Lawina

Region 7 kwietnia 2020 Wydanie 14/2020
Lawina

W drugiej połowie stycznia, a dokładnie 22, gdy według oficjalnych danych w Chinach było 571 osób zakażonych koronawirusem, problem wydawał się być jeszcze daleko od nas, a część osób w ogóle nie wierzyła, by kiedykolwiek miał do nas dotrzeć.

21 lutego we Włoszech odnotowano 21 przypadków zakażenia. Mimo to częstotliwość wyjazdów na narty w rejon Lomabrdii wcale się nie zmniejszyła. Jeszcze na początku marca ludzie wyjeżdżali do Włoch – także z Polski.

Dziś – w poniedziałek 06 kwietnia mamy ponad 4 tys. zachorowań w Polsce, 94 osoby zmarły. Na świecie odnotowano już prawie milion trzysta przypadków zakażenia, od piątku przybywa ich średnio około 100 tys. dziennie, nieomal 70 tysięcy osób zmarło.

Prawie połowa ludzkości – 3,9 mld ludzi (!)– została poproszona lub zobowiązana przepisami do pozostania w domu. Połowa ludzkości…, a tymczasem epidemia nie hamuje: kolejne kraje notują rekordową ilość zachorowań i zgonów z powodu koronawirusa.

Czy mamy szansę?

Jedyną szansą w tej nierównej walce jest obecnie spowolnienie tempa przyrostu chorych osób i wzmocnienie służby zdrowia, tak, by skutecznie mogła zająć się tymi,którzy zostali zakażeni. Wszyscy – może z wyjątkiem zwolenników teorii spiskowych – liczą na szybkie wynalezienie szczepionki lub leku zwalczającego rozwój nowego wirusa. Jak długo to potrwa? Nie wiadomo. Teorii odnoście czasu trwania epidemii i jej przebiegu jest dużo – ale prawda jest taka, że mamy do czynienia z sytuacją wyjątkową, a jej przebieg jest dla nas wciąż zagadką.

Co zatem robić?

Przestrzegać zaleceń, ograniczyć wyjścia, dbać o swoją odporność – to wszystko co na tę chwilę możemy zrobić jako jednostki: dbać o zdrowie swoje i naszych najbliższych. Jako społeczeństwo widać, że w ostatnim czasie mobilizujemy siły: trwa zbieranie pieniędzy na środki ochrony dla pracowników służby zdrowia, szyjemy maseczki, drukujemy przyłbice ochronne na drukarkach 3D –akcji społecznych nie brakuje.

Myślenice się mobilizują

Widać to także w Myślenicach, gdzie mieszkańcy nie ustają w niesieniu innym pomocy. Likalna firma Dama Kier szyje maseczki, podobnie jak firma AS Garnitex ze Stróży, Wawel z Dobczyc wspiera słodyczami pracowników myślenickiego szpitala, Archon+ przekazała w ostatnich dniach 80 tys. zł na 2 respiratory transportowe i zbiera fundusze na karetkę transportową. W ostatnich dniach ruszyła akcja #poMOCnaMaseczka, w ramach której kupując maseczkę-cegiełkę dokładamy się do sfinansowania kolejnego respiratora dla szpitala w Myślenicach. Centrum Społecznego Rozwoju „Kotłownia” drukują dla lekarzy przyłbice ochronne.

O tym jak ważne są respiratory w tej nierównej walce wie już chyba każdy. Na szczęście w naszym szpitalu na razie ich liczba jest wystarczająca. Tylko na jak długo? Nikt nie jest chyba gotowy na taki scenariusz, jaki ma miejsce we Włoszech, czy Hiszpanii. Ani jako państwo, ani jako poszczególne gminy, czy miasta. za długo zagrożenie wydawało się nam odległe i mało realne. Jeszcze 12 marca, gdy na radzie powiatu decydowano o przekazaniu 1,7 mln zł z budżetu państwa i 0,5 mln zł z budżetu powiatu na zakup niezbędnego sprzętu dla naszego szpitala, niektórym wydawało się, że liczba respiratorów jest – i będzie – wystarczająca. Owszem, część radnych jak np. Edward Zadora z Klubu Radnych Forum Ziemi Myślenickiej, czy Robert Pitala z PiS, śledzący doniesienia z Włoch wnioskowała o zwiększenie liczby respiratorów. Inni – jak starosta – twierdzili, że planowane zakupy za otrzymane kwoty są wystarczające. Trochę szkoda – złożenie zamówienia jeszcze na początku marca miałoby szansę szybszej realizacji, niż obecnie. Miejmy jednak nadzieję, że nie będzie u nas tak gwałtownego przyrostu chorych, jak ma to miejsce w innych krajach.

#zostań w domu

Aby jednak tak się stało – stosujmy się do zaleceń – zostańmy w domu. Owszem, można mieć już dość tego hasła powtarzane wielokrotnie i przy każdej okazji, ale musimy zrozumieć, że tylko w ten sposób jesteśmy w stanie spowolnić rozprzestrzenianie się choroby i chronić siebie oraz swoich bliskich.

Marta Duszyk