Marcin Jamróz przewodniczący myślenickiego koła Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną (PSONI)

Marcin Jamróz
przewodniczący myślenickiego koła Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną (PSONI)
Fot. fot. FOTO-VIDEO-KADR/Bogdan

Od jak dawna istnieje myślenickie koło PSONI i kto zainicjował jego powstanie?

– W ubiegłym roku świętowaliśmy jubileusz 15-lecia działalności naszego stowarzyszenia. Jego inicjatorami byli rodzice dzieci niepełnosprawnych z powiatu myślenickiego, którzy chcieli zapewnić im rozwój przez zajęcia edukacyjne, spotkania z logopedą oraz rehabilitację.

Co oferuje stowarzyszenie osobom niepełnosprawnym?

– Świadczona przez nas pomoc – rehabilitacja i edukacja – są niezbędne dla naszych podopiecznych. PSONI jest organem prowadzącym Ośrodek Rehabilitacyjno–Edukacyjno-Wychowawczy (OREW) dla podopiecznych od 3. do 25. roku życia, który umożliwia im realizację obowiązku szkolnego. Prowadzimy też Wczesne Wspomaganie Rozwoju dla dzieci od momentu wykrycia zagrożenia niepełnosprawnością do 8 lat oraz Środowiskowy Dom Samopomocy „Magiczny Dom” dla dorosłych, którzy ukończyli 25. rok życia. Ponadto organizujemy szereg imprez integracyjnych dla dzieci i rodziców, takich jak Olimpiada Sportowa, Dzień Godności, Jasełka Bożonarodzeniowe, Dzień Babci i Dzień Dziecka oraz Dzień Rodziny, który jest jednocześnie dniem spotkania dla naszych podopiecznych, wolontariuszy i osób wspierających nasze stowarzyszenie. Powyższe działania realizują misję stowarzyszenia, czyli: działanie na rzecz wyrównywanie szans osób z niepełnosprawnością intelektualną, tworzenie warunków przestrzegania wobec nich praw człowieka, prowadzenia ich ku aktywnemu uczestnictwu w życiu społecznym oraz wspieranie ich rodzin.

W czwartek był organizowany Dzień Godności Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną. Czy pana zdaniem takie wydarzenia są potrzebne?

– Wieloletnie doświadczenie pracy z osobami niepełnosprawnymi nauczyły mnie, że życie codzienne może być piękne, pomimo swoich barier. Doświadczenie bycia ojcem niepełnosprawnego dziecka uświadomiło mi, z jakimi problemami muszą zmierzyć się rodzice. Myślę, że takie dni jak Dzień Godności należy organizować z dwóch powodów. Po pierwsze trzeba nieustannie przypominać o prawach osób niepełnosprawnych do godnego – normalnego życia. Drugim celem, który już w czwartek udało się osiągnąć dzięki życzliwości wielu osób, to wzajemne spotkanie, którego efektem była radość towarzysząca jego uczestnikom i świadomość, że każdy z nas nie jest sam, że może liczyć na wsparcie osób, dla których hasło „Otwórzmy przed nimi życie” jest mottem życiowym.

Maria Gaczyńska Maria Gaczyńska Autor artykułu

Dziennikarka, założycielka portalu internetowego pn. wmyślenicach.pl,, interesuje się głównie sprawami społeczno-politycznymi miasta i regionu