Memoriał na piątkę

Memoriał na piątkę
Fot. Rafał Podmokły

Piąty raz spotkaliśmy się na Memoriale Charytatywnym im.Stacha Cichonia i ta jubileuszowa edycja potwierdziła że pamięć o naszym redakcyjnym koledze nie przemija, sport potrafi ludzi integrować, myśleniczanie nie są głusi na na czyjąś niedolę a patron imprezy czuwa nad jej przebiegiem.

Pierwsza edycja odbyła się 8 marca 2015 ledwie kilka miesięcy po tym jak dotarła do nas smutna wiadomość o śmierci długoletniego redaktora naczelnego „Gazety Myślenickiej” Stanisława Cichonia. Jednodniowa wówczas impreza składała się z turnieju piłkarskiego, biegu happeningowego, meczu futsalowej reprezentacji Polski z oldbojami Dalinu oraz pokazu Zumby. Rzecz jasna nie zabrakło licytacji sportowych pamiątek, na której zebrano ponad 30 tysięcy złotych. Od tego czasu memoriał rozrósł się do wielodniowego widowiska sportowego w którym rozgrywane są zawody m.in. w pływaniu, narciarstwie, siatkówce czy badmintonie. Jedna rzecz się jednak nie zmieniła. Wciąż są ludzie, dla których warto ten memoriał organizować i wciąż mieszkańcy naszego regionu potrafią być bardzo szczodrzy dla ludzi autentycznie dotkniętych przez los. W tym roku zbieraliśmy pieniądze na Mateusza Chrobaka i Emilkę Judasz. Emilka Judasz ma niespełna trzy lata, urodziła się z zespołem Downa i ciężką wadą serca. Ma za sobą już siedem operacji, a komplikacje po tych operacjach spowodowały że Emilka potrzebuje rozrusznika serca. Emilka ma uszkodzoną przeponę, uwidoczniły się u niej napady padaczkowe, podejrzenie Choroby Hirschsprunga (niedrożność jelit) i poważne problemy z płucami.

Obecnie Emilka jest pod stałą opieką wielospecjalistyczną, co oznacza potrzebę częstych badań kontrolnych. Emilka dzielnie walczy z tymi przeciwnościami, ale Zespołu Downa nigdy nie uda się w pełni pokonać. Obniża on między innymi sprawność ruchową dziewczynki (obecnie siedzi - jeszcze nie chodzi samodzielnie, nie mówi, karmiona jest tylko sondą). Nadal potrzebna jest stała i intensywna rehabilitacja oraz zajęcia z logopedą, które mogą jej pomóc w osiągnięciu jak najwyższego poziom rozwoju, zarówno psychicznego jak i fizycznego.

Mateusz Chrobak natomiast urodził się ze skomplikowaną wadą serca. Podobnie jak Emilka przeszedł szereg trudnych operacji, a jego codzienne funkcjonowanie wymaga kosztownego leczenia. W kwietniu ubiegłego roku Mateuszowi wstawiono następny stent w naczynie wieńcowe. To zabieg który niesie ze sobą wielkie ryzyko i jest trudny do wykonania, ale przebiegł pomyślnie. Rodzice Mateusza –Elżbieta i Piotr Chrobak zostali jednak ponformowani przez lekarzy, że stan ich dziecka może się z pogarszać, a organizm słabnąć i to się niestety potwierdza. Każdy kolejny dzień to dar za który dziękujemy i prosimy o kolejny – mówią rodzice Mateusza.

W lipcu rozpoczęto proces rekrutacji Mateusza na operację przeszczepu serca, która wydawałaby się najbardziej oczywistym rozwiązaniem, ale to wcale nie takie proste w przypadku chłopaka, dla którego niemal każdy rok życia to kolejny ciężki zabieg albo operacja.

Sportowa rywalizacja w tegorocznym memoriale obejmowała halową piłkę nożną, siatkówkę, tenis ziemny, strzelectwo, bieg uliczny, badminton i pływanie. W Zakliczynie natomiast wszyscy chetni mogli wziąć udział w próbie terenowej Cross Challange. Zawody odbywały się również w Szkole Podstawowej nr 3 i Zespole Szkół Techniczno- Ekonomicznych w Myślenicach, a deblowy turniej tenisa ziemnego zawędrował nawet do Giebułtowa. Emocji nie brakowało w rywalizacji piłkarzy, a to co zaprezentowały w półfinałach i w finale drużyny Stomatologii Stupka, Bez nazwy, Cavalieros i Lambada zasługuje na osobny akapit, bo w meczach między tymi zespołami działo się chyba więcej, niż w El Clasico, derbach Rzymu i Liverpoolu razem wziętych. Powiedzieć, że w tych meczach była niezwykle wyrównana i twarda walka do końca, to nic nie powiedzieć. Bramki w ostatnich sekundach, wykluczenia zawodników, strzały w słupki i poprzeczki, znakomite interwencje bramkarzy,rzuty karne- nie brakowało niczego. W całym turnieju zwyciężyła Stomatologia Stupka, oczywiście rzutami karnymi, ale gdyby te rywalizacje powtórzyć 4 razy, to pewnie za każdym razem byłby inny zwycięzca. Mieliśmy też okazję zobaczyć jak w halowej piłce nożnej w rozmaitych zestawieniach personalnych dają sobie radę czołowi futboliści z naszego regionu grający na codzien w Dalinie czy Orle.

Ciekawą innowacją tegorocznego memoriału był również finałowy mecz turnieju siatkarskiego, który rozegrano między półfinałami a finałem rywalizacji piłlkarzy. W poprzednich latach siatkówce nie dane było się pokazać w najważniejszym dniu memoriału, bo cała rywalizacja kończyła się w sobotę, ale tegoroczny finał pokazał, że to był bardzo dobry pomysł. Dwudniowy turniej drużyn mieszanych siatkarzy, w którym wzięły udział losowo dobierane zespoły o tak malowniczych nazwach, jak Kolorowe Misie, PodChmieleni, SerceLASu, Eryk i Maja, Bez Spiny, Bez Alkomatu vol 2 wygrali Pińset + pokonując w finale Labambę 2:0.

Tradycyjnym punktem memoriału jest licytacja pamiątek sportowych, a w tym roku można było wylicytować m.in. rower szosowy, bluzę bramkarską Pogoni Szczecin, koszulkę Bruk Bet Niecieczy, kalendarz Cracovii z podpisami zawodników, reprezentacyjną koszulkę Roberta Lewandowskiego, mnóstwo piłek z autografami piłkarskich sław, a także trykot Wisły Kraków należący do Jakuba Błaszczykowskiego. Najdroższy okazał się rower, który wylicytowano z 3.200 złotych, ale niewiele taniej piłka i koszulka Roberta Lewandowskiego bo obie pamiątki przekroczyły 2000 złotych. Ogólnie zebrano 55 543,32 złote.

Na koniec widowiska sportowego w Hali na Zarabiu musiało być oczywiście, to co towarzyszy tej imprezie od pierwszej edycji. Rodzinny Maraton Zumba Fitness czyli sposób na to, aby połączyć różne pokolenia oraz zainteresowania taneczno-sportowe i skłonić biernego obserwatora sportowych zmagań do aktywności ruchowej, a to wszystko w rytm muzyki którą zapewnili DJS Brothers.

Kamil Ostrowski: Dekada niesienia pomocy poprzez zmagania sportowe za nami. Akcja, która zaczynała się od turnieju piłki nożnej dziś wygląda na mini olimpiadę- naszą myślenicką, ale o tyle ważniejszą, że przekłada się na pomoc dzieciom. Każdy uczestnik wspiera akcję finansowo i wkłada w nią trud zmagań sportowych, ale otrzymuje w zamian coś dużo więcej – coś niewymiernego, co daję niesienie pomocy innym. Z tego miejsca serdecznie dziękuję wszystkim którzy przez te dziesięć lat współorganizowali i wspierali naszą akcję.

 

 

Rafał Podmokły Rafał Podmokły Autor artykułu

Dziennikarz, meloman, biblioman, kolekcjoner, chodząca encyklopedia sportu. Podobnie jak dobrą książkę lub płytę, ceni sobie interesującą rozmowę (SPORT, KULTURA, WYWIAD, LUDZIE).