Narodziny II RP –historia nieopowiedziana

Narodziny II RP –historia nieopowiedziana

Gdy myślimy o Niepodległej Rzeczypospolitej, zwykle pierwsze skojarzenie to rok 1918. Gdy w kontekście historii naszego narodu pada hasło „cud”, to zwykle myślimy o „Cudzie na Wisłą” czyli Bitwie Warszawskiej z 1920 roku. Czy zatem w roku 1919 nie wydarzyło się nic godnego zapamiętania w świadomości przeciętnego Polaka?

Wręcz przeciwnie, a dobitnie przekonał nas o tym wykład dr Mateusza Drozdowskiego zatytułowany „Powrót na salony – delegacja polska na konferencji pokojowej w Paryżu, (1919)”, który odbył się 20 lutego w Muzeum Niepodległości. Rok 1919 to rok konferencji w Wersalu, która podobnie jak Kongres Wiedeński stawiała sobie za cel unormowanie sytuacji międzynarodowej w bardzo szerokim zakresie i na bardzo wielu płaszczyznach. O „Cudzie nad Wisłą” wspominamy nie przypadkowo, bo tak jak manewr oskrzydlający Naczelnego Wodza Józefa Piłsudskiego był militarnym pokazem mistrzostwa, tak majstersztykiem polskiej dyplomacji było to, co udało się jej wywalczyć w trakcie paryskiej konferencji pokojowej 1919 roku.

Naturalnie musiała nastąpić pewna koincydencja zdarzeń na arenie międzynarodowej, która doprowadziła do tego, że w ogóle zaczęto rozważać możliwość powstania państwa polskiego, czyli klęska państw centralnych, rozpad Austro- Węgier czy też rewolucja w Rosji. Himalaiści nazwaliby to „oknem pogodowym”, ale żeby z takiego okna skorzystać i wejść na szczyt potrzeba jeszcze własnej determinacji, nieugiętej woli i dobrej organizacji. Jeśli o Polakach mówi się, że są narodem kłótliwym to rok 1919 i konferencja w Paryżu jest być może tym jednym z nielicznych przypadków w naszej historii, gdy potrafiliśmy się dla dobra ojczyzny wznieść ponad osobiste ambicje i interesy. A powodów żeby się spierać było nie mniej niż obecnie, zaś antagonizmy między socjalistami a endekami stały się niemal przysłowiowe. O tym jak daleko było do siebie Romanowi Dmowskiemu i Józefowi Piłsudskiemu to mogliśmy się przekonać choćby z emitowanego niedawno serialu, byli wszelako postaciami takiego formatu, że potrafili zakopać topór wojenny, gdy szło o korzystne werdykty dla Polski na arenie międzynarodowej. Do legendy przeszło słynne kilkugodzinne przemówienie Dmowskiego, który w kilku językach potrafił przedstawić delegatom sytuacje na ziemiach polskich, przywołując przy tym ogrom statystyk i wyliczeń, a było to przemówienie zaimprowizowane. Słynnym faktem historycznym jest również list, jaki Piłsudski skierował do Dmowskiego, a zaczynający się od słów „Szanowny panie Romanie”, bo to przykład jak można zachować się z klasą nawet wobec swojego antagonisty. Nie można nie wspomnieć o gigantycznej roli, jaką w tym dziele odegrał Ignacy Jan Paderewski. Dziś powiedzielibyśmy, że był lobbystą a dzięki swojemu autorytetowi, sławie artystycznej i możliwościom finansowym potrafił wpłynąć na ówczesnego prezydenta Stanów Zjednoczonych Woodrowa Wilsona, jak chyba żaden Polak wcześniej ani później. Dzięki takim ludziom, „chorym na Polskę” udało się wskrzesić państwo, które wydawało się po 123 latach zaborów powstać już nie ma prawa, a jednak powstało i to w granicach o wiele większych niż początkowo się wydawało, bo „żywioł polski” dominował właściwie tylko na terenach królestwa kongresowego. W dodatku udział polskich sił zbrojnych w I Wojnie Światowej był ledwie symboliczny, a jednak Polska okazała się być dużo ważniejszym podmiotem politycznym niż po II Wojnie Światowej, w której mieliśmy tak znaczący udział.

Rafał Podmokły