Lato pełne niespodzianek

Sport 16 czerwca 2020 Wydanie 22/2020
Lato pełne niespodzianek

Zwykle bywało tak, że w okresie między sezonami kibice emocjonowali się transferami w drużynach, którym kibicowali lub też śledzili, co też ciekawego dzieje się w ekipach rywali lub ekip z sąsiednich miejscowości. To lato będzie jednak inne niż zwykle.

Wszystko przez pandemię, która sparaliżowała futbolowe zmagania. Dziwne decyzje związkowe sprawiły, że jedni spadali bez gry i awansowali, inni mają grać, jeszcze inni czekają lub starają się, by grać lub nie grać. Dziś trudno to jednoznacznie oceniać, na pewno każdy chce wyrobić sobie przed nowym sezonem jak najlepszą pozycję wyjściową. Niektórzy jednak są postawieni pod ścianą.

Jeszcze niedawno wydawało się na przykład, że w IV lidze występować będzie ogromna liczba drużyn. Dziś już wiadomo, że będzie ich więcej niż zwykle, ale grono uczestników cały czas się zmniejsza. Pierwszym klubem, który się wycofał byli Czarni Staniątki. Klub postawił na młodzież i wycofał się aż do wielickiej klasy A, choć mógł grać w klasie okręgowej. Rezerwy Wisły Kraków także powiedziały „pas”, ale w przypadku rezerw to sprawa normalna i gdyby „Biała Gwiazda” znów chciała wystawić do gry rezerwy, to także zagrają one w V lidze. Ostatnio z gry wycofała się Skawinka, która najbardziej zyskała na wczesnym zakończeniu rozrywek. Zespół zajmował ostatnie miejsce w tabeli po rundzie jesiennej, ale brak perspektyw finansowych zmusił klub do gry od sierpnia w lidze okręgowej. Takich przypadków jest i pewnie będzie więcej. I to w całej Polsce. Piłkarskie centrale ustaliły, że zgłoszenia przyjmują do 10 czerwca, lokalne podokręgi zwłaszcza dla młodzieżowych drużyn wydłużyły ten czas, niemniej trzeba się liczyć z tym, że ostateczny skład zespołów będzie skromniejszy niż rok temu. W IV lidze nie będzie też zapewne rezerw Cracovii, bo awansują bez gry w barażach do III ligi. „Pasy” optowały za barażowym dwumeczem w lipcu, gdy będą mogły skorzystać z graczy z kadry I drużyny. Unia Tarnów, mistrz grupy wschodniej, chciała grać w czerwcu i zapowiedziała, że w lipcu nie wyjdzie na boisko!

Na myślenickiej ziemi w czerwcu odbędzie się tylko jedno spotkanie, w niedzielę 28 czerwca Jordan Zakliczyn podejmie Orła Myślenice w finałowym meczu Pucharu Polski na szczeblu PPN Myślenice. Zwycięzca zagra 5 lipca z jednym z wygranych w PPN Olkusz, Kraków lub Wieliczka. Finał wojewódzki Pucharu Polski zaplanowano na 22 lipca. Rozgrywki IV ligi ruszą na początku sierpnia, w klasie okręgowej i ligach niższych odpowiednio później.

Paweł Panuś