Młodzi poeci z Krzyszkowic

Młodzi poeci z Krzyszkowic

Wydawałoby się, że żyjemy w mało poetyckich czasach. Tymczasem uczniowie ze Szkoły Podstawowej w Krzyszkowicach udowadniają, że tworzenie i czytanie poezji jest dla nich nadal ważne

Dlatego prezentujemy trójkę zwycięzców tegorocznej edycji IX Powiatowego Konkursu Poezji im. Elżbiety Guśpiel organizowanego przez Gminny Ośrodek Kultury i Sportu w Pcimiu: ósmoklasistów Ninę Kleszcz i Mateusza Mirka oraz Kacpra Kochana z klasy 6b. Oto, co odpowiedzieli na pytanie dotyczące ich twórczości.

Od kiedy piszesz wiersze?

Nina: Pierwsze próby pisania wierszy rozpoczęły się już w wieku 7 lat, kiedy to w prezencie otrzymałam notatnik w style vintage, w którym brązowy, a właściwie pożółkły papier kojarzył mi się ze zbiorem poezji z dawnych lat. Chciałam mieć taki własny tomik i zaczęłam pisać, a właściwie ćwiczyć składanie rymowanych wersów. Potem próbowałam swoich sił w różnych konkursach i pierwszym sukcesem było zajęcie 2-go miejsca w krakowskim konkursie „Triada”. Właśnie to zachęciło mnie do dalszego pisania.

Mateusz: Wiersze zacząłem pisać stosunkowo niedawno. Wcześniej miałem z nimi styczność tylko w szkole, ale niektóre robiły na mnie duże wrażenie, więc postanowiłem wziąć udział w konkursie poetyckim.

Kacper: Dopiero niedawno zacząłem pisać wiersze.

Co daje Ci pisanie poezji?

Nina: Dla mnie czas spędzony na pisaniu, zawsze jest czasem odosobnienia. Cała rodzina wie, że kiedy zamykam się w swoim pokoju, to coś tworzę, nikt mi nie przeszkadza, wszyscy szanują ten mój osobisty czas. Tematyka tych wierszy jest zależna od nastroju, pogody, sytuacji, które spotkały mnie danego dnia. Czasem jest to radość i zachwyt nad pięknem przyrody, mam takie chwile, kiedy zatrzymuję się, żeby podziwiać promienie słońca, które przenikają przez konary drzew, innym razem pisząc, „wyrzucam” z siebie różne emocje albo po prostu przelewam na papier refleksje dotyczące ludzi, których obserwuję, czy też swoje własne przemyślenia dotyczące różnych dziedzin życia. Pisanie wierszy jest nieodłączną częścią mnie, w ten sposób manifestuję swoje myśli, uczucia, poglądy.

Mateusz: Pisanie daje mi możliwość przekazania innym trochę uczuć mi towarzyszących. Są to moje przeżycia i przemyślenia, z którymi czasami trudno się jest dzielić z innymi ludźmi.

Kacper: Tworzenie wierszy daje mi satysfakcję.

Czy według ciebie w erze smartfonów i Internetu poezja może się obronić?

Nina: Moim zdaniem rozwój technologiczny jest nieunikniony i przez to może się zdarzyć, że następujące zmiany w jakimś stopniu stłamszą albo całkowicie wyprą pewne dziedziny życia kulturalnego. Jeśli chodzi o poezję, to wydaje mi się, że zawsze znajdzie się grupa ludzi o dużej wrażliwości i delikatności, postrzegająca świat przez pryzmat kolorów, dźwięków, zapachów i innych szczegółów, które innym umykają. Uważam, że nie ma przeciwwskazań, żeby oprócz wieczorków poetyckich, które są bardzo ciekawe, przekazywać twórczość poprzez portale społecznościowe łączące grupy osób o podobnych zainteresowaniach.

Mateusz: Nie ukrywam, że jest  bardzo trudno przebić się czemukolwiek w dzisiejszych czasach - smartfony zawładnęły już prawie wszystkim. Ja uważam, iż dzisiaj mamy bardzo mało ludzi chcących coś robić, rozwijać się - ci ludzie wolą gapić się w ekran. Poezja mimo wszystko nadal ma swoja grupę odbiorców i wydaje mi się, że aby przebić się z poezją, trzeba pisać o rzeczach współczesnych, być szczerym z odbiorcą i mieć duszę poetycką - bardzo mądrą i uczuciową duszę.

Kacper: Moim zdaniem poezja nadal jest potrzebna do przekazania ważnych treści.

Młodym poetom gratulujemy i życzymy dalszych sukcesów na niwie poezji.

Dorota Bajorek