Portal

LemON smakował wszystkim

LemON smakował wszystkim
Fot. R. Podmokły

Historia tej grupy jest dosyć nietypowa, bo LemON powstał w 2011 roku z inicjatywy Igora Herbuta i jego kuzyna Adama Horoszczaka po to, aby obaj mogli wziąć udział w III edycji telewizyjnego programu muzycznego „Must be the music. Tylko muzyka”.

Na etapie precastingu byli jeszcze duetem, zaś na castingu LemON nosił już swoją obecną nazwę i był pięcioosobowym zespołem. I chociaż od ich płytowego debiutu minęło prawie 8 lat, a skład wielokrotnie się zmieniał pozostali kwintetem. Koncert, który dali 12 stycznia w MOKiSie z okazji 28 edycji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy nosił tytuł „LemON akustycznie” i mógł sugerować, że zespół zagra w okrojonym kameralnym składzie, ale nic z tych rzeczy. Zagrali pełnoprawny rockowy set, chociaż z gitarą akustyczną zamiast elektrycznej. Siła tej muzyki pozostała jednak taka sama. To zaskakujące jak zaczarować potrafi słuchaczy zespół i wokalista, który tworzy utwory o bardzo wyrafinowanej linii melodycznej i wcale niełatwe do zaśpiewania i zapamiętania. A jednak „Scarlett”, „Będę z tobą”, „Jutro” razem z Igorem śpiewała cała sala. Lider zespołu zresztą okazał się osobą nie tylko charyzmatyczną, ale i budzącą sympatię, bo jego konferansjerka potrafi w bezpretensjonalny sposób rozbawić publiczność. Półtorej godziny z LemONem to wystarczająco dużo, żeby tego nektaru spróbować, ale trochę za mało, żeby się rozsmakować. Będziemy czekać na następny koncert z tym większą niecierpliwością, że Igor Herbut z Myślenicami związany jest mocniej niż się wydaje.

Rafał Podmokły Rafał Podmokły Autor artykułu

Dziennikarz, meloman, biblioman, kolekcjoner, chodząca encyklopedia sportu. Podobnie jak dobrą książkę lub płytę, ceni sobie interesującą rozmowę (SPORT, KULTURA, WYWIAD, LUDZIE).