscu kilku wielce znaczących imprez roku 2014, wystaw o ponadregionalnym rezonansie i znaczeniu zainicjowanych przez tut. Muzeum Regionalne „Dom Grecki”. Wymieńmy tu m.in. wielce interesującą wystawę pt. „Przyjaciele Pana Boga – święci i błogosławieni w rzeźbie i malarstwie”, czy też ekspozycję prawdziwie świąteczną pt. „Wielkanoc z Ojcem Świętym” zrealizowaną w kooperacji z krakowskim oddziałem Stowarzyszenia Twórców Ludowych, któremu od lat przewodzi Danuta Urbanik z Glichowa. Wystawa stanowiła niezwykle istotną część programową myślenickich uroczystości związanych z kanonizacją Papieża Jana Pawła II. Wiele ważnego i dobrego uczynił w tym zakresie Dom Katolicki im. ks. Prałata Józefa Bylicy przy Parafii NNMP w Myślenicach. Warto tu przypomnieć np. wystawę pt. „Malarstwo sakralne” czy też poświęconą w całości słudze Bożemu Janowi Pawłowi II ekspozycję pt. „Pontyfikat” (2008), a ponadto kilka innych wystaw niezwykle interesująco ukazujących wątki maryjne i papieskie w sztuce artystów nieprofesjonalnych.

 

Jan Koczwara Jan Koczwara Autor artykułu

Pasjonat, kolekcjoner i baczny dokumentalista lokalnych - i nie tylko - wydarzeń społecznych, kulturalnych oraz artystycznych. Człowiek o fenomenalnym dorobku naukowym i artystycznym pełen skromności i kultury osobistej.