Muzeum otwarte, nowoczesne i interaktywne

Muzeum otwarte, nowoczesne i interaktywne
Jarosław Pietrzak

Niebagatelną sprawą dla przyszłości muzeum w Myślenicach jest koncepcja przekształcenia tej jednostki w nowoczesną, interaktywną placówkę. Dzisiejsze muzea stają się miejscem wymiany myśli i edukacji. Idąc z duchem czasu zamierzam zwiększyć rzeszę odbiorców tej placówki, a zarazem poszerzyć zakres jej działalności

Z muzeum bazującego na etnografii i cyklicznych spotkaniach autorskich doprowadzić do muzeum oferującego atrakcyjne programy edukacyjne i otwartego na współpracę z szerokim wachlarzem grup społecznych

- w rozmowie z nami mówi Jarosław Pietrzak, nowy dyrektor Muzeum Niepodległości w Myślenicach

 

Pana koncepcję Muzeum Niepodległości można zawrzeć w trzech słowach: otwarte, partycypacyjne i wirtualne…

Tak, mające powstać muzeum dzięki odpowiedniemu projektowi architektonicznemu oraz pracy personelu, ma szansę stać się jednostką organizacyjną idącą z duchem czasu. Będzie to muzeum kreatywne, otwarte, partycypacyjne i wirtualne.

Co to oznacza?

Zadaniem muzeum jest otworzyć się na różne grupy społeczne i funkcjonować nie tylko w samym budynku, ale wychodzić poza jego obręb poprzez organizację różnych inicjatyw z takimi instytucjami jak MOKiS, Miejska Biblioteka, czy stowarzyszenia i grupy nieformalne.

Muzeum kreatywne oznacza odwagę w podejmowaniu nowych wyzwań. Zarazem placówkę otwartą na propozycje mieszkańców, spośród których muzeum będzie realizować te najlepsze. Będzie to instytucja dobrze widoczna w mieście i poza nim, a także na terenie kraju i za jego granicami.
Otwarta formuła da możliwość indywidualnego kształtowania ścieżki zwiedzania. Wielość tras i różnorodność tematyki da szansę odnalezienia przez daną grupę odbiorców właściwych dla niej elementów.

Liczę na to, że muzeum podejmie dialog z odbiorcami i w ramach partycypacji będzie współpracować ze zwiedzającymi nad wspólnymi projektami. Będziemy chcieli przedstawiać naszą historię przy pomocy przedmiotów, poprzez archiwa, zbiory, kolekcje. Jeśli ktoś posiada ciekawe kolekcje, to wspólnie z nami będzie mógł zaprezentować je szerszemu gronu.
Muzeum ma szansę znacząco uzupełnić swoją ofertę udostępniając część zbiorów poprzez Internet. Wiąże się to z digitalizacją i odpowiednio zbudowaną stroną internetową.

Jednak najważniejszą cechą nowego muzeum będzie wykorzystanie najnowszej techniki do stworzenia interaktywnej ekspozycji stałej. Nie zapominając o interakcji uzyskanej dzięki różnym przedmiotom, które zwiedzający mogliby wprawiać w ruch, przymierzyć lub dotknąć. Ekspozycje zostaną wzbogacone o pliki audio, filmy, montaże i projekcje.

Czym zatem Muzeum Niepodległości będzie różnić się od znanego większości mieszkańców Muzeum Regionalnego „Dom Grecki”?

Niebagatelną sprawą dla przyszłości muzeum w Myślenicach jest koncepcja przekształcenia tej jednostki w nowoczesną, interaktywną placówkę. Dzisiejsze muzea stają się miejscem wymiany myśli i edukacji na innym niż dotąd poziomie. Idąc z duchem czasu zamierzam zwiększyć rzeszę odbiorców tej placówki, a zarazem poszerzyć zakres jej działalności. Z muzeum bazującego na etnografii i cyklicznych spotkaniach autorskich do muzeum oferującego atrakcyjne programy edukacyjne i otwartego na współpracę z szerokim wachlarzem grup społecznych. Postaramy się uzupełnić obecną ofertę muzeum w Myślenicach.

Jest to moment zwrotny, który umożliwi rozwój edukacji historycznej młodego pokolenia i zapewni placówkom oświatowym gminy i powiatu ofertę uzupełniającą ich działania. Dzięki nowoczesnemu zapleczu i sali konferencyjnej, każde stowarzyszenie, czy grupa nieformalna z naszego regionu, znajdzie swoje miejsce dla zaprezentowania mieszkańcom naszej gminy i nie tylko, efektów swoich działań.

Jednak przeprowadzka do nowej siedziby zaplanowana jest na 11 listopada 2018 roku. Co będzie się działo do tego czasu? Przed powołaniem nowego muzeum i zmianą dyrektora, wielu artystów i mieszkańców związanych z „Domem Greckim” wyrażało obawy, że w nowej siedzibie zabraknie dla nich miejsca. Czy nadal będą organizowane koncerty, recitale i spotkania autorskie?

Nie powinni się obawiać, ponieważ nadal będą odbywały się tego typu spotkania. Temat ten poruszyliśmy m.in. podczas wykładu i spotkania z Andrzejem Boryczko i Markiem Stoszkiem. W Muzeum Niepodległości nie zabraknie miejsca na spotkania z pasjonatami, na wykłady z wydarzeniami historycznymi w tle.

Takie działania wpisują się w formę muzeum otwartego i kreatywnego. Chcemy uczestniczyć w życiu codziennym miasta, a więc muzeum musi być miejscem spotkań. Przed nami Poetycka Noc Świętojańska, planujemy wydać tomik grupy poetyckiej Tilia, a także katalog dotyczący dotychczasowej działalności placówki.

Muzeum ciągle jest i będzie obecne w codziennym życiu mieszkańców. Dla przykładu w kwietniu zwracamy uwagę na tradycje wielkanocne i rytm przyrody, który odgrywał duże znaczenie w historii społeczności wiejskich i małych miast. Wiosna i jej początek wiązały się ze zwyczajami Wielkiego Postu i Wielkanocy.

Zapraszam do odwiedzenia naszej wystawy czasowej „Sceny Pasyjne” Zdzisława Słoniny prezentującej malarstwo na szkle i rzeźbę. W dniach 31 marca – 2 kwietnia wspólnie z Parafią NNMP w Myślenicach w Domu Parafialnym im. ks. J. Bylicy organizujemy warsztaty muzyki chóralnej. Ich zwieńczeniem będą dwa koncerty pieśni pasyjnych.

Dla grup szkolnych prowadzimy „Warsztaty – Wielkanoc tuż, tuż” podczas których uczniowie uczestniczą w zajęciach z wykonywania palm wielkanocnych oraz malarstwa na szkle. Wspólnie z Myślenickim Oddziałem Krakowskiej Kongregacji Kupieckiej organizujemy tradycyjny Wielkanocny Konkurs Palm, którego finał będzie miał miejsce w niedzielę 9 kwietnia na myślenickim Rynku.

Nasz program wydarzeń kulturalnych będziemy tworzyć w porozumieniu z MOKiS i Miejską Biblioteką Publiczną, aby opracować spójną ofertę dla mieszkańców miasta. Jestem już umówiony na spotkania z dyrektorami tych placówek. Kontynuować będziemy warsztaty z młodzieżą. Nie rezygnujemy z niczego. Co więcej, będziemy chcieli wprowadzić dodatkowe wydarzenia, zmienić godziny otwarcia, jednak nacisk w prowadzonych działaniach położony będzie na wydarzenia historyczne.

Co Pan przez to rozumie?

Muzeum Niepodległości rozszerzy swój profil o edukację młodego pokolenia w duchu patriotyzm i odpowiedzialności za losy naszego regionu i całego kraju. To szansa dla Myślenic, aby generować ruch turystyczny wokół programów historycznych. Poza strefą czasu wolnego i aktywnego wypoczynku, mamy możliwość pokazania naszej tożsamości i cech na których wzorować mogliby się mieszkańcy innych regionów Polski. Chcemy prowadzić współpracę w ramach Małopolskiego Historycznego Szlaku Pamięci obejmującą cykl imprez powiązanych z lokalną tradycją i wydarzeniami historycznymi, postaciami i miejscami wyróżniającymi daną gminę. W tym zakresie chciałbym współpracować z Krakowem, gminą Krzeszowice, Wojnicz, Wadowice, Kęty, Skawina, Trzebinia czy Chrzanów.

W jaki sposób będziecie generować ruch wokół programów historycznych?

Chodzi o to, aby muzeum uczestniczyło w wydarzeniach, świętach i rocznicach historycznych nie tylko w wymiarze krajowym, ale również lokalnym. Rozwijanie oferty można oprzeć o przedstawienie sylwetek osób związanych z Ziemią Myślenicką, aby zaprezentować lokalny patriotyzm poprzez prezentację Polaków jako ludzi twórczych. Będziemy pokazywać nie tylko ludzi, którzy walczyli o wolność i ginęli, ale także tych którzy pracowali dla Myślenic, którzy zapisali się w lokalnej historii.

W tym roku obchodzić będziemy dwusetną rocznicę śmierci Tadeusza Kościuszki. Na terenie powiatu mamy dwie szkoły dla których ta postać jest patronem. Warto to wykorzystać. Zamierzamy zorganizować konkurs dla młodzieży z elementami gry miejskiej w oparciu o Małopolski Szlak Pamięci.
Na ten rok przypada również 600-lecie przyjazdu króla Władysława Jagiełły do Myślenic i 675 rocznica lokacji miasta. Chcielibyśmy je uczcić w postaci turnieju rycerskiego, aby w dniach 10 -11 czerwca mieszkańcy mogli brać udział w takim widowisku. Na płycie Rynku odbywałby się turniej, natomiast w ogrodzie Muzeum przy ul. Sobieskiego znajdzie się obóz rycerski. Wszystko zostanie okraszone koncertem zespołu muzyki średniowiecznej.

Mieszkańcy mieliby również możliwość wzięcia udziału w warsztatach związanych z tematyką rycerską. To jest pierwszy przykład naszego działania jako muzeum partycypacyjne ponieważ pomysłodawcą tej imprezy jest mieszkaniec Myślenic Andrzej Horabik znany z gry na instrumentach dawnych.

Jak Pan jako historyk z wykształcenia rozumie pojęcie regionalizmu i w jaki sposób zamierza wpisać go w hasło Niepodległość?

Nasze dziedzictwo kulturowe daje nam naszą tożsamość. Tworząc lokalne tradycje, kulturę i język wyodrębniamy się spośród innych społeczności na świecie. Jeśli jesteśmy niezależni, twórczy, kreatywni, to lepiej funkcjonujemy we współczesnym świecie. Chodzi o to, aby wspierać rozwój cywilizacyjny i kulturowy naszego społeczeństwa. Pokazywać historię poprzez tragiczne wydarzenia, ale również poprzez codzienne życie.

Niepodległość w tym przypadku ma dwa znaczenia. Pierwsze związane z rocznicą odzyskania przez Polskę niepodległości, które znajdzie się w nowym budynku otwartym na setną rocznicę tego wydarzenia. To znaczenie w sensie symbolicznym. Natomiast drugi profil, to badania historii XIX i XX wieku oraz historii współczesnej, jakie dla przykładu niedawno rozpoczęli harcerze w ramach pracy nad Harcerskim Archiwum Społecznym. Odszukując przeszłość, możemy znaleźć jej fragmenty z których możemy być dumni – właśnie w wymiarze regionalnym.

W ramach planowanych przez nas działań, młodzież będzie mogła pokazać czym inspiruje się dzisiejszy człowiek. Patriotyzm, ale ukazywany nie tylko w sposób w którym oddajemy hołd tym, którzy zginęli za ojczyznę, ale także jako czerpanie z przeszłości i postępowanie dzisiaj w życiu codziennym w taki sposób, aby wykazać się postawą patriotyczną.

Do tej pory przy ul. Sobieskiego 3 w Muzeum Regionalnym zwiedzający mogą zobaczyć m.in. XIX wieczne wnętrza mieszczańskie i cztery wystawy stałe: archeologiczną, etnograficzną, dzieł ludowych i dotyczącą II wojny światowej. Które z tych ekspozycji zostaną przeniesione do nowej siedziby?

Obecnie w siedzibie „Domu Greckiego” największa część muzeum zajmuje ekspozycja etnograficzna. Bardzo dobrze opracowane są zajęcia życia codziennego: żniwa, zabawki, to kultura materialna i dziedzictwo kulturowe, które będziemy chcieli pokazać w nowej formie. Wybiegając w przyszłość mogę bazować na projekcie architektonicznym nowego budynku.

Większość ekspozycji będzie związanych z naszym regionem, ale zostanie poszerzona o historię Ziemi Myślenickiej. Oczywiście na tyle, na ile pozwolą nam na to fundusze i czas, jakim będziemy dysponowali do czasu otwarcia nowej siedziby.

Co mogłoby składać się na stałą ekspozycję nowej siedziby Muzeum Niepodległości?

Budynek będzie składał się z czterech poziomów. Wchodząc do niego – na parterze, zwiedzający będą mogli obejrzeć ekspozycję dotyczącą XX wieku i drogi do Niepodległej Polski. Piwnica zostanie zaadoptowana na prezentację Polskiego Podziemia Niepodległościowego i czasy PRL-u. Na pierwszym piętrze znajdziemy miejsce dla kultury materialnej takiej jak archeologia, fragmenty myślenickiego Zamczyska, etnografia, regionalizm, sztuka ludowa, wnętrza mieszczańskie i gabinet zasłużonego burmistrza miasta Myślenic Andrzeja Marka oraz panteon Polaków.

Natomiast drugie piętro zostanie zaadoptowane na spotkania, konferencje, wykłady, uroczystości, wystawy czasowe. Tu oprócz archiwum i czytelni znajdować się będzie sala konferencyjna, gdzie odbywać się będą zajęcia edukacyjne i spektakle.

- Jednym z ciekawszych eksponatów jakimi dysponujemy jako społeczność jest ciągnik artyleryjski RSO z czasów II wojny światowej. To jeden z kilkudziesięciu egzemplarzy na świecie i jedyny jeżdżący w kraju. Czy w muzeum znajdzie się dla niego miejsce?

Sam pojazd to ewenement na skalę światową i eksponat o który warto zadbać. Ciągle nie zapadła decyzja na temat RSO. Sprawa jest otwarta. Nie wyobrażam sobie prezentacji takiego eksponatu bez odpowiedniego kontekstu. Gdyby jednak udało się zaaranżować go w przestrzeni – automatycznie wzrosłaby ranga muzeum.

Wśród myśleniczan nie brakuje głosów mówiących, że to hitlerowski pojazd - dlaczego więc pokazywać go w Muzeum Niepodległości?

To właśnie ten szerszy aspekt historii, którą chcemy prezentować. Jeżeli na naszych ziemiach, konkretnie w Krzyszkowicach wydobyto wrak tego ciągnika artyleryjskiego - to naszym zadaniem jest opowiedzenie nie tylko historii czasów II wojny światowej.

To opowieść o tym, że uciekający z naszego kraju Niemcy porzucali część sprzętu, ale nie można ukryć, że to element właśnie regionalnej historii. Drugi wymiar tej opowieści, to zadanie jakie taki ciągnik odgrywał w czasie działań wojennych oraz historia współczesna – czyli opowieść o projekcie, jakim była rekonstrukcja tej maszyny.

Kwestia powołania i budowy nowego muzeum była jedną z szerzej komentowanych przez mieszkańców i media w ubiegłym roku. Wiele osób będzie porównywać funkcjonowanie placówki do poprzednich lat. Czuje Pan presję?

Zdaję sobie sprawę, że na początku może być ciężko. Zmiany w naszej lokalnej społeczności nie zawsze są mile widziane. Obejmowaną przeze mnie funkcję traktuję jak wyzwanie. Podjęcie się tak dużego projektu można porównać do „wypłynięcia na ocean w łódce”. Oczywiście jeśli ma się jasno określone cele i wytrwale dąży do ich realizacji, to pozostaje jedno – ciężko pracować. Nigdy nie wiemy, co czeka nas w przyszłości i czy uda się zrealizować wszystkie nasze plany, ale zakładamy ich realizację i właśnie na dążeniu do ich realizacji należy się skupić.

Wiem, że będę musiał przekonać do siebie i do moich pomysłów wiele osób. Każdy w swój sposób patrzy na rzeczywistość, ale moim zadaniem będzie pokazać profil muzeum i cele, które mam zamiar oprzeć na dziedzictwie kulturowym i naszej tożsamości.

Co stanie się z byłą dyrektor placówki? Czy rozważał Pan możliwość zatrudnienia jej w nowym muzeum?

Na zakończenie pracy Pani Bożena Kobiałka otrzymała nagrodę od burmistrza Macieja Ostrowskiego i teraz jest w okresie, kiedy jeszcze pobiera pensję dyrektora. Otrzymała ode mnie propozycję pracy, ale dałem jej czas na zastanowienie. Będę czekał na decyzję w tej sprawie.

W jaki sposób doświadczenie zdobyte w poprzedniej pracy ma Pan zamiar wykorzystać na nowym stanowisku?

Podczas pracy w charakterze nauczyciela i animatora kultury, realizowałem wiele projektów dzięki którym nauczyłem się jak dokładnie formować retorykę konkursów i regulaminów. Będę się starał współpracować z nauczycielami, bo uczniowie to jedni z naszych głównych odbiorców. Dodatkowo na Akademii Górniczo-Hutniczej ukończyłem studia podyplomowe z zakresu zarządzania placówkami edukacyjnymi, kończę również zarządzanie kulturą na Uniwersytecie Jagiellońskim.

Zamierza Pan rozbudować zespół?

Zmieniamy godziny otwarcia, tak aby były bardziej przyjazne dla mieszkańców. Czeka nas wiele pracy i w obecnym stanie osobowym możemy nie dać rady. Będę rozmawiał z władzami miasta i podejmował kwestię zatrudnienia. Musimy zmienić nieco politykę kadrową. Każdy pracownik będzie pełnił określone funkcję i miał konkretne zadania do wykonania. Trafiłem na dobry zespół. Są to ludzie oddani placówce i pełni pomysłów, co wskazuje na metodę projektową jako podstawową w mojej pracy w muzeum. Najważniejsze jest, aby słuchać ludzi i dzięki temu możemy znaleźć ciekawe rozwiązania. Mam nadzieję, że wspólnie uda nam się to wykorzystać.

 

Jarosław Pietrzak: Wieloletni nauczyciel historii, założyciel grupy Anafora. Animator kultury. Człowiek wspierający rozwój pasji i talentów młodzieży. Promujący lokalne zespoły muzyczne. Koordynator Małopolskiego programu „Młodzież Pamięta”. Twórca spektakli, koncertów i widowisk. W swojej działalności podejmował współpracę z: Muzeum Regionalnym „Dom Grecki”, Myślenickim Ośrodkiem Kultury i Sportu, Domem Katolickim im. Ks. J. Bylicy, Myślenickim Towarzystwem Kultury, Polskim Towarzystwem Historycznym Oddział Myślenice, Warsztatem Twórczym, I Amatorskim Teatrem im. Ks. Kardynała Karola Wojtyły, I LO im. Tadeusza Kościuszki, Małopolskim Centrum Edukacji, Młodzieżowym Ośrodkiem Edukacji Obywatelskiej. Za swoje działania dla krzewienia wartości otrzymał nagrodę Małopolskiego Kuratora Oświaty. Otrzymał także Nagrodę Burmistrza za działalność na Niwie Kultury. Opracował wspólnie z muzeum tablicę historyczną przy cmentarzu koło Kościółka pw. św. Jakuba w ramach Małopolskiego Szlaku Powstania Styczniowego, a także napisał program na 150 rocznicę obchodów wybuchu powstania, na który otrzymano dofinansowanie z Muzeum Historii Polski.

Piotr Jagniewski Piotr Jagniewski Autor artykułu

Reporter, redaktor, fotograf. Lubi dobrze opowiedziane historie i ludzi z pasją, którzy potrafią się nimi dzielić. Od 2014 roku pełni funkcję redaktora naczelnego. (REPORTAŻ, WYWIAD, WYDARZENIA, LUDZIE, SAMORZĄD)