Minął śmierć o centymetry

Minął śmierć o centymetry
Mężczyzna, który przechodził w nocy przez Zakopiankę o centymetry minął się z samochodem

Mimo starań jakie w budowę bezpiecznych przejść od lat wkładają samorządowcy - mieszkańcy miejscowości położonych wzdłuż Zakopianki nadal skracają sobie drogę, często o włos mijając się ze śmiercią

Tak było w sobotę 13 stycznia w Gaju. Całe zdarzenie nagrał i w internecie udostępnił jeden z kierowców, który tego dnia jechał Zakopianką. Pędząc w stronę Krakowa ponad sto kilometrów na godzinę rozpoczął manewr wyprzedzania, kiedy - nagle, na wzniesieniu w Gaju przed maską - dosłownie z nikąd pojawił się przechodzień!

Na filmie widać jak w ułamku sekundy, kierowca wciska hamulec i odbija kierownicą w prawo, a mężczyzna dosłownie o centymetry mija maskę samochodu. Przy tej prędkości w zderzeniu z autem nie miałby najmniejszych szans.

Do zdarzenia doszło zaledwie kilkaset metrów od otwartej dwa lata temu kładki dla pieszych. Podobne sytuacje mają miejsce również w innych miejscowościach powiatu myślenickiego, gdzie Zakopianka dzieli je na dwie części.

Z końcem roku w Głogoczowie oddano do użytku ostatnią - piątą kładkę na odcinku Myślenice-Kraków. - O bezpieczne przejścia zabiegamy od lat. Za pośrednictwem mediów chciałem zaapelować do mieszkańców o to, aby nie skracali sobie drogi i korzystali z kładek - podczas otwarcia mówił sołtys Jan Kantor. Przykład z Gaju pokazuje, że problem wciąż jest aktualny.

Piotr Jagniewski Piotr Jagniewski Autor artykułu

Reporter, redaktor, fotograf. Lubi dobrze opowiedziane historie i ludzi z pasją, którzy potrafią się nimi dzielić. Od 2014 roku pełni funkcję redaktora naczelnego. (REPORTAŻ, WYWIAD, WYDARZENIA, LUDZIE, SAMORZĄD)