Myślenicki smog

Myślenicki smog

Artykuły Marty Duszyk „Lepszego powietrza nie będzie?” i „Straż miejska przeprowadza kontrolę pieców” spowodowały, iż w formie mini opowiadania spisałam usłyszaną rozmowę.

Podczas jednej z opłatkowych imprez w styczniu tego roku dwie panie licytowały się zawzięcie, gdzie najbardziej w Myślenicach jest odczuwalny smog. Czy na Średniawskiego czy też na Dolnym Przedmieściu. W rozmowę próbowały wciągnąć wspólnego znajomego. Oczekiwały, że przyzna jednej lub drugiej rację. Starszy pan nie miał jednak na to najmniejszej ochoty. Chcąc zmienić smutny temat rozmowy, zaczął się chwalić swoimi wnukami, a zwłaszcza najmłodszą wnusią, którą zapisano do nowego, ekologicznego żłobka.

- Żeby panie widziały jak pięknie i jak starannie wyremontowano tę dużą kamienicę, która ostatnimi czasy po prostu straszyła. Teraz jest nie tylko ozdobą ulicy ale też miasta. Pomieszczenia wymalowane są farbami ekologicznymi, wszystko jest naturalne, ładne, higieniczne. Ceny pobytu dzięki dotacji niezwykle przystępne.

Panie zamilkły, słuchały bardzo, bardzo uważnie i nagle obie jednocześnie niemal krzyknęły:

- Ale otoczenie! To przecież tam najbardziej kopcą - zgodziły się od razu.

Antonina Sebesta