Kufer Lenina

Kufer Lenina

Było to w tych czasach, gdy w pośpiechu i na siłę tworzono na Podhalu leninowskie muzea: w Poroninie, Białym Dunajcu, Nowym Targu. Nie ominęła ta sztuczna fala również i Krakowa, gdzie powstała duża placówka gromadząca leniniana przy ul. Topolowej. Szeptowicz przeczytał w gazecie, że zbierane są ewentualne pamiątki po wodzu rewolucji. I wtedy przyszedł mu do głowy przewrotny pomysł, który postanowił zaraz zrealizować, aby zakpić sobie z całej wiernopoddańczej akcji.

Napisał list do muzeum, że na strychu starej kamienicy jest podróżny kufer, który zostawił Lenin, przejeżdżając z Krakowa do Zakopanego. Kufer był faktycznie z epoki, ale z Leninem miał tyle wspólnego, co koń z górą. Szeptowicz z całą powagą opowiedział zmyśloną historię pozostawienia kufra w mieście. Muzealnicy skrupulatnie wszystko spisali, z zachwytem kiwali głowami i dobrze zapłacili.

Szeptowicz kupił sobie… motocykl! Była to bezkrwawa zemsta na krwawym przywódcy. Szeptowicz opowiada o tym swoim dzieciom i wnukom, a nawet zapisał tę historię w kronice rodzinnej.

Nowe czasy, inne. Dziwne, ale z pewnością odważne, aż do bezmyślności.

Jest teraz 8 maja tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiątego roku. Szeptowicz idzie sobie ulicą Topolową w Krakowie. Uśmiecha się do wspomnień o kufrze, który kiedyś tutaj był z honorami eksponowany. Przed chwilą minęła go gromada rozwrzeszczanych patriotycznie młodych ludzi. Nieśli transparent z napisem „Oleksy nie wracaj”. Ogromnie mu się ten napis spodobał. To jest dowcip narodu! Premier pojechał wbrew woli prezydenta do Moskwy, aby czcić tam rocznicę zakończenia wojny i ulica tak to właśnie skomentowała. Bez obrazy, a dosadnie.

A potem poszedł do rynku. Na Floriańskiej stał młody, wysoki chłopiec. Wspierał się na białej lasce, do której miał przyczepiony karton z napisem: Przyjaciele! Zbieram pieniądze na operację, która może przywrócić mi wzrok!

Szeptowicz wyjął portfel. Były tam pieniądze za kufer Lenina. Usłyszał, jak ktoś powiedział: „Ten słępy to Polska!”.

 

Emil Biela Emil Biela Autor artykułu

Pisarz, felietonista. Ukończył filologię polską w Wyższej Szkole Pedagogicznej (Kraków). Debiutował w 1962 r. na łamach tygodnika "Życie Literackie" jako poeta.