Kwiaty wyczarowane przez panią Czesię

Kwiaty wyczarowane przez panią Czesię

Trudno już dzisiaj ustalić kto powiedział to jako pierwszy – Piotr Skrzynecki, czy może jednak Zygmunt Bauman, ale słowa „jedyne co przetrwa to poezja i kwiaty” mogłoby być mottem wystawy, którą możemy oglądać w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Dobczycach

Niezwykłe były okoliczności powstawania tej wystawy, niezwykła także jest jej autorka. Kobietom wieku nie wypada wypominać, ale o 89 latach życia pani Czesławy Dudzik napomykamy tylko dlatego, że w jej przypadku data urodzenia to jedynie wpis w dowodzie osobistym, a w żadnym razie stan ducha czy możliwości twórczych. Pani Czesława jest pacjentką Myślenickiego ZOL i tam właśnie w miejscu które raczej trudno uznać za sprzyjające rozwojowi artystycznemu i duchowemu zaczęła robić ozdoby kwiatowe z bibuły.

Ozdoby to jednak za mało powiedziane, bo to prawdziwe cudeńka. Ta skromna, a jednocześnie emanująca wielką energią osoba jaką jest pani Czesława ma po prostu naturalny talent artystyczny i jest zarazem żywym dowodem na to, że na odkrycie owego daru Bożego nigdy nie jest za późno.

W trakcie spotkania, które inaugurowało wystawę przybyły tłumy ludzi chcących poznać zarówno bohaterkę wieczoru jak i stworzone przez nią dzieła. Warto dodać, że pewnie cała rzecz by się nie mogła udać bez współpracy Czesławy Dudzik z Jurkiem Fedirko, który zapewnia, że to nie ostatni przejaw aktywności artystycznej pani Czesławy. Podobna wystawa planowana jest w Raciechowicach.

Rafał Podmokły Rafał Podmokły Autor artykułu

Dziennikarz, meloman, biblioman, kolekcjoner, chodząca encyklopedia sportu. Podobnie jak dobrą książkę lub płytę, ceni sobie interesującą rozmowę (SPORT, KULTURA, WYWIAD, LUDZIE).