Akcja

Najdłuższa sesja

Najdłuższa sesja
Nowa prezes MZWiK Katarzyna Burda, burmistrz Jarosław Szlachetka i przedstawicielka audytora Joanna Rogosz na nadzwyczajnej sesji 13 czerwca. Fot. fot. M. Stoszek

XI sesja Rady Miejskiej rozpoczęła się w piątek 7 czerwca, a zakończyła… 13 czerwca wieczorem. Została zwołana na wniosek radnych klubu PiS, celem przedstawienia bieżącej sytuacji Miejskiego Zakładu Wodociągów i Kanalizacji oraz wyników przeprowadzonego w tej spółce audytu.

Przewodniczący rady Jan Podmokły (KWW Macieja Ostrowskiego) zarządził tygodniową przerwę po to, jak stwierdził, aby radni mogli zapoznać się z audytem i sprawozdaniem Rady Nadzorczej. Na ciąg dalszy sesji po przerwie zaprosił byłego prezesa MZWiK Andrzeja Urbańskiego.

Na początku dyskusji, po przedstawieniu aktualnego stanu MZWiK oraz sprawozdania z audytu przez prezes Katarzynę Burdę, przewodniczący rady udzielił głosu Andrzejowi Urbańskiemu. Nie mylili się niestety ci, którzy spodziewali się swoistego festiwalu buty i arogancji. Swoją obronę rozpoczął od całościowej krytyki audytu, twierdząc że jest wybiórczy, nierzetelny i stronniczy, że dominują w nim domysły i insynuacje audytora.

Duże emocje i pytania radnych wywołały wysokie nagrody i podwyżki dla pracowników, przyznawane tuż przed odejściem Andrzeja Urbańskiego ze stanowiska. W roku 2018 suma przyznanych nagród opiewała na 507 tysięcy złotych. Po wysłuchaniu argumentów Andrzeja Urbańskiego, głos zabrał burmistrz Jarosław Szlachetka, który stwierdził: – To, co uderza mnie w treści audytu, to niegospodarność i nieprawidłowości stwierdzone w zarządzaniu spółką przez Andrzeja Urbańskiego. Przyznane przez byłego prezesa nagrody i podwyżki były działaniem celowym i uderzającym w dobro spółki. W opinii obecnej na sesji Joanny Rogosz, przedstawicielki firmy wykonującej audyt, wydawanie tak dużych kwot na nagrody w momencie, kiedy spółka generuje poważne, milionowe straty, jest nie do przyjęcia i świadczy o działaniu na niekorzyść jednostki.

Wiele pytań dotyczyło bezpośrednio działalności MZWiK pod rządami Andrzeja Urbańskiego, m.in. kwoty 300 tysięcy zł, którą obecnie firma musiała wydać na opróżnienie osadu zalegającego w oczyszczalni ścieków w Myślenicach od 6 lat. Kolejny poruszany problem, to użycie kamionkowych rur kanalizacyjnych do budowy sieci kanalizacyjnej w ramach projektu „Czysta woda dla Krakowa…”. Zdaniem Andrzeja Urbańskiego, były one jedynie o niecały procent droższe od zazwyczaj stosowanych rur pcv. W odpowiedzi burmistrz przedstawił dokumenty, które nie pozostawiały wątpliwości, że w roku 2014, kiedy realizowano ten projekt, cena rury kamionkowej, użytej w budowie kanalizacji w naszej gminie, wynosiła średnio 33 złote zaś pcv – 19 złotych.

Andrzej Urbański, odpowiadał na zarzuty, interpretując fakty w dogodny dla siebie sposób, podważając wszelkie dokumenty, analizy, a nawet wypowiedzi osób będących na sesji, które wskutek polityki MZWiK pozostawały przez 11 lat bez bieżącej wody, nie mając możliwości dokonania przyłącza. Sytuacja ta prawdopodobnie trwałaby jeszcze długo, gdyby nie pomoc Jarosława Szlachetki, wtedy posła RP.

Nie wiadomo, jaki był cel wizyty na sesji byłego prezesa MZWiK. Jeżeli miała to być próba obrony decyzji, które podejmował, to jedynie pogorszyła ona, już i tak fatalny obraz społeczny tego, co działo się w MZWiK pod rządami Andrzeja Urbańskiego.

Niestety nie jest to jedyna gminna instytucja, która wymaga żmudnych, konsekwentnych i długotrwałych zabiegów, aby – mówiąc obrazowo – mogła stanąć na nogi. Optymizmem napawa świetne przygotowanie i fachowość nowej prezes Katarzyny Burdy, o czym można się było przekonać, słysząc jej sprawozdanie dotyczące działania spółki. Nie bez znaczenia jest też deklaracja burmistrza, że obecnie w radach nadzorczych gminnych spółek zasiadają wyłącznie osoby posiadające właściwe kwalifikacje w tym zakresie.

Marek Stoszek Marek Stoszek Autor artykułu

Prezes myślenickiego oddziału Polskiego Towarzystwa Historycznego. Badacz i propagator historii, kultury i tradycji naszego regionu.